Szukaj
Konto

CPK pod lupą niemieckich mediów: Tego mogą obawiać się polskie firmy i prezydent

28.09.2025 12:35
"Berliner Zeitung" przyznaje, że polskie firmy mogą obawiać się konkurencji ze strony firm niemieckich (zdj. ilustracyjne - koleje ICE)
Źródło: Pixabay/holzijue
Komentarzy: 0
Niemieckie media zastanawiają się, czy CPK będzie konkurencyjny dla Berlina. Przypominają, że przed wyborami w 2023 r. ówczesna opozycja, dzisiaj stanowiąca koalicję rządową, nazwała projekt "gigantomanią". Niemieckie media pamiętają też, że po wyborach "rząd przyjął zmodyfikowaną wersję". Autor Berliner Zeitung przyznał, że CPK nie będzie dla Niemiec obojętne, a koleje Deutsche Bahn zamierzają konkurować z PKP, również na trasach związanych z projektem Centralnego Portu Komunikacyjnego. 
Co musisz wiedzieć
  • CPK to jeden z największych projektów infrastrukturalnych w Europie, który ma centralne lotnisko dla Europy Środkowej.
  • Niemieckie media rozważają, czy port w Polsce stanie się konkurencją dla Berlina, zwłaszcza przy rozwoju szybkiej kolei.
  • Deutsche Bahn planuje rywalizować z PKP, wprowadzając szybkie pociągi ICE-3neo na trasie Berlin-Warszawa i w innych połączeniach krajowych.
  • Polscy producenci kolejowi (PESA, NEWAG) obawiają się, że przetargi faworyzują zagraniczne firmy.
  • Projekt CPK ma silny wymiar polityczny w Polsce; piątkowe głosowanie w Sejmie ws. odrzucenia prezydenckiego projektu nie powiodło się.

 


CPK - jeden z najambitniejszych projektów w Europie

Jak przyznaje stołeczny Berliner Zeitung "Projekt Centralnego Portu Komunikacyjnego jest jednym z najbardziej ambitnych przedsięwzięć infrastrukturalnych w Europie i równocześnie tematem wrażliwym politycznie w Polsce"

Pełny projekt jest od lat krytykowany przez czołowych polityków Platformy Obywatelskiej. Rafał Trzaskowski jeszcze w 2018 r. sugerował, że podobna idea nie jest potrzebna, bo istnieje już port w Berlinie.

Autor opublikowanego w sobotę materiału w "Berliner Zeitung" przypomniał, że celem projektu było "stworzenie centralnego lotniska dla Europy Środkowej i - co nie było publicznie deklarowane - prześcignięcie pod względem ekonomicznym Berlina".

Konkurencja dla Berlina

Czy nowe lotnisko w Polsce stanie się konkurencją dla Berlina? - zastanawiał się autor w stołecznym dzienniku. Gazeta przytoczyła wypowiedź rzeczniczki berlińskiego portu z kwietnia.
"Nie spodziewamy się, że pasażerowie z Berlina będą pociągiem lub samochodem pokonywać dystans 500 km, aby polecieć z CPK - mówiła wówczas przedstawicielka portu.

Jak potwierdza jednak dw.com,


"wcześniejsze analizy wskazywały jednak na to, że stopień rywalizacji będzie większy, jeśli strona polska stworzy połączenia szybkiej kolei. Jedna z tras, z której tymczasem zrezygnowano, miała prowadzić z Frankfurtu nad Odrą do CPK".

Deutsche Bahn zagrożeniem dla PKP

Jak podkreślił autor artykułu z "Berliner Zeitung", "niemieckie koleje Deutsche Bahn zamierzają konkurować z PKP na popularnej trasie Berlin-Warszawa wprowadzając do użytku nowoczesną generację pociągów ICE-3neo zdolne do rozwijania szybkości 320 km na godz". Zaznaczył również, że pociągi produkowane przez niemiecki Siemens mogą także obsługiwać trasy pomiędzy Warszawą, Łodzią, Poznaniem i Wrocławiem.

Obawy polskich firm o rządowy przetarg

Niemiecka gazeta przyznaje, że tego właśnie obawiają się polscy producenci - PESA i NEWAG. Autor przyznaje bowiem, że postawione przez polski rząd warunki, będą w stanie spełnić przede wszystkim zagraniczne firmy, jak np. Siemens, których pociągi rozwijają szybkości do 350 km na godz.

"Jeżeli rząd będzie obstawał przy tych wymogach, polskie firmy mogą odejść z kwitkiem"

- pisze "Berliner Zeitung". Z takiego obrotu sprawy, jak przyznaje niemiecki dziennik, nie byłby też zadowolony prezydent Karol Nawrocki.

"CPK pozostaje nie tylko ekonomicznym, lecz także wysoce politycznym projektem" - czytamy w konkluzji materiału "Berliner Zeitung", przytoczonego przez dw.com.

Głosowanie w Sejmie ws. CPK

Tymczasem w piątek koalicja rządząca nie zgromadziła wystarczającej liczby głosów, by odrzucić prezydencki projekt ws. Centralnego Portu Komunikacyjnego. - Niech piątkowe głosowanie będzie dla nas przestrogą i nauczką na przyszłość - powiedział w sobotę Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że w sprawie przegranego głosowania rozmawiał już z Donaldem Tuskiem.

- Przyjęliśmy własny projekt i będziemy go realizować. Myślę, że te nieporozumienia, które wyniknęły zostały wczoraj wyjaśnione. Idziemy do przodu. W finale kończy się projektem rządowym.

- dodał lider ludowców.

O odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu Karola Nawrockiego ws. Centralnego Portu Komunikacyjnego wnioskowała Lewica.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.09.2025 12:35
Źródło: tysol.pl, dw.com, Berliner Zeitung