Szukaj
Konto

Co z pomnikiem Lecha Kaczyńskiego przed Pałacem Prezydenckim?

20.04.2017 11:40
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
PiS zrezygnował z pomysłu budowy pomników smoleńskich przed Pałacem Prezydenckim - staną one na placu kilkadziesiąt metrów dalej i na skwerze przy ul. Trębackiej, ok. 200 m od Krakowskiego Przedmieścia. Politycy PiS jednak chyba do końca nie są pogodzeni z tą myślą. W najnowszym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Jacek Sasin podsuwa nowe rozwiązanie: "- Jesteśmy realistami. Wiemy, że tam nie ma na nie miejsca. Choć można sobie wyobrazić przeniesienie pomnika Księcia Poniatowskiego".

- Sprzeciwiamy się zaszufladkowaniu Lecha Kaczyńskiego tylko jako ofiary katastrofy smoleńskiej. To przede wszystkim prezydent RP, prezydent stolicy, minister sprawiedliwości, szef NIK, jeden z liderów "Solidarności". Lech Kaczyński był architektem polskiej wolności i demokracji w Polsce. Będzie miał pomnik w centrum stolicy.

- odpowiedział Sasin na pytanie dlaczego Lech Kaczyński ma mieć osobny omnik, a nie wspólny z innymi ofiarami katastrofy smoleńskiej.

Polityk PiS przyznał też, że błędem było nieumieszczenie na tablicy upamiętniającej ofiary katastrofy smoleńskiej w KPRM nazwiska Izabeli Jarugi-Nowackiej.

- Katastrofa smoleńska nie miała barw politycznych. Tablica ta powinna zostać zmieniona, skoro ma upamiętniać tych, którzy pracowali w KPRM.

Polityk PiS zapowiedział także, że jeśli okaże się, że w tupolewie doszło do wybuchu i była to bomba, to rząd PiS zwróci się o pomoc do NATO w wyjaśnianiu tej sprawy.

/ Źródło: Rzeczpospolita
Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.04.2017 11:40