Nowe ustalenia ws. Michała O. Zabił nie tylko ludzi

- Po dwa strzały w głowę: Według nieoficjalnych ustaleń Wirtualnej Polski każda z trzech ofiar w Ostrowcu Świętokrzyskim miała zostać dwukrotnie postrzelona w głowę.
- Zabite zwierzęta: WP informuje, że w mieszkaniu zastrzelono również dwa koty, oddając do każdego po jednym strzale.
- Ofiary mogły spać: Według ustaleń dziennikarzy rodzice i siostra Michała O. prawdopodobnie zostali zaatakowani podczas snu.
- Sąsiedzi niczego nie słyszeli: Mieszkańcy bloku zapewniają, że nie słyszeli odgłosów strzelaniny.
- Siedem sztuk broni w mieszkaniu: Prokuratura potwierdziła zabezpieczenie broni palnej oraz znacznej ilości amunicji.
- Trwa śledztwo: Śledczy ustalają dokładny przebieg zabójstwa i badają jego związek z sobotnim atakiem w Krakowie.
Każda z ofiar miała otrzymać dwa strzały. Nowe ustalenia Wirtualnej Polski
Dziennikarz Paweł Buczkowski opublikował w niedzielę, 8 listopada, na łamach Wirtualnej Polski nowe ustalenia dotyczące tragedii w Ostrowcu Świętokrzyskim. Według informacji uzyskanych nieoficjalnie przez redakcję trzy osoby znalezione martwe w mieszkaniu rodziny Michała O. miały otrzymać po dwa strzały w głowę. Ofiarami są 53-letni Janusz, 52-letnia Renata oraz ich 21-letnia córka Magda – rodzice i siostra podejrzanego o przeprowadzenie krakowskiego ataku. Dziennikarze ustalili również, że domownicy mogli zostać zaatakowani podczas snu.
Podobne informacje podała „Rzeczpospolita”, wskazując, że ciała odnaleziono w łóżkach.
Szczegóły dotyczące liczby strzałów i okoliczności śmierci pozostają nieoficjalne. Prokuratura potwierdziła dotychczas jedynie, że na ciałach wszystkich trzech osób stwierdzono rany postrzałowe.
Sprawca miał zabić także dwa koty
Wirtualna Polska ujawniła również szczegół, który nie pojawiał się we wcześniejszych oficjalnych komunikatach. Według ustaleń redakcji w mieszkaniu miały zostać zastrzelone dwa koty należące do rodziny. Do każdego zwierzęcia miał paść jeden strzał.
Nie wiadomo jeszcze, czy śledczy zabezpieczyli materiał pozwalający jednoznacznie ustalić kolejność zdarzeń oraz czy zwierzęta zginęły w tym samym czasie co domownicy.
„Nie słyszałam żadnych strzałów”. Sąsiedzi w szoku
Jedną z najbardziej zastanawiających okoliczności jest brak relacji świadków, którzy słyszeliby odgłosy strzelaniny. Dziennikarz Wirtualnej Polski rozmawiał z mieszkańcami bloku w Ostrowcu Świętokrzyskim. Sąsiedzi zapewniali, że nie zauważyli niczego, co mogłoby wskazywać na tragedię rozgrywającą się za ścianą.
Nie słyszałam żadnych strzałów, absolutnie nic
– powiedziała WP pani Zofia, mieszkanka tej samej klatki schodowej.
Kobieta przyznała również, że nie wiedziała o dużej liczbie sztuk broni znajdujących się w mieszkaniu rodziny.
Podobną relację przekazał pan Zbigniew, mieszkający naprzeciwko. Według WP mężczyzna nie słyszał niepokojących odgłosów ani w nocy, ani w sobotni poranek. Także prokuratura potwierdziła, że policja nie otrzymała wcześniej zgłoszeń dotyczących wystrzałów w tym mieszkaniu.
Sąsiedzi nie słyszeli strzałów. W mieszkaniu nie znaleziono tłumika
Brak odgłosów wystrzałów wywołał pytania o możliwość zastosowania urządzenia tłumiącego huk broni. Jak ustaliła Wirtualna Polska, w mieszkaniu zabezpieczono siedem sztuk broni palnej i znaczną ilość amunicji, ale nie znaleziono tłumika. Tę informację potwierdzają również ustalenia Polskiej Agencji Prasowej, przytoczone przez portal wm.pl.
Nie oznacza to jednak, że śledczy ustalili już, dlaczego mieszkańcy budynku nie słyszeli strzałów. Przyczyny tej sytuacji pozostają niewyjaśnione.
Prokuratura: śmierć mogła nastąpić jeszcze przed atakiem w Krakowie
