Szukaj
Konto

Były szef Frontexu opowiedział, jak był szantażowany przez KE: „Twoim zadaniem jest witać imigrantów”

29.10.2025 12:24
Ylva Johansson
Źródło: Flickr/Creative Commons Attribution 2.0 Generic
Komentarzy: 0
Były szef Frontexu, Fabrice Leggeri, ujawnił kulisy presji i szantażu, jakim miał być poddawany przez elity Unii Europejskiej, gdy próbował skutecznie bronić granic UE przed nielegalną migracją. Jak twierdzi, działania przeciwko niemu miały charakter zorganizowany i wspierany przez lewicowe środowiska oraz fundację Open Society George’a Sorosa.
Co musisz wiedzieć
  • Fabrice Leggeri, były szef Frontexu, twierdzi, że był szantażowany przez unijne elity za próby ochrony granic UE.
  • Zarzuca Komisji Europejskiej i Ylvie Johansson działania na rzecz osłabienia Frontexu i otwarcia granic.
  • Według Leggeriego w atakach na niego brały udział organizacje finansowane przez fundację Open Society.
  • Frontex miał być przejmowany od wewnątrz przez działaczy proimigracyjnych NGO-sów, co osłabiało jego mandat do ochrony granic.

 

Presja na szefa Frontexu za obronę granic UE

Leggeri podkreśla, że był szantażowany i poddawany presji za to, iż próbował wykonywać obowiązki, do których powołano Frontex - wspieranie państw członkowskich w zarządzaniu granicami zewnętrznymi UE i zwalczanie przestępczości transgranicznej, w tym nielegalnej migracji.

O szczegółach europoseł grupy Patrioci dla Europy opowiedział Ewie Zajączkowskiej-Hernik, eurodeputowanej Konfederacji.

"Aktywiści doradzali, jak ułatwiać migrację"

Były szef Frontexu ujawnił, że początkowo Komisja Europejska deklarowała wsparcie dla działań agencji, ale z czasem coraz silniej ulegała presji proimigracyjnych organizacji pozarządowych.

Ich "aktywiści", określający się mianem "obrońców praw podstawowych", mieli próbować wpływać na decyzje Frontexu, by ograniczyć działania przeciwko nielegalnej migracji. Według Leggeriego doradzali nawet transport nielegalnych migrantów autobusami z granicy białorusko-litewskiej do Polski i na Litwę.

Z tego powodu - jak przyznał - odradzał polskim władzom korzystanie z pomocy Frontexu.

Narastające ataki polityczne z Brukseli

Z czasem Biuro Praw Podstawowych Frontexu znacząco się rozrosło. W latach 2020-2021 Leggeri stał się celem ataków politycznych ze strony Komisji Europejskiej. Główną rolę miała odgrywać komisarz Ylva Johansson, reprezentująca socjalistyczną Szwedzką Partię Robotniczą.

Kiedy przed pierwszym spotkaniem przejrzałem jej życiorys, pomyślałem: z nią raczej nie da się współpracować. Ale była komisarzem i miała realny wpływ

- wspominał Francuz.

Jak relacjonował, Johansson przerwała mu podczas rozmowy i powiedziała:

Nie potrzebujecie broni i mundurów. Rola straży granicznej to witać migrantów.

Leggeri twierdzi, że komisarz zagroziła mu dwukrotnie, mówiąc: "Podoba ci się to, czy nie - twoim zadaniem jest witać migrantów".

"To była zorganizowana próba przejęcia Frontexu"

Leggeri twierdzi, że od października 2019 roku zaczął odczuwać prawdziwą polityczną presję i wrogość wobec idei ochrony granic.

Jak twierdzi, za działaniami przeciwko niemu stały środowiska związane z fundacją Open Society George’a Sorosa oraz lewicowe media. Ich celem miało być przejęcie kontroli nad Frontexem od środka, poprzez zatrudnianie działaczy proimigracyjnych NGO-sów.

Nowi urzędnicy - tzw. kontrolerzy praw podstawowych i niezależni oficerowie - mieli wywierać presję na funkcjonariuszy granicznych w krajach UE, w tym na Litwie, podważając legalność działań obronnych państw członkowskich.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.10.2025 12:24
Źródło: tysol.pl, X, dorzeczy.pl