[Felieton "TS"] Karol Gac: Rydwanem do strefy relaksu
![[Felieton "TS"] Karol Gac: Rydwanem do strefy relaksu](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/fb244745-2987-4ae9-8e22-12808c89616d/34977.jpg?p=article_hero_mobile)
Wakacje w pełni, więc to doskonała pora na nieco lżejszy temat. Plaża, palmy, czyste powietrze – kto nie chciałby odpoczywać w takich warunkach? Z takiego założenia wyszli chyba warszawscy urzędnicy, którzy stworzyli specjalną „strefę relaksu”. Koszt? Blisko milion złotych. Chociaż kto bogatemu zabroni?
Przyznam, że "strefa relaksu", to pomysł nowatorski. Wierzę, że musi być w nim śmiała i odważna wizja. Jak inaczej tłumaczyć fakt, że przed siedzibę warszawskiego ratusza, która jest w ścisłym centrum stolicy, zwieziono dziesiątki drewnianych palet i roślin, po czym ułożono je na asfalcie? No, właściwie parkingu. Oczywiście, to wszystko obok ruchliwej ulicy. W dodatku blisko dwóch pięknych terenów zielonych. No nic innego, tylko innowacyjna koncepcja.
Przyznają Państwo, że osobliwy to projekt. Nic dziwnego, że od ponad tygodnia jest przedmiotem kpin. Nie dość, że wygląda wyjątkowo przygnębiająco, to jeszcze kosztował ponad 900 tysięcy. Zapomniałbym - "strefa relaksu" będzie działać do września. Warto się więc pospieszyć, aby samemu sprawdzić jej zalety. Chyba, że się nie zdąży. Weźmy choćby taki recyklomat, czyli urządzenie, do którego można wrzucać zużyte butelki. Z dumą ogłoszono, że stoi, ale już następnego dnia... się popsuł.
Najważniejsze jednak, że włodarze miasta są z siebie zadowoleni. W końcu rzecznik ratusza Kamil Dąbrowa ocenił, że "reakcje pisowskich propagandzistów utwierdzają w przekonaniu, że Zielony Bankowy to świetny pomysł". Trzeba przyznać, że ciekawy punkt odniesienia.
Inna sprawa, że samorządy coś ostatnio nie mają szczęścia do inwestycji. Weźmy taki Gdańsk. Piękne miasto, bogata historia, wiele potrzeb, a urzędnicy kupują... Rydwan. Tak, taki jak z Imperium Rzymskiego. Poważna sprawa, nie w kij dmuchał. No, prawie.
"Rydwan" jest bowiem rzeźbą i polegał na zmaterializowaniu snu autorki. Można i tak. Wydział Programów Rozwojowych gdańskiego ratusza wydał na to dzieło tylko 150 tysięcy złotych. Tylko, bo była promocja i udało się cenę obniżyć. Poza tym nie ma co się czepiać pieniędzy, bo akurat sztuka jest bezcenna.
Najlepsze zostawiam jednak na koniec. Na razie nie ma pomysłu, co z tym "Rydwanem" zrobić. Temu akurat się nie dziwię. Wiadomo już, że rzeźba będzie jednym z eksponatów w Nowym Muzeum Sztuki NOMUS. Jest tylko jeden haczyk - muzeum jeszcze nie istnieje. Ale kto by się takimi szczegółami przejmował, prawda?
Gdańszczanom i warszawiakom życzę spokoju. Przyda się, bo coś czuję, że przed nami jeszcze wiele ciekawych decyzji. Zwłaszcza że zbliżają się wybory parlamentarne. A przecież ktoś musi za to wszystko zapłacić. Jeżeli jednak Państwa spokój zostanie zmącony, to "strefa relaksu" już czeka. Przy odrobinie szczęścia uda się tam kogoś spotkać.
Karol Gac
Autor jest dziennikarzem portalu DoRzeczy.pl.

