[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Jak obudzić śpiącego olbrzyma?
![[Felieton „TS”] Waldemar Biniecki: Jak obudzić śpiącego olbrzyma?](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/f9d2c973-1db5-46e7-8946-ddd1aad58b0b/alarm-clock-1274239.jpg?p=article_hero_mobile)
Propolski lobbing musi egzystować w kilku formach: lobbingu zawodowego oraz lobbingu obywatelskiego. Niezbędnym elementem takiego założenia jest aktywna polityka informacyjna. Polskie i zintegrowane w gęstą sieć media polonijne muszą codziennie przypominać o polskich interesach w języku angielskim, a cały propolski lobbing, czyli zintegrowany system polskich organizacji w USA, powinien mieć wpływ na polityków demokratycznych i republikańskich. Polonijne organizacje powinny mieć wpływ na całą strukturę społeczną w Stanach Zjednoczonych oraz na amerykańskie media. Istotą polskiej racji stanu jest partnerska, ponadpartyjna współpraca Ministerstwa Spraw Zagranicznych i państwa polskiego z polską diasporą w USA. Od 2015 roku słyszymy od niektórych polskich polityków, że Polonia jest najlepszym ambasadorem Polski, ale oprócz deklaracji, diagnoz i niekończących się konferencji nie żadnych konkretów. Polonia, aby "dbać o dobro Polski, budować propolski lobbing i przekazywać polskość następnym pokoleniom", szczególnie w krajach strategicznych dla Polski, musi posiadać odpowiednie narzędzia. Najważniejszym z nich jest polska anglojęzyczna telewizja, która promowałaby polską rację stanu 24 godziny na dobę. Konieczna jest inwestycja w media polonijne i połączenie ich w strategiczną sieć. Ktoś musi to koordynować. Mógłby to być Instytut Paderewskiego, który mógłby być lokomotywą propolskiego lobbingu w Ameryce Północnej. Czas na przebudzenie. Nastał znów czas pracy organicznej - szkolenia liderów i przyszłych polityków amerykańskich polskiego pochodzenia po obu stronach barykady. Większość niezależnych geostrategów wieszczy to, że energia Ukraińców kiedyś się po prostu wyczerpie i wtedy trzeba będzie wprowadzić do gry jedno z dużych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Wszystko wskazuje na to, że to może być Polska. Bez sprawnego lobbingu w Stanach Zjednoczonych jesteśmy pozbawieni mocnego środku nacisku na administrację w Waszyngtonie. W ostatnim spisie ludności aż 8 969 530 osób przyznało się do polskiego pochodzenia - nie z przymusu, tylko dobrowolnie. Badania wyraźnie od kilku dekad pokazują, że Amerykanie polskiego pochodzenia są bogatsi niż przeciętny Amerykanin (79 tys. dol. wobec średniej 63 tys., jeśli chodzi o dochód na rodzinę) oraz są lepiej wykształceni (36 proc. wobec 28 proc. ukończyło studia). Na temat propolskiego lobbingu piszę od 2012 r. Miałem okazję zaprezentować pomysł powołania "rządowej lokomotywy": instytucji, która promowałaby propolski lobbing obywatelski w Ameryce Północnej. Pomysł ten przedstawiałem na dwóch konferencjach w Nowym Jorku i w Warszawie z udziałem czynników rządowych RP. Rezultaty są żadne, ponieważ żeby w Ameryce Północnej powstał profesjonalny polski lobbing i lobbing obywatelski, musi przede wszystkim zaistnieć wola polityczna w Warszawie.
Gratka dla miłośników serialowych hitów. Nowy odcinek wcześniej niż planowano

Oglądalność programów informacyjnych w styczniu. TV Republika przed TVN24, Wpolsce24 przed Polsat News

George Simion i Karol Nawrocki - proamerykańskie jastrzębie w Europie

Ten serial gra na emocjach. Premiera już dziś

