"Bruksela wpłynęła mobilizująco na zwolenników Orbana". Ekspert tłumaczy wynik wyborów na Węgrzech

"Sondażownie mówią głównie o ogólnych nastrojach w kraju, natomiast nie pokazują nastrojów «na dole». Warto pamiętać, że 106 na 199 mandatów wybieranych jest w okręgach jednomandatowych. Fides wyraźnie tu wygrał" - mówił profesor Szymanowski, wskazując na to, że Fides "wygrał wszędzie poza Budapesztem".
Gość Poranka "Siódma9" mówił o tym, dlaczego jego zdaniem partia Viktora Orbana po raz kolejny wygrała wybory parlamentarne na Węgrzech.
"Premier Orban nie jest Węgrem malowanym, ma duszę węgierską i rozumie duszę węgierską. Rozumie również politykę europejską, jej meandry i potrafi te wiedzę zastosować w polityce wewnętrznej. Myślę też, że kilka procent dodatkowego poparcia dla V. Orbana wzięło się stąd, że Bruksela nie chciała przekazać żadnych środków z Planu Odbudowy dla Węgier. Zresztą do dzisiaj Bruksela nie przekazuje żadnych środków na pomoc humanitarną, mimo że Węgry przyjęły ok. 600 tysięcy uchodźców z Ukrainy. Niechętna postawa lewicowych kręgów KE i PE oraz nieustanne pouczanie, wpłynęły mobilizująco na zwolenników V. Orbana" - mówił rozmówca Karola Gaca.
"Myślę, że Węgry pozostaną krajem prowadzącym suwerenną politykę w ramach Unii Europejskiej. Jeśli chodzi o politykę wschodnią to myślę, że będzie ona bardziej aktywna, niż dotychczas" - dodał.
Liderzy Patriotów dla Europy przyjadą do Budapesztu na Wielkie Zgromadzenie

Szijjarto: Gdy Tusk prowadzi kampanię na rzecz węgierskiej opozycji, wygrywamy wybory



