[Felieton "TS"] Karol Gac: Ostatnia prosta
09.01.2019 21:11
![[Felieton "TS"] Karol Gac: Ostatnia prosta](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/c4908563-0de4-4d5c-8406-91db8839b03f/27824.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Najbliższy rok odpowie na pytanie, czy “dobra zmiana” okaże się trwałym trendem, czy też niewiele znaczącym epizodem. Nie ma jednak wątpliwości, że jeśli wybory parlamentarne wygra opozycja, to rozpocznie się wielkie sprzątanie po PiS. I chociaż polityczna wojna trwa już od trzech lat, to dopiero jesienią nastąpi “ostateczne starcie”.
Mam nadzieję, że wypoczęliście Państwo przez Święta. Jeśli byliście już Państwo zmęczeni polityką, to mam dla Państwa dwie wiadomości - dobrą i złą. Dobra: po jesiennych wyborach wszystko się uspokoi. Zła: to był dopiero przedsmak tego, co nas czeka. A czeka nas naprawdę wiele. Trudno się dziwić, bo stawka wyborów parlamentarnych jest historyczna.
Po pierwsze, Polacy pokażą, czy odpowiada im kierunek zmian, jaki zaproponował obóz Zjednoczonej Prawicy. Jeżeli tak, to mają one szanse “okrzepnąć" i na stałe wpisać się w krajobraz polityczny. Nie jest tajemnicą, że na gruntowną przebudowę państwa potrzeba więcej niż jednej kadencji. Jeżeli jednak Polacy podziękują rządzącym, to opozycja zrobi wszystko, aby odwrócić wprowadzone zmiany i uniemożliwić PiS powrót do władzy.
Po drugie, jesienne wybory będą miały również istotną stawkę kulturową. Przy urnach zdecydujemy, w jakim stopniu zrealizuje się plan agresywnej laicyzacji Polski. Przesada? Odsyłam do ostatniego felietonu, w którym wskazałem pierwsze niepokojące sygnały tego zjawiska. Przy okazji warto też przeanalizować, kto będzie tworzyć blok opozycyjny. Zapewniam jednak, że nie będzie on centrowy.
Po trzecie, wynik wyborów w Polsce wpłynie zapewne na kształt całej Unii Europejskiej. Choć jej kondycja i wewnętrzne uwarunkowania również nie są i dla nas bez znaczenia. W powietrzu unosi się jednak moment politycznego przesilenia, a ostatnie wydarzenia tylko to potwierdzają. Warto mieć tego świadomość.
W związku z powyższym trudno się dziwić, że politycy zaserwują nam niezwykle intensywny spektakl. Jeśli do tej pory wszystko było przedmiotem konfliktu, to teraz będzie jeszcze bardziej. Czeka nas ostatnia odsłona “wojny totalnej". Wojny, w której nie będzie się brało jeńców. Co to oznacza? To, że już teraz trzeba się mentalnie przygotować na nieustanny atak politycznej propagandy, oszczędne gospodarowanie prawdą i permanentny spór.
Obie partie zresztą sprytnie korzystają z syndromu tzw. oblężonej twierdzy. Grzegorzowi Schetynie udało się utrzymać władzę w PO, spacyfikować wewnętrzne konflikty i pokonać Nowoczesną. Z kolei PiS swoimi działaniami przypomina czasami partię opozycyjną aniżeli ugrupowanie, które rządzi samodzielnie. Chociaż PiS wchodzi w nowy rok jako partia prowadząca w sondażach, to wydaje się, że ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego potrzebuje czegoś więcej niż ograniczenia się do administrowania krajem. Jedno jest pewne - nie będziemy narzekać na nudę.
Karol Gac
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (02/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Po pierwsze, Polacy pokażą, czy odpowiada im kierunek zmian, jaki zaproponował obóz Zjednoczonej Prawicy. Jeżeli tak, to mają one szanse “okrzepnąć" i na stałe wpisać się w krajobraz polityczny. Nie jest tajemnicą, że na gruntowną przebudowę państwa potrzeba więcej niż jednej kadencji. Jeżeli jednak Polacy podziękują rządzącym, to opozycja zrobi wszystko, aby odwrócić wprowadzone zmiany i uniemożliwić PiS powrót do władzy.
