Dramatyczna sytuacja zwierząt hodowanych na futra w Polsce. Lista ich cierpień jest bardzo długa...
12.09.2017 15:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Według raportu fundacji „Viva!” w 2014 roku zabito w Polsce prawie 8 mln zwierząt hodowanych na futra – przede wszystkim norek, ale również lisów, jenotów i szynszyli. Ich pełne cierpienia życie ma tylko jeden cel – zysk hodowców.
Anna Brzeska
Polskie prawo wciąż zezwala na trzymanie zwierząt w ciasnych klatkach, jak wykazują kontrole, często zbyt małych, by umożliwić wyprostowaną postawę. Zgodnie z przepisami klatki dla lisów i jenotów powinny mieć minimum 0,5 m wysokości, 0,6 m szerokości, 0,9 m długości. Taka klatka - nawet jeśli zachowano dozwolone prawem normy - ma powierzchnię niewielkiego biurka, na której zwierzę, w naturze biegające swobodnie po ogromnych obszarach, musi spędzić całe swoje krótkie życie, zakończone porażeniem prądem, zatruciem spalinami, a nawet "użyciem urządzenia bolcowego penetrującego", powodującego uszkodzenie mózgu.
Wszystko to dzieje się dlatego, że wciąż istnieje popyt na naturalne futra, mimo że społeczne przyzwolenie na tego typu praktyki maleje. Ferm w Polsce jednak przybywa, również w związku z zakazami hodowli wprowadzanymi w innych krajach europejskich (m.in. w Holandii, Wielkiej Brytanii, Austrii i Czechach) i przenoszeniem ferm do naszego kraju.
Dramatyczne raporty
Przyczyny cierpienia zwierząt to okrutnie długa lista. Przede wszystkim wynikają one z ogromnej różnicy między życiem tych zwierząt na wolności a ich egzystencją na fermach. Zamknięcie powoduje szereg nienaturalnych dla tych gatunków zachowań.

Polskie prawo wciąż zezwala na trzymanie zwierząt w ciasnych klatkach, jak wykazują kontrole, często zbyt małych, by umożliwić wyprostowaną postawę. Zgodnie z przepisami klatki dla lisów i jenotów powinny mieć minimum 0,5 m wysokości, 0,6 m szerokości, 0,9 m długości. Taka klatka - nawet jeśli zachowano dozwolone prawem normy - ma powierzchnię niewielkiego biurka, na której zwierzę, w naturze biegające swobodnie po ogromnych obszarach, musi spędzić całe swoje krótkie życie, zakończone porażeniem prądem, zatruciem spalinami, a nawet "użyciem urządzenia bolcowego penetrującego", powodującego uszkodzenie mózgu.
Wszystko to dzieje się dlatego, że wciąż istnieje popyt na naturalne futra, mimo że społeczne przyzwolenie na tego typu praktyki maleje. Ferm w Polsce jednak przybywa, również w związku z zakazami hodowli wprowadzanymi w innych krajach europejskich (m.in. w Holandii, Wielkiej Brytanii, Austrii i Czechach) i przenoszeniem ferm do naszego kraju.
Dramatyczne raporty
Przyczyny cierpienia zwierząt to okrutnie długa lista. Przede wszystkim wynikają one z ogromnej różnicy między życiem tych zwierząt na wolności a ich egzystencją na fermach. Zamknięcie powoduje szereg nienaturalnych dla tych gatunków zachowań.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.09.2017 15:00
"Wszystkiego cudownego". Niespodzianka w warszawskim zoo
18.07.2025 15:00

Komentarzy: 0
W warszawskim zoo na świat przyszła wikunia – zwierzę będące narodowym symbolem Peru. Urodzona 15 czerwca samiczka szybko zyskała sympatię opiekunów i odwiedzających. Maluch przebywa na wybiegu razem z mamą i starszą siostrą Rayą.
Czytaj więcej
"Tragiczna w skutkach". Komunikat warszawskiego zoo
09.06.2025 10:33
„Bardzo niebezpieczna sytuacja”. Warszawskie zoo wydało komunikat
01.06.2025 14:19

Komentarzy: 0
Nieodpowiedzialne zachowanie jednej z odwiedzających warszawskie zoo mogło doprowadzić do zagrożenia zdrowia zwierząt. W godzinach przedpołudniowych, kobieta ubrana w kolorową bluzę wrzucała jabłka na wybiegi - m.in. do słoni i nosorożców.
Czytaj więcej
"Idź się popłacz". Burza w sieci po programie TVN
26.05.2025 14:57
"Nie wiemy już, co robić". Wrocławskie zoo wydało komunikat
06.01.2025 13:08

Komentarzy: 0
Wrocławskie zoo opublikowało w mediach społecznościowych nagranie, na którym widać, jak dwie osoby w sylwestrową noc odpalają fajerwerki tuż przy ogrodzeniu ogrodu zoologicznego. Do zdarzenia doszło na Kładce Zwierzynieckiej, niedaleko Bramy Japońskiej. Wywołało ono lawinę komentarzy w sieci.
"To już zrobili na złość, powinien być zakaz sprzedaży tych materiałów, co te zwierzęta musiały przejść" - czytamy jeden z wpisów.
Czytaj więcej

