Felieton "TS". Rafał Górski: Gdzie były elity?
20.07.2018 20:15

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W zeszłym tygodniu burzę wywołał temat budowy zamku na terenie Natura 2000 Puszcza Notecka. Ktoś uznał, że można zarobić i wybudować zamek na sztucznej wyspie jeziora otoczonego lasem. Piękna okolica, cudowny krajobraz, cisza i dzika przyroda. A w środku, jak wrzód na d…, budowla gabarytami zbliżona do zamku w Malborku.
No i zaczęła się nagonka pod tytułem "Gdzie byli ekolodzy?". Internauci, politycy i dziennikarze znaleźli chłopca do bicia. Jeden z zarzutów był taki, że Ocenę Oddziaływania na Środowisko przygotował profesor Piotr Tryjanowski, który podpisał się pod apelem naukowców przeciwko wycince Puszczy Białowieskiej. Ciekawe, że zwolennicy PiS-u nie pokazują pisowskiej części CV profesora. A był on przez wiele lat ekspertem Instytutu Sobieskiego. Fundacji, która dostarcza kadr i analiz dla partii Prawo i Sprawiedliwość.
Moim zdaniem, sprawa zamku świadczy o lenistwie, głupocie i strachu, które cechują członków lokalnych i ogólnopolskich elit. Tych przedstawicieli elit, którzy byli na swoich stanowiskach, kiedy rządziło PO-PSL i kiedy teraz rządzi PiS. Bo przygotowanie i budowa inwestycji zahaczyła o jedną i drugą grupę trzymającą władzę. Kogo zaliczam do elity? Posła i radnego, wójta i urzędnika, dziennikarza i naukowca, księdza i nauczyciela, prezesa firmy i fundacji, leśnika i policjanta.
Zamek w Puszczy Noteckiej to nie jest budowa domku jednorodzinnego. Ogromna inwestycja, której nie można nie zauważyć. Z jakiś przyczyn afera wybuchła dopiero teraz, kiedy zamek jest na ukończeniu. Jakich? Intuicja podpowiada mi, że chodzi o kompletny brak troski o dobro wspólne ze strony elit. I to nie tylko elit lokalnych. Bo przecież takim inwestycjom powinni zapobiegać członkowie elit ogólnopolskich, w szczególności pracujący w Warszawie. Ryba psuje się od głowy, a państwo od stolicy. Przecież to w Warszawie mamy kwatery główne NIK, ABW czy CBŚ. To w stolicy mamy ministerstwa i sejm, które są źródłem prawa zagospodarowania przestrzennego i ochrony środowiska. To w stolicy są redakcje największych mediów, które mają pilnować interesu publicznego.
Zamek w Puszczy Noteckiej to kolejny przykład na to, że elity i państwo mamy w stanie rozkładu. Elity nic nie mogą albo nie chcą. Państwo też nic nie może. Tak jak przy truciu obywateli przez korporacje emitujące trucizny do atmosfery - przykład Mielca. Truciu obywateli przez smog samochodowy - przykład Warszawy. Truciu obywateli przez pożary wysypisk - przykład Zgierza.
No, ale najważniejsze pytanie na dziś to: Gdzie byli ekolodzy? A, gdzie wy byliście, szanowni państwo?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (29/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Moim zdaniem, sprawa zamku świadczy o lenistwie, głupocie i strachu, które cechują członków lokalnych i ogólnopolskich elit. Tych przedstawicieli elit, którzy byli na swoich stanowiskach, kiedy rządziło PO-PSL i kiedy teraz rządzi PiS. Bo przygotowanie i budowa inwestycji zahaczyła o jedną i drugą grupę trzymającą władzę. Kogo zaliczam do elity? Posła i radnego, wójta i urzędnika, dziennikarza i naukowca, księdza i nauczyciela, prezesa firmy i fundacji, leśnika i policjanta.
Zamek w Puszczy Noteckiej to nie jest budowa domku jednorodzinnego. Ogromna inwestycja, której nie można nie zauważyć. Z jakiś przyczyn afera wybuchła dopiero teraz, kiedy zamek jest na ukończeniu. Jakich? Intuicja podpowiada mi, że chodzi o kompletny brak troski o dobro wspólne ze strony elit. I to nie tylko elit lokalnych. Bo przecież takim inwestycjom powinni zapobiegać członkowie elit ogólnopolskich, w szczególności pracujący w Warszawie. Ryba psuje się od głowy, a państwo od stolicy. Przecież to w Warszawie mamy kwatery główne NIK, ABW czy CBŚ. To w stolicy mamy ministerstwa i sejm, które są źródłem prawa zagospodarowania przestrzennego i ochrony środowiska. To w stolicy są redakcje największych mediów, które mają pilnować interesu publicznego.
Zamek w Puszczy Noteckiej to kolejny przykład na to, że elity i państwo mamy w stanie rozkładu. Elity nic nie mogą albo nie chcą. Państwo też nic nie może. Tak jak przy truciu obywateli przez korporacje emitujące trucizny do atmosfery - przykład Mielca. Truciu obywateli przez smog samochodowy - przykład Warszawy. Truciu obywateli przez pożary wysypisk - przykład Zgierza.
No, ale najważniejsze pytanie na dziś to: Gdzie byli ekolodzy? A, gdzie wy byliście, szanowni państwo?
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (29/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.07.2018 20:15
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Bezradny i śmieszny, czyli Macron
03.10.2019 22:46

