[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: O propolskiej polityce historycznej zza oceanu słów kilka
28.11.2018 20:55
![[Felieton "TS"] Waldemar Biniecki: O propolskiej polityce historycznej zza oceanu słów kilka](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/e6187328-8782-40dc-b28c-2ad404f8007f/26483.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Realizacja polskiej polityki historycznej w Stanach Zjednoczonych jest jednym z najważniejszych zadań polskiego państwa i polskiej emigracji. Ponieważ nie istnieje żadna sprecyzowana wizja polityki historycznej, ani nie ma transparentnych narzędzi do jej realizacji, często zdarza się tak, że aby zaspokoić potrzebę przybliżania polskiej historii i kultury w Stanach Zjednoczonych i na świecie, problemem tym zajmują się po prostu ludzie szlachetnego serca, którzy widzą tę potrzebę i realizują konkretne zamierzenia.
Warto wymienić tu Norma Conarda, jego uczennice z Kansas i projekt "Life In A Jar", którym spopularyzował Irenę Sendlerową na świecie. Warto wspomnieć kuratorkę z Milwaukee Art Museum z Wisconsin, Laurie Winters, która pokazała Ameryce polskie malarstwo przez realizację w trzech ważnych amerykańskich miastach: Milwaukee, Saint Luis i Los Angeles wystawy jej autorstwa "Leonardo da Vinci and the Splendor of Poland". Niestety żadna profesjonalna organizacja w Polsce nie wspiera już więcej tych osób. Nikt do nich nie dzwoni, nie wysyła żadnych e-maili, ani nie planuje żadnych przyszłych zamierzeń. Norm Conard otrzymał tylko dyplom uznania od pani konsul z Chicago. W ubiegłym tygodniu przeprowadziliśmy jako "Tygodnik Solidarność" ekskluzywny wywiad z Markiem Proboszem, polskim aktorem mieszkającym w Kalifornii, który wystawiał spektakl pt. "Ochotnik do Auschwitz" na największym na świecie festiwalu teatralnym jednego aktora - UNITED SOLO w Theatre ROW na Broadwayu. Marek Probosz otrzymał tam prestiżową nagrodę dla najlepszego spektaklu dokumentalnego na tym festiwalu. Gratulacje, Marku!!!
Co może zrobić jeden kompetentny i utalentowany człowiek? Może zrobić wiele. Przykład Marka Probosza napawa optymizmem i nadzieją. Z drugiej strony od 2005 r. nie powstał jeszcze żaden film hollywoodzkiego formatu o jednym z "najważniejszych bohaterów XX wieku" - jak napisał o Pileckim "The New York Times". Sadzę, że ta nagroda niezmiernie ułatwi drogę naszym profesjonalnym ekspertom z Warszawy do pana Marka Probosza, który niewątpliwie wie, jak zrobić taki film i z kim zjeść lunch w tej sprawie w Los Angeles.
Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie trzeba tłumaczyć, jak istotna i ważna jest dla polskiej polityki historycznej postać rotmistrza Witolda Pileckiego i rola, jaką odegrał w światowej historii. Czas, aby zacząć promować polską politykę historyczną, nie lokalnie w Polsce, ale globalnie na świecie, poprzez nakręcenie anglojęzycznego filmu, który jednocześnie przedstawiałby skomplikowaną prawdę o polskiej historii przed, w trakcie i po II wojnie światowej. Postać i losy rotmistrza Pileckiego są idealnym materiałem na scenariusz dla prawdziwego hollywoodzkiego hitu.
Sytuacja powtarza się: mamy ludzi w osobie Marka Probosza, który od 2005 r. promuje w USA postać rotmistrza. Mamy więc know-how, czyli profesjonalną wiedzę, z kim w Hollywood rozmawiać o tej produkcji. Mamy cały sztab Polaków w Kalifornii i w USA, którzy mogą wspomóc ten wysiłek. Teraz tylko należy zadać proste pytanie politykom w Warszawie: Czy nam, wszystkim Polakom, zależy, aby taki film powstał? Czy istnieje profesjonalny propolski mecenat, który jest w stanie promować globalnie polską historię i postać rotmistrza Pileckiego?
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (48/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Co może zrobić jeden kompetentny i utalentowany człowiek? Może zrobić wiele. Przykład Marka Probosza napawa optymizmem i nadzieją. Z drugiej strony od 2005 r. nie powstał jeszcze żaden film hollywoodzkiego formatu o jednym z "najważniejszych bohaterów XX wieku" - jak napisał o Pileckim "The New York Times". Sadzę, że ta nagroda niezmiernie ułatwi drogę naszym profesjonalnym ekspertom z Warszawy do pana Marka Probosza, który niewątpliwie wie, jak zrobić taki film i z kim zjeść lunch w tej sprawie w Los Angeles.
Mam nadzieję, że nikomu w Polsce nie trzeba tłumaczyć, jak istotna i ważna jest dla polskiej polityki historycznej postać rotmistrza Witolda Pileckiego i rola, jaką odegrał w światowej historii. Czas, aby zacząć promować polską politykę historyczną, nie lokalnie w Polsce, ale globalnie na świecie, poprzez nakręcenie anglojęzycznego filmu, który jednocześnie przedstawiałby skomplikowaną prawdę o polskiej historii przed, w trakcie i po II wojnie światowej. Postać i losy rotmistrza Pileckiego są idealnym materiałem na scenariusz dla prawdziwego hollywoodzkiego hitu.
Sytuacja powtarza się: mamy ludzi w osobie Marka Probosza, który od 2005 r. promuje w USA postać rotmistrza. Mamy więc know-how, czyli profesjonalną wiedzę, z kim w Hollywood rozmawiać o tej produkcji. Mamy cały sztab Polaków w Kalifornii i w USA, którzy mogą wspomóc ten wysiłek. Teraz tylko należy zadać proste pytanie politykom w Warszawie: Czy nam, wszystkim Polakom, zależy, aby taki film powstał? Czy istnieje profesjonalny propolski mecenat, który jest w stanie promować globalnie polską historię i postać rotmistrza Pileckiego?
Waldemar Biniecki
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (48/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.11.2018 20:55
[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: „Ekonomia, głupcze!”
14.12.2021 21:55

