Atak w Waszyngtonie. Jest komunikat z Kancelarii Prezydenta

- Donald Trump został ewakuowany przez Secret Service po strzałach podczas kolacji korespondentów w Waszyngtonie; napastnik został szybko zatrzymany.
- Goście wydarzenia ukrywali się pod stołami, a sytuacja była transmitowana na żywo.
- Kancelaria Prezydenta RP wydała komunikat w tej sprawie.
Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, podczas której padły strzały. Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Ewakuowano też pierwszą damę Melanię Trump, wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz innych członków gabinetu. Zdarzenie było transmitowane na żywo w telewizjach.
Jest komunikat z Kancelarii Prezydenta
Bogucki pytany o te wydarzenia w niedzielę w Polsat News ocenił, że wszystko co dotyczy prezydenta USA, także ta sytuacja „ma bezpośredni wpływ na sytuację światową”. Podkreślił, że nie chciałby sobie wyobrazić, co by się wydarzyło, gdyby Donaldowi Trumpowi coś się stało. Dodał, że takie wydarzenia są „bardzo niebezpieczne dla stabilności polityki amerykańskiej i polityki państw wolnego świata”.
Szef KPRP przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce w trakcie wiecu wyborczego Trumpa w Pensylwanii w lipcu 2024 r.
Gdyby ta kula poszła w innym kierunku, to prezydent Trump by nie żył. W tym wypadku tutaj wszystko wskazuje na to, że ochrona prezydenta Stanów Zjednoczonych zadziałała prawidłowo
- zaznaczył.
Według Boguckiego, istotne znaczenie w kontekście takich wydarzeń mają „emocje polityczne”, które mają bardzo wysoką temperaturę zarówno w USA, Polsce jak i Europie. Jak dodał, jest to odpowiedzialność, która spoczywa na politykach, mediach, dziennikarzach i wszystkich tych, którzy komentują kwestie polityczne. Podkreślił, że na ten moment nie znamy „pełnych i prawdziwych powodów” działania sprawcy ataku.
Na gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie oprócz prezydenta USA i członków gabinetu, np. sekretarza stanu Marco Rubio i szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, obecni byli znani dziennikarze i politycy. Goście wydarzenia ukrywali się pod stołami na sali balowej.
Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Był uzbrojony w strzelbę, pistolet i wiele noży. Dziennik „Los Angeles Times” przekazał, że podejrzany to 31-letni Cole Tomas Allen z miasta Torrance w Kalifornii. Jest zarejestrowany jako wyborca niezależny.
Prokurator USA w Dystrykcie Kolumbii Jeanine Pirro poinformowała, że napastnikowi zostaną postawione dwa zarzuty: użycia broni palnej podczas popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy oraz napaści na funkcjonariusza federalnego z użyciem niebezpiecznej broni - przekazała BBC.
Komentarze
Indie gwałtownie zwiększają wydobycie węgla kamiennego

Trump przedłuża zawieszenie broni

Axios: Vance w drodze na kluczowe negocjacje z Iranem

Ceny benzyny. Donald Trump zabrał głos

Prezydent Iranu: Trump nie ma prawa pozbawiać nas zdolności nuklearnych