Po drugie, jesienne wybory będą miały również istotną stawkę kulturową. Przy urnach zdecydujemy, w jakim stopniu zrealizuje się plan agresywnej laicyzacji Polski. Przesada? Odsyłam do ostatniego felietonu, w którym wskazałem pierwsze niepokojące sygnały tego zjawiska. Przy okazji warto też przeanalizować, kto będzie tworzyć blok opozycyjny. Zapewniam jednak, że nie będzie on centrowy.
Po trzecie, wynik wyborów w Polsce wpłynie zapewne na kształt całej Unii Europejskiej. Choć jej kondycja i wewnętrzne uwarunkowania również nie są i dla nas bez znaczenia. W powietrzu unosi się jednak moment politycznego przesilenia, a ostatnie wydarzenia tylko to potwierdzają. Warto mieć tego świadomość.
W związku z powyższym trudno się dziwić, że politycy zaserwują nam niezwykle intensywny spektakl. Jeśli do tej pory wszystko było przedmiotem konfliktu, to teraz będzie jeszcze bardziej. Czeka nas ostatnia odsłona “wojny totalnej". Wojny, w której nie będzie się brało jeńców. Co to oznacza? To, że już teraz trzeba się mentalnie przygotować na nieustanny atak politycznej propagandy, oszczędne gospodarowanie prawdą i permanentny spór.
Obie partie zresztą sprytnie korzystają z syndromu tzw. oblężonej twierdzy. Grzegorzowi Schetynie udało się utrzymać władzę w PO, spacyfikować wewnętrzne konflikty i pokonać Nowoczesną. Z kolei PiS swoimi działaniami przypomina czasami partię opozycyjną aniżeli ugrupowanie, które rządzi samodzielnie. Chociaż PiS wchodzi w nowy rok jako partia prowadząca w sondażach, to wydaje się, że ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego potrzebuje czegoś więcej niż ograniczenia się do administrowania krajem. Jedno jest pewne - nie będziemy narzekać na nudę.
Karol Gac
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (02/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.01.2019 21:11
Idziemy PO was oszuści! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"
09.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Mobilizacja środowisk społecznych i patriotycznych wokół Solidarności, spór o przyszłość Polski oraz konsekwencje decyzji obecnej władzy – to główne tematy najnowszego numeru „Tygodnika Solidarność” nr 10/2026. Wydanie koncentruje się na spotkaniu w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej, gdzie przedstawiciele wielu organizacji społecznych dyskutowali o wyzwaniach stojących dziś przed państwem i społeczeństwem.
Czytaj więcej
Dobry ETS to martwy ETS. Najnowszy numer "Tygodnika Solidarność"
02.03.2026 19:00
Michał Ossowski: Dziękuję za wspólną drogę z "Tygodnikiem Solidarność"
25.02.2026 15:35

Komentarzy: 0
Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy i Przyjaciele „Tygodnika Solidarność”,
są takie momenty w życiu człowieka, kiedy warto na chwilę zatrzymać się w biegu codzienności i spojrzeć na drogę, którą przeszło się razem z innymi. Dla mnie takim momentem jest ten tekst. Szczególny także dlatego, że w tym roku „Tygodnik Solidarność” obchodzi swoje 45-lecie. To piękny jubileusz pisma, które od samego początku było czymś więcej niż tylko gazetą: było głosem wolności, ludzi pracy, godności i wspólnoty. I dziś, po tylu latach, widać wyraźnie, że ta tradycja nie jest zamkniętym rozdziałem, lecz zobowiązaniem, by solidarnościowe media dalej się rozwijały i odpowiadały na wyzwania współczesności.
Czytaj więcej
Rafał Woś nowym redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność”
25.02.2026 15:05
Prawie milion bezrobotnych! „Tygodnik Solidarność” o fali zwolnień i polityce bierności rządu
23.02.2026 19:01

Komentarzy: 0
Rząd Donalda Tuska ogłosił rok 2026 „rokiem przyspieszenia”, jednak najnowsze dane gospodarcze pokazują, że jedyne, co gwałtownie przyspiesza, to wzrost bezrobocia. Liczba Polaków bez pracy niebezpiecznie zbliża się do miliona, a fala zwolnień grupowych przetacza się przez kolejne branże. Najnowszy „Tygodnik Solidarność” (08/2026) szczegółowo analizuje przyczyny tego alarmującego zjawiska, wskazując na bierność rządu i destrukcyjne skutki unijnej polityki klimatycznej.
Czytaj więcej