Komentarzy: 0
Czy pamiętają Państwo hasło wyborcze Billa Clintona w 1992 roku? „Ekonomia, głupcze!”. Tak naprawdę jednak to Richard Nixon zgodził się na to, by Chiny były bogate, silne i żeby współdecydowały o świecie. Potem prof. Zbigniew Brzeziński „wezwał do zagrania chińską kartą przeciwko Moskwie”.
Czytaj więcej
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj” (cz. 2)
07.12.2021 21:55

Komentarzy: 0
19 listopada 2021 r. premier Mateusz Morawiecki spotkał się z dyrektor Wywiadu Narodowego USA Avril Haines. W spotkaniu wzięli także udział szefowie MSWiA, MON oraz prezydenckiego BBN. Wizyta ta nie była wcześniej zapowiadana i odbyła się w trybie pilnych konsultacji sojuszniczych dotyczących sytuacji na wschodniej flance NATO.
Czytaj więcej
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Dziś Gruzja, jutro Ukraina, a później mój kraj”
30.11.2021 21:55

Komentarzy: 0
Agencje wywiadu i najważniejsze amerykańskie media: „New York Times” i „The Washington Post” są przekonane, że prezydent Władimir Putin chce zająć część Ukrainy. Jak donosi „New York Times”, przedstawiciele amerykańskiego wywiadu ostrzegają sojuszników, że pozostało niewiele czasu, aby uniemożliwić Rosji podjęcie działań militarnych na Ukrainie. W podobnym tonie wypowiadają się europejskie media i środowiska związane z wywiadem. Sytuacja jest poważna. W co gra „rosyjski szachista”?
Czytaj więcej
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Panie Ambasadorze, czekamy na Pana”
23.11.2021 21:55
[Felieton TS] Waldemar Biniecki: „Amerykańskie rozterki”
16.11.2021 21:55

