Szukaj
Konto

Czeka nas globalny szok inflacyjny? Ekspert Chatham House ostrzega

Portfel z pieniędzmi
Źródło: Pixabay | Autor: neelam279 | Licencja: Pixabay | Portfel z pieniędzmi
Blokada cieśniny Ormuz spowoduje prawdopodobnie poważny, globalny szok inflacyjny, który dopiero się rozkręca; koszt energii to najważniejsza zmienna kształtująca ogólną inflację - uważa David Lubin, ekspert brytyjskiego ośrodka Chatham House ds. globalnej gospodarki.
Co musisz wiedzieć:
  • Na całym świecie dane statystyczne za kwiecień zaczynają wskazywać na skalę szoku inflacyjnego jaki spowodowało zablokowanie cieśniny Ormuz w związku z wojną USA i Izraela z Iranem.
  • W samych Stanach Zjednoczonych indeks cen konsumenckich (CPI) wzrósł w ubiegłym miesiącu o 0,6 proc., a w ciągu ostatnich 12 miesięcy - o 3,8 proc., co jest największym takim skokiem od maja 2023 r.
  • Ceny będą nadal rosnąć, ponieważ „koszt energii to najważniejsza zmienna kształtująca ogólną inflację”.

Szok inflacyjny

 

Na całym świecie dane statystyczne za kwiecień zaczynają wskazywać na skalę szoku inflacyjnego jaki spowodowało zablokowanie cieśniny Ormuz w związku z wojną USA i Izraela z Iranem. W samych Stanach Zjednoczonych indeks cen konsumenckich (CPI) wzrósł w ubiegłym miesiącu o 0,6 proc., a w ciągu ostatnich 12 miesięcy - o 3,8 proc., co jest największym takim skokiem od maja 2023 r.

 

Ceny będą nadal rosnąć, ponieważ „koszt energii to najważniejsza zmienna kształtująca ogólną inflację”. A od początku wojny z Iranem ceny energii wzrosły i nic nie wskazuje na to, by miały powrócić do poziomu sprzed wojny - wyjaśnia Lubin w artykule zamieszczonym na portalu Chatham House.

 

Możliwe scenariusze

 

Niemal w każdym z analizowanych przez ekspertów scenariuszy ceny surowców energetycznych pozostaną wyższe niż w 2025 r. Szefów banków centralnych czekają w najbliższych miesiącach „nieprzyjemne wyzwania”, zwłaszcza, że w danych historycznych bardzo trudno jest znaleźć takie epizody galopującej inflacji, których zasadniczą przyczyną nie byłyby rosnące ceny energii - ostrzega autor.

 

Kryzysy energetyczne z lat 70. podbiły inflację w USA na początku lat 80. do 15 proc., a Paul Volcker, ówczesny szef Fed, podniósł stopy procentowe do 20, by opanować szalejące ceny - przypomina ekspert.

 

Teraz banki centralne będą musiały monitorować zarówno „inflację energetyczną”, jak i „jej skutki wtórne”, czyli sposób w jaki ceny ropy kształtują ogólną sytuację w gospodarce. Jeśli ponadto jedną z konsekwencji wojny z Iranem będzie poważne zaniepokojenie rządów o bezpieczeństwo energetyczne i postanowią one poluzować politykę fiskalną, to jeszcze bardziej nakręci to inflację - prognozuje Lubin.

 

 

Trudne wybory

 

Ocenia też, że nowy szef Rezerwy Federalnej Kevin Warsh znajdzie się w bardzo trudnej sytuacji, w której z jednej strony naciskać na niego będzie prezydent Donald Trump, domagający się szybkiego obniżenia stóp procentowych, a z drugiej strony „będzie presja rzeczywistości, która może wymagać ich podwyższenia”.

 

O ile nie pojawią się widoki na spadek cen energii, co jest mało prawdopodobne, Warsha czekają trudne wybory w sytuacji, w której gospodarka całego świata „dopiero poczuje całą silę kryzysu energetycznego” wywołanego blokadą cieśniny Ormuz - podsumowuje Lubin.

 

Blokada cieśniny Ormuz

 

W odpowiedzi na rozpoczęte 28 lutego amerykańsko-izraelskie ataki, siły irańskie zablokowały Ormuz – cieśninę kluczową dla transportu ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Od 8 kwietnia między USA a Iranem obowiązuje rozejm, ale cieśnina pozostaje praktycznie zablokowana. Rozmowy o trwałym pokoju utknęły w martwym punkcie, strony wzajemnie odrzucają swoje propozycje porozumienia, a Ormuz jest jednym z kluczowych punktów konfliktu.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.05.2026 17:18
Źródło: PAP