Przyznają Państwo, że osobliwy to projekt. Nic dziwnego, że od ponad tygodnia jest przedmiotem kpin. Nie dość, że wygląda wyjątkowo przygnębiająco, to jeszcze kosztował ponad 900 tysięcy. Zapomniałbym - "strefa relaksu" będzie działać do września. Warto się więc pospieszyć, aby samemu sprawdzić jej zalety. Chyba, że się nie zdąży. Weźmy choćby taki recyklomat, czyli urządzenie, do którego można wrzucać zużyte butelki. Z dumą ogłoszono, że stoi, ale już następnego dnia... się popsuł.
Najważniejsze jednak, że włodarze miasta są z siebie zadowoleni. W końcu rzecznik ratusza Kamil Dąbrowa ocenił, że "reakcje pisowskich propagandzistów utwierdzają w przekonaniu, że Zielony Bankowy to świetny pomysł". Trzeba przyznać, że ciekawy punkt odniesienia.
Inna sprawa, że samorządy coś ostatnio nie mają szczęścia do inwestycji. Weźmy taki Gdańsk. Piękne miasto, bogata historia, wiele potrzeb, a urzędnicy kupują... Rydwan. Tak, taki jak z Imperium Rzymskiego. Poważna sprawa, nie w kij dmuchał. No, prawie.
"Rydwan" jest bowiem rzeźbą i polegał na zmaterializowaniu snu autorki. Można i tak. Wydział Programów Rozwojowych gdańskiego ratusza wydał na to dzieło tylko 150 tysięcy złotych. Tylko, bo była promocja i udało się cenę obniżyć. Poza tym nie ma co się czepiać pieniędzy, bo akurat sztuka jest bezcenna.
Najlepsze zostawiam jednak na koniec. Na razie nie ma pomysłu, co z tym "Rydwanem" zrobić. Temu akurat się nie dziwię. Wiadomo już, że rzeźba będzie jednym z eksponatów w Nowym Muzeum Sztuki NOMUS. Jest tylko jeden haczyk - muzeum jeszcze nie istnieje. Ale kto by się takimi szczegółami przejmował, prawda?
Gdańszczanom i warszawiakom życzę spokoju. Przyda się, bo coś czuję, że przed nami jeszcze wiele ciekawych decyzji. Zwłaszcza że zbliżają się wybory parlamentarne. A przecież ktoś musi za to wszystko zapłacić. Jeżeli jednak Państwa spokój zostanie zmącony, to "strefa relaksu" już czeka. Przy odrobinie szczęścia uda się tam kogoś spotkać.
Karol Gac
Autor jest dziennikarzem portalu DoRzeczy.pl.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 24.07.2019 00:15
Komentarze
Co dalej z PiS? Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
03.08.2026 15:35

Komentarzy: 0
Co dalej z PiS? — to główny temat najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność”. Analizujemy przyczyny rozłamu w największej partii prawicy, znaczenie odejścia ludzi związanych z Mateuszem Morawieckim oraz pytanie o przyszłość całego obozu konserwatywnego. W numerze także najważniejsze spory krajowe, tematy gospodarcze, społeczne i kulturalne oraz komentarze naszych publicystów.
Czytaj więcej
Historia arcypolska. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
27.07.2026 16:28

Komentarzy: 0
W nowym numerze „Tygodnika Solidarność” wracamy do Powstania Warszawskiego – wydarzenia, które po 82 latach wciąż pozostaje jednym z fundamentów polskiej pamięci narodowej. Piszemy o walce o cześć dla bohaterów sierpnia 1944 roku, o młodym pokoleniu, które przejmuje ich dziedzictwo, oraz o tym, jak historia nadal wpływa na współczesne spory. W numerze także najważniejsze tematy polityczne, gospodarcze, społeczne, związkowe i kulturalne.
Czytaj więcej
Dziennikarz vs mediaworker. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
13.07.2026 18:24

Komentarzy: 0
Czy media przestały pełnić swoją podstawową misję, stając się narzędziem politycznej walki? Stronnicze reakcje na kolejne afery władzy każą postawić pytanie o kondycję współczesnego dziennikarstwa i przyszłość tego zawodu. Skąd bierze się narastające społeczne zniechęcenie do mediów? Czy możliwe jest odwrócenie tego trendu? Temu zagadnieniu poświęcamy najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”. Oprócz obszernego tematu numeru przygotowaliśmy także analizy dotyczące polityki krajowej i zagranicznej, teksty historyczne i religijne oraz relacje z działalności NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej
Rafał Woś: Planowanie wakacji to piękny moment
07.07.2026 17:59

Komentarzy: 0
Wakacje są potrzebne. Każdemu. I chyba tylko prowokator albo szaleniec może przekonywać, że jest inaczej. A nawet jak będzie przekonywał, to nie zamierzam dać się przekonać. Sorry, Winnetou, ale taki mamy klimat.
Czytaj więcej
Jakie plany na wakacje? Nowy numer "Tygodnika Solidarnośc"
06.07.2026 17:05

Komentarzy: 0
Wakacje zwykle kojarzą się z oddechem od spraw bieżących, ale rzeczywistość polityczna i społeczna nie zatrzymuje się ani na moment. W najnowszym „Tygodniku Solidarność” prowadzimy Czytelnika przez konflikty polityczne, gorące debaty społeczne i spory o prawa pracownicze.
Czytaj więcej
