Szukaj
Konto

Blokada w ukraińskim parlamencie. Żądanie dymisji rządu 

18.11.2025 17:25
Blokada mównicy w  Radzie Najwyższej Ukrainy
Źródło: zrzut z X/Farnakyboy
Komentarzy: 0
W Radzie Najwyższej Ukrainy doszło do ostrego konfliktu politycznego. Petro Poroszenko i deputowani Europejskiej Solidarności zablokowali mównicę, domagając się natychmiastowej dymisji ukraińskiego rządu. Napięcie wywołała głośna afera korupcyjna w państwowym Enerhoatomie.
Co musisz wiedzieć
  • Petro Poroszenko i jego ugrupowanie zablokowali mównicę w Radzie Najwyższej.
  • Opozycja domaga się dymisji całego rządu Ukrainy.
  • Sprawa dotyczy korupcji w Enerhoatomie — państwowej spółce energetycznej.
  • Na celowniku śledczych są dwaj ministrowie oraz biznesmen powiązany z prezydentem Zełenskim.
  • Kluczowy podejrzany, Timur Mindicz, uciekł do Polski i jest poszukiwany.
  • Operacja ukraińskich służb pod kryptonimem "Midas" wykazała łapówki sięgające 10-15

 

Zablokowana mównica i hasła o upadku państwa

Podczas wtorkowego posiedzenia Rady Najwyższej parlamentarzyści mieli debatować nad wnioskami o odwołanie minister energii Switłany Hrynczuk oraz ministra sprawiedliwości Hermana Hałuszczenki. Oboje są uwikłani w śledztwo dotyczące korupcji w Enerhoatomie.

W trakcie obrad na mównicy pojawił się były prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wraz z grupą deputowanych "Europejskiej Solidarności". Posłowie trzymali transparenty z wezwaniami do dymisji całego gabinetu.

Poroszenko oskarżył rząd o doprowadzanie do "zniszczenia państwa ukraińskiego" i ogłosił rozpoczęcie zbierania podpisów pod wnioskiem o jego odwołanie.

"Nie poprzemy utrwalania korupcji". Ostra deklaracja opozycji

Lider Europejskiej Solidarności zapowiedział, że jego formacja nie zagłosuje za żadnym rozwiązaniem, które miałoby "rozładować napięcie kosztem utrzymania korupcyjnego pionu". Zaapelował o powołanie nowej koalicji rządzącej, przekierowanie środków na front i przywrócenie zaufania społecznego oraz międzynarodowego.

Według Poroszenki dymisja rządu jest niezbędna "dla ratowania Ukrainy".

Afera Enerhoatomu: łapówki 10-15 proc. wartości kontraktów

10 listopada Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) przeprowadziły szeroką operację o kryptonimie "Midas". Przeszukano mieszkania polityków i biznesmenów związanych z aferą w Enerhoatomie — firmie kluczowej dla ukraińskiej energetyki jądrowej.

Śledczy ustalili, że w przedsiębiorstwie działała grupa przestępcza wymuszająca łapówki na poziomie 10-15 proc. wartości kontraktów.

W korupcyjny proceder mieli być zamieszani m.in.:

Kluczowy podejrzany uciekł z Ukrainy

Timur Mindicz zbiegł z Ukrainy do Polski kilka godzin przed wkroczeniem służb do jego domu. Według niektórych źródeł nie ma go już w Polsce. Ukraińskie służby próbują ustalić jego miejsce pobytu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.11.2025 17:25
Źródło: tysol.pl, X, dorzeczy.pl