Podczas niedzielnej konferencji prasowej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz przekazał, że wstępne ustalenia wskazują na sobotę jako prawdopodobny dzień śmierci trzech osób.
Wnioskujemy, że do śmierci tych osób doszło wczoraj
– powiedział prokurator, zastrzegając, że jest to wstępne ustalenie.
Dokładny czas zgonów mają pomóc określić sekcje zwłok i dalsze badania. Jak informuje Interia, prokuratura nie ujawnia na razie liczby ran ani ich umiejscowienia.
Jedenaście sztuk broni. Śledczy badają legalność ich posiadania
W mieszkaniu rodziny Michała O. zabezpieczono siedem egzemplarzy broni palnej. Kolejne cztery znaleziono w związku z wydarzeniami w Krakowie. Łącznie śledczy dysponują jedenastoma sztukami broni. Według prokuratury liczba ta odpowiada pozwoleniom wydanym Michałowi O. i jego ojcu.
Nie oznacza to jednak, że zakończono już weryfikację pochodzenia wszystkich egzemplarzy. Jak informuje PAP, śledczy muszą ustalić, czy zabezpieczona broń odpowiada tej objętej pozwoleniami, a także z którego egzemplarza oddano strzały w mieszkaniu.
Kim był Michał O.? Sąsiad mówi o „bardzo cichym człowieku”
Wirtualna Polska ustaliła również, że 24-letni Michał O. pracował w Ostrowieckich Zakładach Materiałów Ogniotrwałych (OZMO). Był zatrudniony w warsztacie zakładu. Jeden z pracowników, z którym rozmawiał dziennikarz WP, opisał podejrzanego jako osobę małomówną.
Bardzo cichy człowiek
– powiedział rozmówca redakcji.
Relacje te nie pozwalają jednak wyciągać wniosków dotyczących motywów działania mężczyzny ani jego stanu psychicznego.
Prokuratura odnosi się do doniesień o poglądach sprawcy
W niedzielę śledczy zostali również zapytani o wcześniejsze wypowiedzi ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, który wskazywał na możliwą fascynację napastnika ideologiami skrajnie prawicowymi. Jak podaje Wirtualna Polska, prokurator Piotr Sokół poinformował, że na obecnym etapie nie ujawniono śladów wskazujących na aktywną działalność polityczną lub ekstremistyczną podejrzanego. Jednocześnie zastrzegł, że zgromadzone materiały będą dalej analizowane.
Brak takich śladów na obecnym etapie nie przesądza ostatecznie o motywach sprawcy. Te pozostają przedmiotem śledztwa.
Strzelanina w Krakowie. Sześć osób zginęło
Do tragicznych wydarzeń w Krakowie doszło w sobotę, 7 listopada 2026 roku. Według informacji przekazywanych przez służby 24-letni Michał O. przyjechał samochodem na Rynek Główny, gdzie otworzył ogień do przypadkowych osób. W wyniku ataku zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Wśród poszkodowanych znaleźli się także funkcjonariusze policji. Napastnik został zatrzymany po wymianie ognia z policjantami.
Jak informuje RMF FM, mężczyzna po postrzeleniu przeszedł kilka operacji i w niedzielę pozostawał w stanie krytycznym.
Śledztwo obejmuje zbrodnie w Krakowie i Ostrowcu Świętokrzyskim
Prokuratura Krajowa wszczęła postępowanie dotyczące obu tragedii. Jak informuje Gazeta.pl, zgromadzony materiał dowodowy wskazuje, że zbrodnie w Krakowie i Ostrowcu Świętokrzyskim mogła popełnić ta sama osoba. Śledczy muszą jeszcze odtworzyć chronologię wydarzeń, ustalić przyczyny śmierci poszczególnych ofiar na podstawie badań medycyny sądowej i zweryfikować informacje dotyczące użytej broni.
Najnowsze doniesienia Wirtualnej Polski wskazują na szczególnie brutalny przebieg zabójstwa rodziny Michała O. Informacje o dwóch strzałach w głowę każdej z ofiar, ataku podczas snu oraz zabiciu dwóch kotów zostały podane nieoficjalnie i wymagają ostatecznego potwierdzenia przez śledczych.
Tagi
Komentarze
Matecki wskazuje na naszywkę sprawcy ataku w Krakowie. Podobną miał mężczyzna z nożem przed TK

Popularne programy znikają z anteny Polsatu
Strzelanina w Krakowie. Zapałowski: Bezwzględnie przywrócić karę śmierci

Strzelanina w Krakowie. Wiadomo kim są ofiary










