Szukaj
Konto

Doszło do wybuchu podczas koncertu w Wielkiej Brytanii. 22 osoby zabite, 59 rannych

zrzut ekranu
Źródło: twitter.com
W hali Manchester Arena doszło do wybuchu po koncercie amerykańskiej piosenkarki Ariany Grande. Policja potwierdza, że zginęło 19 osób, a ponad 50 osób jest rannych - wśród nich głównie dzieci i rodzice, którzy czekali pod halą. W internecie nieznani ekstremiści przyznali się już do zamachu. Wciąż rośnie bilans ofiar.

Agencja Reutera poinformowała, że ładunek zdetonował zamachowiec-samobójca. Premier Wielkiej Brytanii Theresa May określiła wydarzenia w Manchestrze jako "przerażający atak terrorystyczny".

Świadkowie mówią nawet o kilku wybuchach. Na nagraniach zamieszczonych w mediach społecznościowych widać panikę wśród uczestników koncertu. Słychać krzyki i uciekających ludzi. W hali było ok. 20 tysięcy osób.

Brytyjska policja ustala oficjalną wersję wydarzeń. O godz. 10.00 czasu londyńskiego zaplanowano posiedzenie sztabu kryzysowego. Jeśli służby potwierdzą, że atak podczas koncertu w Manchesterze to akt terroru, będzie to najpoważniejszy zamach na Wyspach od 2005 roku.

W mediach społecznościowych pojawiło się oświadczenie niezidentyfikowanych ekstremistów, którzy przyznają się do ataku w Manchesterze. Nie wiadomo czy nagranie jest autentyczne, bowiem osoba na nim występująca jest całkowicie osłonięta.

Konsulat RP w Manchestrze poinformował, że na razie nie ma informacji o poszkodowanych Polakach. Placówka uruchomiła specjalny numer telefonu dla bliskich i rodzin osób, które mogły być na koncercie (+44 (0) 203 078 9621).

Solidarność z rodzinami ofiar zamachu terrorystycznego w Wielkiej Brytanii wyraziła na Twitterze premier Beata Szydło.

\n

\n

/ Źródło: TVP Info / TVN24 / Reuters

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.05.2017 12:19