[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Zatrzymać Putina i jego propagandę
![[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Zatrzymać Putina i jego propagandę](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/46596ea0-65a7-4df1-9305-8387ed7f95df/cecewc.jpg?p=article_hero_mobile)
Powinniśmy przejść do opowiadania naszych historii w mediach międzynarodowych. Geopolityczny projekt Putina odbudowy imperium rosyjskiego został ogłoszony 22 czerwca 2021 roku w niemieckiej "Die Zeit", w której Putin wezwał Europejczyków do porzucenia USA jako partnera strategicznego i sprzymierzenia się z Rosją. Putin chciał "Europy od Lizbony po Władywostok". Wierzymy w "Europę od Lizbony do Władywostoku!" - odpowiedział prezydent Emmanuel Macron. Najważniejszym narzędziem realizacji tej polityki jest burzący europejską solidarność i leżący na dnie Bałtyku geopolityczny projekt niemiecko-rosyjski Nord Stream. W taki oto sposób Putin postanowił odbudować rosyjskie imperium, podporządkowując sobie Europę Zachodnią za pomocą surowców energetycznych, zaś Europę Wschodnią postanowił powoli i systematycznie przyłączać w dawne granice imperium rosyjskiego. Mentalność elit zachodnich najlepiej obrazują następujące słowa: "Myśl, że Niemcy dostarczają broń, która może być użyta do zabijania Rosjan, jest dla wielu Niemców bardzo trudna do zniesienia" - stwierdził w rozmowie z "Deutsche Welle" dr Marcel Dirsus z Instytutu Polityki Bezpieczeństwa na Uniwersytecie Christiana Albrechta w Kilonii. Narracja putinowska spowodowała spustoszenie w umysłach Europejczyków. Czy zwrot Niemiec i Francji od polityki współpracy z Rosją można traktować jako stały element ich polityki zagranicznej, czy tylko koniunkturalno-wizerunkowy ruch polityczny? Jako redaktor "Kuryera Polskiego" z Milwaukee promuję od dawna polską narrację, ale w języku angielskim, trafiającą do globalnego odbiorcy. Muszę powiedzieć, że nawet poważne media konserwatywne w Stanach Zjednoczonych mają rozmaite problemy z umieszczaniem tekstów pochodzących z kraju rządzonego przez "reżim w Warszawie". Byłem w szoku, kiedy zorientowałem się, jak wielkie krzywdy spowodowała wojna polsko-polska w amerykańskim wizerunku współczesnej Polski. Wiele mediów, nawet konserwatywnych, w USA przyjęło narrację o "reżimie w Warszawie" zupełnie tak samo, jak w latach międzywojennych, w okresie rządów sanacji. Nawet przyjmowanie ukraińskich uchodźców wywołuje w niektórych amerykańskich mediach oskarżenia o rasistowski sposób traktowania niektórych uchodźców. Musimy teraz się skupić na opowiadaniu naszych historii, przekazywaniu obiektywnych obrazów, otwieraniu się na nowych komentatorów i ekspertów. Pokazywanie ciągle tych samych komentatorów budzi zawsze kontrowersje. Mówmy więc o Trójmorzu, Katyniu, złamaniu niemieckiej Enigmy, polskiej akcji NKWD, Pileckim, powstaniach i skonfiskowanym majątku powstańców. Pokażmy polski film o sowieckich gułagach, pokażmy taki film jak "The Soviet Story". Warunek jest jeden: mówmy o tym po angielsku. Putinowska narracja jest mocna w Europie i w USA i trudno będzie nam ją zniwelować. Bezkompromisowa pomoc Ukraińcom może to zmienić.
Pozdrawiam zza oceanu.
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj” (cz. 2)

[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj”

[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Panie Ambasadorze, czekamy na Pana”
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Amerykańskie rozterki”
[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: „Refleksje o polskiej niepodległości…”


