Solidarność znaczy wolność. Wtedy i teraz – najnowszy numer „Tygodnika Solidarność”

Prenumeratę "Tygodnika Solidarność" zamówisz <TUTAJ>
Postulaty pozostają w mocy
Te postulaty, pomimo upływu lat, pozostają nadal aktualne. To związkowcy każdego dnia toczą walkę o to, by nie zaprzepaścić tego, co udało się osiągnąć przez te wszystkie lata
- przypomina redaktor naczelny "TS". Michał Ossowski wskazuje na fakt, że dla członków NSZZ "Solidarność" Postulaty Sierpniowe nie są "ideowym skansenem", ale konkretnym punktem odniesienia, niezależnie od zmian politycznych w kraju.
To Związek doprowadził do wprowadzenia w życie wielu rozwiązań, które realnie wpłynęły na sytuację pracowników w Polsce. To on wciela w życie idee, o które walczono 44 lata temu w Gdańsku i w całym kraju. Dla jego członków słowo "solidarność" to nie jest mit i historia. To rzeczywistość, w której funkcjonują od dziesięcioleci, to wartości, którym chcą być wierni, i konkretne zadania do wykonania. Postulaty, które starają się realizować mimo różnych - czasem niesprzyjających - uwarunkowań politycznych i gospodarczych
- zaznacza Ossowski.
Krzysztof Karnkowski w swoim tekście pt. "Postulaty Sierpnia pozostają w mocy" analizuje, na ile udało się kolejnym rządom - często i chętnie odwołującym się do solidarnościowego dziedzictwa - spełnić 21 postulatów gdańskiego porozumienia.
W kraju, w którym tyle rządów określano jako "postsolidarnościowe" postulaty Sierpnia wciąż nie mogą stać się jedynie wspomnieniem. Dziedzictwo tamtego czasu jest aktualne nie tylko jako piękny moment naszej historii, ale też - niestety - jako lista niezałatwionych często spraw. Często powtarzamy, że wolność nie jest nigdy dana raz na zawsze. Mądrość tę rozszerzyć można na wszystko, co w jakimś stopniu udało się wyrwać możnym tego świata. Solidarność była potrzebna w sierpniu 1980 roku, czterdzieści cztery lata później potrzebna jest nadal
- wskazuje dziennikarz.
Andrzej Gwiazda, współtwórca Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża i NSZZ "Solidarność", wspomina tamten czas w rozmowie z Agnieszką Żurek, zastanawiając się, czy dało się w tamtym momencie osiągnąć więcej, inaczej poprowadzić rozmowy. Przypomina o niechlubnej roli Lecha Wałęsy w przerwaniu stoczniowego strajku i o uratowaniu antykomunistycznego wystąpienia stoczniowców przez Annę Walentynowicz, Alinę Pienkowską i Ewę Ossowską. Gwiazda zaznacza, że choć w tamtym gorącym okresie walki o wolność Opatrzność niewątpliwie czuwała nad strajkującymi robotnikami, to jednak nic nie działo się "samo", potrzebna była odwaga i determinacja konkretnych ludzi.
Cały strajk sierpniowy to były historyczne momenty i trudno się otrząsnąć z wrażenia, że ktoś tymi momentami kierował. I że nie była to bezpieka. Cuda się zdarzają jednak wtedy, kiedy dajemy Panu Bogu możliwość uczynienia cudów, czyli jeżeli działamy. Grzechem jest nic nie robić i modlić się o cud, natomiast powinnością jest zrobić to, co się uważa za słuszne i prosić Boga o błogosławieństwo
- zaznacza Andrzej Gwiazda.
Całą odpowiedzialność w czasie strajku brałem na siebie, żeby nie narażać innych ludzi. Wiedziałem, że trudno jest o taką odwagę cywilną. Szybko się jednak okazało, że i ludziom tej odwagi nie zabrakło. To był fantastyczny moment. Strajk miał charakter okupacyjny, wszyscy przebywali razem i wzajemnie się wspierali, być może dlatego tej odwagi nie brakowało
