Brutalne zabójstwo Mai z Mławy. Szokujące informacje

Jak informuje Polsat News zatrzymana została Katarzyna G., matka Bartosza G., oskarżonego o zabójstwo 16-letniej Mai z Mławy.
Zatrzymanie nastąpiło po emisji reportażu, w którym ujawniono relację mężczyzny, twierdzącego, że kobieta miała próbować zlecić zabójstwo trzech osób związanych ze sprawą jej syna. Wśród osób, których miało dotyczyć zlecenie, znaleźli się ojciec Mai oraz pełnomocnik rodziny
- czytamy.
Brutalne zabójstwo Mai z Mławy
Bartosz G. 23 grudnia 2025 r. został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie przebywał w ramach szkolnego wyjazdu. Kilka miesięcy wcześniej, w maju, został tam zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Dwa dni po sprowadzeniu go do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Podczas przesłuchania w płockiej Prokuraturze Okręgowej nie przyznał się on do popełnienia tego czynu i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
Według ustaleń śledztwa, 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 r. i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja podawała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G.
Sekcja zwłok 16-latki wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.
Podejrzanemu grozi od 15 do 30 lat więzienia
Prokuratura Okręgowa w Płocku podała 2 maja 2025 r., że w ramach prowadzonego już wówczas śledztwa wydane zostało postanowienie o przedstawieniu zarzutu zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem wtedy o rok starszemu znajomemu dziewczyny - właśnie Bartoszowi G. Za czyn ten grozi mu od 15 do 30 lat więzienia. Zgodnie z przepisami wobec nieletniego nie może być orzekane dożywocie, przy czym liczy się wiek w chwili popełnienia przestępstwa.
Bartosz G., który w Grecji został zatrzymany po odkryciu zwłok 16-letniej Mai K., nie zgodził się 5 maja 2025 r. na wydanie do Polski. Miał powołać się przy tym na groźby kierowane wobec niego i jego rodziny. Na czas ostatecznego postanowienia w jego sprawie trafił do specjalnego ośrodka dla nieletnich.
Niektóre greckie media informowały w tym czasie, powołując się na dokumenty związane z Europejskim Nakazem Aresztowania, że Bartosz G. miał zaciągnąć Maję K. do warsztatu stolarskiego, gdzie wielokrotnie uderzał ją siekierą albo młotkiem, a następnie oblał jej ciało substancją chemiczną, powodując oparzenia.
Bartosz G. po próbie samobójczej pod koniec maja został przewieziony do szpitala. Gdy stan jego zdrowia się poprawił, ponownie trafił do specjalnego ośrodka dla nieletnich. Czekał tam na rozstrzygnięcie w sprawie przekazania go do Polski, ponieważ od nieprawomocnego postanowienia w tej sprawie odwołała się jego obrona. Ostatecznie 19 grudnia 2025 r. płocka Prokuratura Okręgowa podała, że uzyskała od informację, że Bartosz G. zostanie wydany do Polski i decyzja ta jest prawomocna.
Komentarze
Makabra w Białej Podlaskiej. Nie żyje młoda kobieta
Brutalne zabójstwo Mai z Mławy. Obejrzeli nagranie

Henry Nowak nie żyje. Wzruszające słowa J.D. Vance'a
Nie żyje aktor „Top Gun: Maverick”. Zginął od ciosu nożem
Zamordował polskiego studenta Henry’ego Nowaka. Jego babcia przerywa milczenie






