Szukaj
Konto

Były oficer Agencji Wywiadu: Główne uderzenie rosyjskie wyjdzie na Polskę

01.11.2025 17:44
Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA
Komentarzy: 0
„Główne uderzenie rosyjskie wyjdzie na Polskę, a nie na Litwę czy Mołdawię, bo bez Polski nie ma wschodniej flanki NATO, ani nie ma mobilizowania Europy” - powiedział major Robert Cheda, były oficer Agencji Wywiadu w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”.
Co musisz wiedzieć
  • Zdaniem majora Roberta Chedy, byłego oficera Agencji Wywiadu, Polska w dalszym ciągu będzie głównym celem rosyjskich akcji sabotażowych
  • Ekspert podkreślił, że fizyczne akty sabotażu nadal będą stosowane, by podważać zaufanie obywateli do ich własnego państwa
  • "Główne uderzenie rosyjskie wyjdzie na Polskę, a nie na Litwę czy Mołdawię, bo bez Polski nie ma wschodniej flanki NATO, ani nie ma mobilizowania Europy" - podkreślił ekspert

 

"Główne uderzenie rosyjskie wyjdzie na Polskę"

Major Robert Cheda, były oficera Agencji Wywiadu, przestrzegł, iż Polska w dalszym ciągu będzie głównym celem rosyjskich akcji sabotażowych. Tym samym odniósł do m.in. ostatnich aresztowań 55 osób przez ABW, w tym Ukraińców, działających na zlecenie rosyjskich służb.

"Główne uderzenie rosyjskie wyjdzie na Polskę, a nie na Litwę czy Mołdawię, bo bez Polski nie ma wschodniej flanki NATO, ani nie ma mobilizowania Europy. A jak tego nie będzie, to Rosjanie mają otwartą drogę do zawierania dwustronnych układów, wyrywania państw europejskich, jak Węgry, Słowacja. I dlatego im większy wzniecą u nas chaos i podziały, tym dla nich lepiej. Wzniecają nienawiść ludzi do ludzi, w czym im dzielnie pomaga nasza klasa polityczna"

- powiedział Robert Cheda w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną".

Będą stosowane akty sabotażu

Ekspert zwrócił uwagę, że fizyczne akty sabotażu nadal będą stosowane, by podważać zaufanie obywateli do ich własnego państwa.

Ocenił, że głównym celem Rosjan jest stworzenie wrażenia, że państwo nie panuje nad sytuacją i nie potrafi skutecznie przeciwdziałać zagrożeniom. Jego zdaniem, nie jest wykluczone, że w niedalekiej przyszłości pojawi się siła polityczna odwołująca się do "zdrowego rozsądku", z zamiarem odsunięcia od władzy skompromitowanych elit, a działaniach takiego ugrupowania można będzie dostrzec ślady rosyjskich wpływów.

"Taka siła wyrośnie. Jesteśmy w bardzo złej sytuacji, a ja odnoszę wrażenie, że nikt nad tym nie panuje. Chaos jest doskonałym środowiskiem do działań operacyjnych"

- podkreślił w rozmowie z "DGP".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.11.2025 17:44
Źródło: wnp.pl, DGP