Brak etatów i zapłaty za nadgodziny. Solidarność Służby Więziennej walczy o prawa pracowników

- Brak etatów, chroniczne niedofinansowanie oraz brak środków na zapłatę za wypracowane nadgodziny to w opinii Solidarności podstawowe bolączki trapiące obecnie Służbę Więzienną.
- Problemy te są szczególnie widoczne w województwie śląskim.
- Solidarność SW skierowała w tej sprawie wniosek do Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach, która z kolei zaapelowała do Ministerstwa Sprawiedliwości o rozwiązanie wskazywanych problemów.
Apel do Ministerstwa Sprawiedliwości
Na wniosek Solidarności sprawą zajęła się Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego w Katowicach i zwróciła się do resortu sprawiedliwości o podjęcie działań mających na celu rozwiązanie tych problemów.
Marcin Kulig, wiceprzewodniczący Krajowej Sekcji NSZZ „Solidarność” Służby Więziennej i szef związku w Zakładzie Karnym w Jastrzębiu-Zdroju, podkreśla, że funkcjonariuszy jest za mało, stąd biorą się nadgodziny.
Mamy problem z tymi nadgodzinami, bo dostajemy za nie tylko część pieniędzy. Nie ma w pełni zabezpieczonych środków na ten cel. Ponadto dyrektorzy zakładów karnych, by uniknąć płacenia za nadgodziny, „zawieszają” stanowiska, co może zagrażać bezpieczeństwu zarówno funkcjonariuszy, jak i osadzonych, bo np. osiem osób wykonuje pracę dziesięciu. Inną praktyką jest przenoszenie funkcjonariuszy między działami lub do innych zakładów karnych i aresztów śledczych, co dezorganizuje pracę
– wymienia związkowiec.
Na konieczność zwiększenia zatrudnienia w tzw. jednostkach podstawowych, czyli zakładach karnych i aresztach śledczych związkowcy z Solidarności wskazują od lat.
Gdyby funkcjonariuszy było więcej, nie byliby tacy przemęczeni i sfrustrowani, czuliby się w pracy bezpieczniej
– zaznacza wiceprzewodniczący „S” działającej w SW.
Problem nadgodzin
W sytuacji braków kadrowych w podstawowych jednostkach sprzeciw związkowców budzą zapowiedzi Centralnego Zarządu Służby Więziennej dotyczące reorganizacji tej formacji. W marcu pracodawca poinformował przedstawicieli organizacji związkowych, że w przyszłym roku w Polsce powstaną cztery dodatkowe inspektoraty okręgowe.
Są to jednostki typowo sprawujące nadzór, by mogły powstać, trzeba będzie utworzyć ok. 160 wysokich stanowisk. To jest nielogiczne, najpierw trzeba rozwiązać problem nadgodzin
– mówi związkowiec.
Równocześnie związkowcy z „S” sprzeciwiają się zapowiedziom „uszczuplenia” Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Katowicach o Areszt Śledczy w Częstochowie, Zakład Karny w Herbach oraz oddziały zewnętrzne w Lublińcu i Wąsoszu. Marcin Kulig podkreśla, że jednostki te znajdują się na terenie województwa śląskiego, odpowiadają obecnej jurysdykcji sądów i prokuratur, więc przenoszenie ich do innych inspektoratów nie ma sensu.
Zdecydowanie sprzeciwiamy się tym planom, ale popieramy pomysł odtworzenia jednostek podstawowych, które w 2018 roku zaczęto przekształcać w oddziały zewnętrzne
– dodaje wiceprzewodniczący „S” w SW.
Jak wyjaśnia, w ramach rozpoczętej wówczas reformy część zakładów karnych i aresztów śledczych zamieniono na oddziały zewnętrzne. Zlikwidowano piony organizacyjne, w efekcie czego nawet dwa razy dziennie trzeba wozić papiery do podpisania np. z Bielska-Białej do Cieszyna. W dodatku pracownicy cywilni i funkcjonariusze mają problem z załatwianiem swoich spraw.
20 marca problemy Służby Więziennej były jednym z tematów posiedzenia Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego w Katowicach. W przyjętym w tej sprawie stanowisku WRDS zwróciła się o zwiększenie liczby etatów w Służbie Więziennej w województwie śląskim oraz wyraziła obawy dotyczące „uszczuplenia” Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Katowicach.