[Tylko u nas] Rafał Woś: Taka inflacja się nam opłaca
![[Tylko u nas] Rafał Woś: Taka inflacja się nam opłaca](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/9fb31399-fc6f-4bb6-a78d-f5a14062f0af/1637586282d35f536eafa65dfc5221a929e9c7583c07f7f0c45b157e6f41211c0e2e3e1f07.jpg?p=article_hero_mobile)
Niejeden czytelnik zapyta pewnie: jak to możliwe? Uczono nas przecież przez lata, że inflacja to zło wcielone. A tu nagle "sojusznik"? "Optymalne rozwiązanie ekonomiczne"? Czy to jakiś żart?
Nie - proszę państwa - to nie żart. Ta inflacja nam się po prostu bardzo opłaca. I to przynajmniej z trzech powodów. Po pierwsze, jako jedni z nielicznych w Europie mamy wciąż sytuację, w której wzrost płac przewyższa wzrost cen. Dynamicznie rośnie płaca minimalna i mamy 500+ oraz trzynastkę dla emerytów. To ważne, bo zabezpiecza interesy najsłabiej sytuowanych. Oczywiście rację mają ci, którzy mówią, że wiele jest takich branż, gdzie podwyżek nie widziano od króla Ćwieczka. I tu wielka rola związków zawodowych, które nie powinny się wahać przed walką o wyższe płace. Tylko tak można wykorzystać inflację do zwiększania udziału płac w gospodarce, a więc do wychodzenia z neoliberalizmu. Na tym polu inflacja jest sojusznikiem pracownika. A nie jego wrogiem.
Po drugie, inflacja zmniejsza nierówności społeczne. Dzieje się tak wtedy, gdy płace przewyższają wzrost cen, a bank centralny nie ugina się pod naporem lobbystów z sektora finansowego i trzyma stopy procentowe na niskim poziomie. Wtedy świat pracy zyskuje, a rentierzy i posiadacze zakumulowanego kapitału tracą. A dystans między nimi topnieje. Ktoś spyta pewnie, co z drobnymi ciułaczami? No cóż, pamiętajmy, że większość ciułaczy to także… pracownicy. A dla nich parę lat inflacyjnego odbicia to wiadomość dobra.
I wreszcie po trzecie: podwyższona inflacja… wzmacnia państwo, zwiększając jego pole manewru. Dlaczego? Bo to dobry sposób na topnienie długu publicznego, który w warunkach wyższej inflacji spłaca się w zasadzie sam. Zwłaszcza gdy towarzyszy temu solidny wzrost gospodarczy. Dlatego tak ważne jest, by nie wylać dziecka z kąpielą i nie schłodzić gospodarki nadmiernymi podwyżkami stóp procentowych. Rentierów one ucieszą. Państwo i obywatela niekoniecznie.
Po latach hegemonii neoliberalnego myślenia o gospodarce zyskaliśmy jako społeczeństwo już trochę otrzaskania z realnym kapitalizmem. Nie jesteśmy już jak dzieci we mgle. Możemy spokojnie i w oparciu o fakty odpowiedzieć tym wszystkim, którzy nas straszą "horrendalną", bo 6-8 procentową "drożyzną": tylko bez histerii. Nie z nami takie numery.

Rafał Woś: O znikaniu elektrowni jądrowych
Rafał Woś: Uśmiechnięci miesiąc po klęsce
"Zielony Ład to nieudany projekt biznesowy". Za nami debata na temat szans i wyzwań transformacji energetycznej

Zaproszenie na debatę "Zielony Ład – szanse i wyzwania"

[Felieton „TS”] Rafał Woś: 10 powodów, by pokochać futbol


