Afera pedofilska. Sekielscy żądają przeprosin. Mariusz Zielke odpowiada

W najnowszej rozmowie z portalem Wirtualne Media Marek Sekielski powiedział, że wraz z bratem podejmą kroki prawne w sprawie Mariusza Zielke.
- Nie mamy ochoty dawać atencji Mariuszowi Zielke i bujać się z nim po sądach, chociaż wiem, że sprawa jest wygrana, bo nie tuszowaliśmy pedofilii Krzysztofa S., nie udowodni nam tego. Damy mu jednak możliwość, żeby nas przeprosił i wycofał się ze swoich słów - powiedział serwisowi.
Uff, nie chcą ze mną rozmawiać, nie chcą brać udziału w filmie o pedofilii (o wielu przypadkach), nie chcą ich poznać i się o nich wypowiedzieć, nie chcą o nich informować. Generalnie, co ja się czepiam, nie?
- napisał w odpowiedzi na Twitterze Mariusz Zielke.
Uff, nie chcą ze mną rozmawiać, nie chcą brać udziału w filmie o pedofilii (o wielu przypadkach), nie chcą ich poznać i się o nich wypowiedzieć, nie chcą o nich informować. Generalnie, co ja się czepiam, nie? #bagno pic.twitter.com/ku2oZtzZCo
— Mariusz Zielke (@zielkemariusz) July 31, 2023
"Bagno" Mariusza Zielke
Dziennikarz Mariusz Zielke opublikował 30 czerwca na YouTubie swój reportaż pt. "Bagno". Film dotyczy zarzutów pedofilii wobec muzyka Krzysztofa S., jazzmana i założyciela znanego muzycznego zespołu dziecięcego, a opiera się na relacjach sześciu ofiar, z których słów wynika, że Krzysztof S. molestował i gwałcił dzieci przez większość swojej kariery muzycznej. Miało do tego dochodzić w latach 1960-2017.
W rozmowie z portalem Deon.pl Zielke w ostrych słowach ocenił działanie liberalnych mediów w sprawie, którą poruszył w swoim filmie.
- Chciałem pomóc w walce z pedofilią. To mnie naprawdę przejęło i to postanowiłem zacząć robić. Wtedy się zorientowałem, że tak naprawdę nikogo nie obchodzi walka z pedofilią. W Polsce liberalne media są skoncentrowane na walce z Kościołem - uważa dziennikarz śledczy.
CZYTAJ WIĘCEJ: Mariusz Zielke: Liberalne media nie walczą z pedofilią, tylko z Kościołem
"Liczyliśmy na to, ze media nam pomogą": Kolejna afera pedofilska w drodze?
[Felieton „TS”] Cezary Krysztopa: Żałośni „pogromcy” Oskara