Komentarzy: 0
Przyszła jesień i ociepleniści z wszystkich krajów zaczęli stygnąć. A jak człowiek stygnie, to musi się czymś rozgrzać. Może być jakaś czarodziejska mikstura, masażyk, a może kąpiele gorące. Z takich metod zazwyczaj korzystają zwykli ludzie, ale nie zapominajmy, że ociepleniści to ludzie nie tylko niezwykli, ale nadzwyczajni, to awangarda współczesności. Oni rozgrzewają się ideami. To kwiat przyszłości. Wśród tych dzieci kwiatów wyróżnia się jeden pan. To prezydent Francji Emmanuel Macron. Bojownik o wolność, równość, braterstwo i ciepełko dla towarzyszy i towarzyszek z Wielkiego Wschodu i Dziwnego Zachodu.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Po pańsku o elektoracie
03.10.2019 18:26

Komentarzy: 0
Dla opozycji kampania wyborcza do parlamentu jest nie do wygrania. Choć Grzegorz Schetyna nigdy do tego publicznie się nie przyzna, gra idzie o to, by przegrana (a wszystko wskazuje, że tak będzie) nie przeistoczyła się w pogrom. Pogrom, który w pierwszym rzędzie zmiecie jego pozycję w partii. Oczywiste jest, że bez względu na skalę przegranej zaczną się swary i oskarżenia, głównie pod adresem lidera. Odpowie on za umieszczenie Klaudii Jachiry, „głosu młodego pokolenia”, na liście wyborczej do Sejmu, odpowie za powierzenie prowadzenia kampanii wyborczej Krzysztofowi Brejzie, za którym ciągną się sprawy hejtu prowadzonego w inowrocławskim magistracie, odpowie za Pawła Kowala w Krakowie, za niedogadanie się z lewicą i PSL-em i za wszystko inne.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Karol Gac: Hejtem w PiS
02.10.2019 22:26

Komentarzy: 0
Chociaż można było się spodziewać, że emocje w kampanii będą brały górę nad merytoryczną debatą, to jednak trudno przejść obojętnie nad tym, co właśnie ujawniono. Okazało się bowiem, że za znaną z prymitywnych treści stroną stoją ludzie Platformy Obywatelskiej. I nie jest to niestety szczególnie zaskakujące.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Pamięć i przestroga
12.09.2019 22:26

Komentarzy: 0
Opozycja kpiła z zapowiadanej obecności Donalda Trumpa na warszawskich obchodach 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Gdy okazało się, że na przeszkodzie stanął huragan Dorian, Trump zrobił to, co na jego miejscu zrobiłby każdy prezydent Stanów Zjednoczonych. Odwołał przyjazd, przekładając go na inny termin. Ci sami, którzy wyśmiewali go i poniżali, nagle uderzyli w rozpaczliwy ton, że wiceprezydent to jednak nie to samo. Teoriom, z jakiego to (faktycznego) powodu prezydent Trump nie doleciał do Warszawy, nie było końca. Wszystkie lekceważące huragan, jakby zagrożenie życia mieszkańców południowo-wschodnich stanów Ameryki to zbyt błahy powód, by prezydent USA przerywał swoją europejską, nawet tak ważną, podróż.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Warszawskie ścieki kolorowe
12.09.2019 22:26

Komentarzy: 0
Płyną ścieki, płyną, wiślaną doliną, no a póki płyną, to smrodek się niesie po mieście, na wsi, no i nawet w lesie. Twórczość kwitnie, jak kwitną sinice w Wiśle. Cóż się dziwić, woda śmierdzi, a prezydent Trzaskowski twierdzi, że dzięki ozonowaniu to już wszystko jest ok. Jasne, wszyscy uwierzyli i szybko podjechali do supermarketów, żeby zrobić porządne zapasy wody. Nie tylko dla ochłody. Nie tylko, panie Rafale.
Czytaj więcej