Szukaj
Konto

Brutalne zabójstwo Mai z Mławy. Wiadomo, dlaczego zatrzymano matkę Bartosza G.

Brutalne zabójstwo Mai z Mławy. Wiadomo, dlaczego zatrzymano matkę Bartosza G.
Licencja: Tysol.pl | Ważne
Zatrzymanie we wtorek matki 18-letniego Bartosza G., oskarżonego o zamordowanie w Mławie 16-letniej Mai K., związane było z naruszeniem nietykalności cielesnej policjanta podczas przeszukania jej domu. Przeszukanie zlecono w śledztwie o podżeganie do zabójstwa ojca Mai K. i jego pełnomocnika.

Takie informacje przekazał w środę podczas konferencji prasowej Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku. We wtorek wszczęto tam postępowanie w sprawie podżegania do zabójstwa i wydano postanowienie o przeszukaniu domu Katarzyny G., matki Bartosza G. Policjanci zabezpieczyli m.in. elektroniczne nośniki danych, w tym telefony, a także dokumenty papierowe.

Wiadomo, dlaczego zatrzymano matkę Bartosza G.

Podczas przeszukania doszło do incydentu z udziałem kobiety, u której było to przeszukanie. To Katarzyna G. Naruszyła ona nietykalność cielesną funkcjonariusza i dlatego została zatrzymana. Zatrzymanie to nie ma żadnego związku ze wszczętym śledztwem o podżeganie do zabójstwa 

— wyjaśnił w środę na konferencji prasowej prokurator Maliszewski.

Dodał, że w trakcie incydentu Katarzyna G. uderzyła policjanta — nie odniósł on obrażeń, przy czym w sprawie tej prowadzone będzie odrębne dochodzenie.

Jak zaznaczył rzecznik płockiej prokuratury okręgowej, śledztwo o podżeganie do zabójstwa, w ramach którego przeszukano dom Katarzyny G., na obecnym etapie prowadzone jest w sprawie — nikomu nie przedstawiono dotychczas zarzutów. Podkreślił, że postępowanie to zostało wszczęte na podstawie doniesień medialnych pełnomocnika ojca Mai K. i dotyczy podżegania do zabójstwa właśnie tych dwóch osób, a być może także innych, obecnie nieustalonych.

Są wskazania na pewną osobę, która była adresatem tego podżegania

— dodał prokurator Maliszewski. Zastrzegł, iż nie może wskazać danych tej osoby, kim jest i skąd pochodzi. Zapowiedział, że śledztwo będzie prowadzone bardzo szeroko, przy czym ma ono ustalić jednocześnie, kto dokładnie i w jakich okolicznościach podżegał do zabójstwa.

W poniedziałek ojciec zamordowanej 16-letniej Mai K. z Mławy i jego pełnomocnicy poinformowali, że nie zgadzają się z decyzją o umorzeniu śledztwa w sprawie gróźb karalnych, które wobec nich miała kierować matka Bartosza G. O pomoc zwrócili się do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Mecenas Wojciech Kasprzyk, będący głównym pełnomocnikiem ojca zamordowanej 16-letniej Mai K., oświadczył podczas konferencji prasowej przed siedzibą Ministerstwa Sprawiedliwości, że groźby karalne były kierowane wobec ojca Mai K., a także wobec niego jako pełnomocnika pokrzywdzonego. Odnosząc się do umorzenia śledztwa w tej sprawie, podkreślił, że dla ojca Mai K. i dla niego jako adwokata „jest to całkowicie niezrozumiała sytuacja”.

Kasprzyk powołał się jednocześnie na reportaż telewizji Polsat, w którym – jak relacjonował – obywatel Pakistanu o imieniu Omar potwierdził, iż otrzymał zlecenie zabójstwa od matki Bartosza G., z którym wcześniej przebywał w specjalnym ośrodku dla młodocianych w Grecji, a następnie przyjechał do Polski.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w poniedziałkowym wpisie na platformie X zapewnił, że resort traktuje bardzo poważnie informacje ojca Mai K. i jego pełnomocników. Zapewnił, że jego resort oraz Prokuratura Krajowa „na pewno dołożą starań, by pomóc tam, gdzie pozwalają na to przepisy”.

Wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur przekazał z kolei – również w poniedziałek na platformie X – że w imieniu ministra, prokuratora generalnego spotkał się w poniedziałek z ojcem Mai K. i jego pełnomocnikami. Dodał, że przedstawili oni „informacje o problemach, z którymi się mierzą”. – Wykorzystamy wszelkie dostępne środki, by im pomóc – zaznaczył. Wspomniał jednocześnie, że „udało się również zaaranżować spotkanie” ojca Mai K. i jego pełnomocników w Prokuraturze Krajowej, które odbędzie się w najbliższych dniach.

Prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku, której podlega mławska prokuratura, mówił w poniedziałek PAP, że śledztwo w sprawie gróźb karalnych, które kierować miała matka Bartosza G., zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa – „bezpośredniości kierowania gróźb”.

Aby można było mówić o przestępstwie groźby karalnej, to groźba ta musi być skierowana bezpośrednio do osoby pokrzywdzonej albo pośrednio, ale w takim zamiarze, aby ta groźba dotarła do osoby będącej jej adresatem. W tym przypadku nie stwierdzono, aby tak było 

– wyjaśnił prokurator Maliszewski.

Jak dodał, groźba zabójstwa, w trybie przypuszczającym, że ktoś mógłby dopuścić się takiego przestępstwa, padła w jednym fragmencie długiej i emocjonalnej rozmowy, którą matka Bartosza G. prowadziła z niezidentyfikowaną kobietą. Rozmowa ta była podstawą wszczęcia śledztwa w tej sprawie. W jego trakcie przesłuchano ponad 10 świadków.

Pojawiający się w sprawie gróźb karalnych wątek cudzoziemca jest okolicznością w ogóle nieznaną przed umorzeniem tego śledztwa. Dowiedzieliśmy się o tym z mediów 

— mówił w poniedziałek PAP prokurator Maliszewski. Dodał, że akta umorzonego postępowania, na które to postanowienie przysługuje zażalenie, znajdują się obecnie w płockiej prokuraturze okręgowej „w związku z nadzorem służbowym”.

Brutalne zabójstwo Mai z Mławy

Bartosz G. 23 grudnia 2025 r. został przewieziony do Polski z Grecji, gdzie kilka miesięcy wcześniej, w maju, został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania – przebywał tam w ramach szkolnego wyjazdu. Dwa dni po sprowadzeniu do kraju przedstawiono mu zarzut zbrodni zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem 16-letniej Mai K. z Mławy. Podczas przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Płocku nie przyznał się do popełnienia tego czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Według ustaleń śledztwa 17-letni wówczas Bartosz G. i rok młodsza Maja K. spotkali się 23 kwietnia 2025 r. i tego dnia wieczorem doszło do zabójstwa. Oficjalne zgłoszenie o zaginięciu 16-latki wpłynęło 24 kwietnia, przy czym 29 kwietnia jej rodzina powiadomiła, że prawdopodobnie została ona pozbawiona wolności. Poszukując zaginionej, policja podała, że ostatni raz Maja K. była widziana 23 kwietnia, gdy wyszła z domu do mieszkającego w pobliżu kolegi. Jej zwłoki zostały odnalezione 1 maja 2025 r. w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy.

Akt oskarżenia Bartosza G. płocka prokuratura okręgowa skierowała do tamtejszego sądu okręgowego w sierpniu. Posiedzenie wstępne w sprawie procesu ma odbyć się tam w październiku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.09.2026 12:52
Źródło: PAP