Brytyjski sąd zdecydował ws. Grety Thunberg

Thunberg oraz 26 innych osób zostało aresztowanych 17 października ubiegłego roku przed londyńskim hotelem InterContinental London Park Lane, w którym odbywała się doroczna konferencja sektora naftowo-gazowego Energy Intelligence Forum. Protestujący blokowali wejście do hotelu i nie zastosowali się do polecenia policji, by zejść z ulicy.
CZYTAJ TAKŻE: Prezydent Duda reaguje na słowa Tuska: Niech pan premier tak nie straszy
"Znaczące braki w dowodach"
Sędzia Sądu Magistrackiego londyńskiej gminy Westminster John Law orzekł jednak w piątek, że istniały "znaczące braki w dowodach" przedstawionych przeciwko Thunberg i czwórce pozostałych oskarżonych, którzy razem z nią stanęli przed sądem, aby podtrzymać zarzuty, że naruszyli oni ustawę o porządku publicznym podczas incydentu.
Wyjaśnił, że policja mogła podjąć mniej restrykcyjne środki, nie określiła dokładnie, gdzie protestujący powinni się poruszać, a wydany rozkaz rozejścia się był "tak niejasny, że był niezgodny z prawem", zatem ci, którzy się do niego nie zastosowali, nie popełnili przestępstwa.
Thunberg i pozostałym oskarżonym groziły kary grzywny do 2500 funtów.
CZYTAJ TAKŻE: Bruksela w ogniu podczas szczytu UE. Sieć zalana nagraniami z demonstracji rolników
CZYTAJ TAKŻE: Hiszpański europoseł nie przebiera w słowach: Rząd Tuska to zlepek typu "Frankenstein"
Skandal w Krakowie. Sąd i urząd ujawniły dane dziecka – ofiary pedofila
Prokuratura chciała zablokować majątek Ziobry. Sąd uchylił decyzję
Skazana na 6 lat działaczka KO z Kłodzka: „Czuję się ofiarą”. Szokujące słowa po wyroku
Iran chce zaatakować Europę? Wielka Brytania zabrała głos

NSA zdecydował ws. "małżeństw jednopłciowych". Ekspert: W składzie orzekał "neosędzia"