- wspomina z kolei w rozmowie z Marcinem Krzeszowcem Andrzej Kołodziej, opozycjonista i przywódca strajku w gdyńskiej Stoczni im. Komuny Paryskiej w Sierpniu ’80.
Alternatywne scenariusze
Wiceszef "TS" Rafał Woś zastanawia się w swoim tekście, na ile prawdziwe są poszlaki o tym, że do strajkującej Stoczni chciał się wybrać Edward Gierek, i co by się stało, gdyby nie uniemożliwił mu tego zawał serca.
Nie wiem, ile prawdy jest w informacji o zamiarze dogadania się Gierka z Solidarnością. Traktuję ją - co najwyżej - jako ciekawy przyczynek do rozważań, co by było, gdyby. Generalnie uważam historyczne "scenariusze alternatywne" za zajęcie ciekawe, pouczające, a nieraz nawet pozwalające spojrzeć na dobrze znane sprawy z nieoczekiwanego punktu widzenia. W wypadku sierpnia 1980 roku można na tej podstawie wyobrazić sobie inny rozwój wypadków. Bo pomyślcie sami... Gdyby nie doszło do puczu Kani i Jaruzelskiego, to Gierek mógłby do Stoczni pojechać. Tam mógłby wejść z Solidarnością w autentyczny polityczny dialog, a nie udawaną rozmowę, na którą poszli Kania i Jaruzelski i która została brutalnie zerwana 13 grudnia 1981 roku. Dialog "po Gierkowemu" mógłby zakończyć się porozumieniem przypominającym (bardziej swą polityczną wagą niż konkretnymi rozwiązaniami) ugodę "polsko-polską" z 1989 roku. To znaczy przełamaniem monopolu politycznego komunistów oraz liberalizacją życia publicznego
- rozważa Woś.
Myślę o tym, czytając w tych dniach na nowo 21 postulatów z tamtego Sierpnia. A takie "co by było..." nie nastawia mnie do nich przecież krytycznie. Przeciwnie - dzięki temu widać lepiej, jak wiele mądrości i dalekowzroczności było w tym, czego domagali się od władzy strajkujący 44 lata temu związkowcy. I jak bardzo aktualne są także dziś postulaty Solidarności
- puentuje.
Barbara Michałowska w tekście "Kto daje i odbiera" wskazuje na konkretne obszary, w których dzisiejsza władza wycofuje się z tego, co udało się we wcześniejszych latach ustalić na drodze dialogu kolejnych rządów ze stroną społeczną i NSZZ "Solidarność", takie jak choćby kwestia wolnych niedziel czy wieku emerytalnego.
W najnowszym numerze "TS" znajdziemy także:
- "Lewicy polskiej rachunek sumienia" - rozmowę Jakuba Pacana z dr. Bartoszem Rydlińskim z Centrum im. Ignacego Daszyńskiego,
- tekst Marcina Darmasa o Annie Walentynowicz pt. "Rycerz w spódnicy",
- felieton Remigiusza Okraski pt. "Ekologia dla bogatych",
- analizę "Cnót niewieścich naszego boksu kochanego" pióra Jana Wróbla,
- recenzję książki Martyny Werry pt. "Biała pod treflami",
…i wiele innych ciekawych pozycji. Zachęcamy do lektury!
Chcesz otrzymywać "Tygodnik Solidarność" prosto do swojego domu lub zakładu pracy? Zamów prenumeratę <TUTAJ>

Tagi
Piotr Duda spotkał się z ministrem Karolem Rabendą

O Solidarności w sektorze kreatywnym. Nowy numer "Tygodnika Solidarność"

Piotr Duda spotkał się z Marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym

Kongres Pracy 2026 w Gdańsku - debaty o świecie pracy z perspektywy pracowników

"Nie bądźmy bierni". Solidarność organizuje manifestację pod Łódzkim Urzędem Wojewódzkim
