Biedroń ws. raportu ws WSI powołuje się na Lecha Kaczyńskiego

- Prezydent rozpoczął procedurę ujawnienia
- Marszałek Sejmu może być przeciwny
- Aneks od lat budzi kontrowersje
Marszałek Sejmu przeciw?
Coraz więcej wskazuje, że marszałek Sejmu negatywnie zaopiniuje ujawnienie aneksu do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych.
– Wiem wstępnie, jaką decyzję pan marszałek podejmie w tej sprawie. (…) Będzie to opinia negatywna. Wszystko na to wskazuje – powiedział na antenie RMF 24 Robert Biedroń.
Europoseł Nowej Lewicy ocenił, że decyzja o publikacji dokumentu byłaby poważnym błędem.
– Żaden prezydent, nawet Lech Kaczyński czy Andrzej Duda, nie zdecydowali się ujawnić tej notatki – zaznaczył.
Procedura ujawnienia trwa
Kilka dni wcześniej rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego, Rafał Leśkiewicz, poinformował, że po analizach w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego rozpoczęto formalno-prawny etap prowadzący do odtajnienia dokumentu.
Zgodnie z przepisami aneks został przekazany marszałkom Sejmu i Senatu do zaopiniowania. Podkreślono przy tym, że ich stanowiska nie są wiążące dla prezydenta, lecz stanowią element wymaganej procedury.
Do konsultacji trafiła wersja zanonimizowana, przygotowana zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku.
Spór o bezpieczeństwo państwa
Robert Biedroń przekonywał, że ujawnienie aneksu może mieć poważne konsekwencje.
– Jeżeli ktoś się z tego cieszy, to jest Putin – stwierdził.
Dodał również, że publikacja dokumentu byłaby „nierozsądna, głupia, niemądra” i mogłaby narazić Polskę na poważne perturbacje.
Dokument od lat budzi emocje
Aneks do raportu z likwidacji WSI powstał w 2007 roku, krótko po publikacji głównego raportu przygotowanego przez komisję weryfikacyjną kierowaną przez Antoniego Macierewicza. Dokument ujawnił wówczas prezydent Lech Kaczyński.
Raport dotyczył działalności WSI w latach 1991-2006. Służbom zarzucano m.in. brak pełnej weryfikacji po PRL, tolerowanie wpływów rosyjskich, udział w aferze FOZZ oraz nielegalny handel bronią.
Według nieoficjalnych informacji aneks zawiera jeszcze bardziej wrażliwe dane, dotyczące m.in. powiązań ze światem przestępczym, wpływu na media oraz inwigilacji polityków i Kościoła.
Zapowiedzi z BBN
Na początku marca ówczesny szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Sławomir Cenckiewicz zapowiadał przygotowanie odpowiedniej wersji dokumentu dla prezydenta.
– Prezydent otrzyma propozycję wersji tego aneksu, która musiała być troszeczkę zanonimizowana, co pozwoli mu podjąć ostateczną decyzję o ujawnieniu – mówił.
Komentarze
Znamy kandydata Lewicy na prezydenta
Lewica deklaruje, że wystawi w wyborach „czarnego konia”

Biedroń wskazał potencjalnych kandydatów Lewicy na prezydenta

Senator Lewicy: Biedroń jest moralnym i politycznym zerem
Biedroń grozi, że Lewica wyjdzie z rządu








