[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Po śmierci Cyrankiewicza
![[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: Po śmierci Cyrankiewicza](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/cd245337-4f41-46b2-ab87-8274e38973d5/161977829567c471abc69e8dc259f7f4333d7d1e66d804e37aae304e0e595875b55049eb1a.jpg?p=article_hero_mobile)
Według relacji dr. Rafała Brzeskiego, Pilecki po powrocie do kraju w 1945 r. zwierzył się działaczowi przedwojennej PPS Timofiejowi Jarudze, że w Auschwitz działał konfident o pseudonimie "Tor". Do obozu trafił z Krakowa, przewieziony następnie do Mauthausen, po wojnie stanął na czele podporządkowanej komunistom Polskiej Partii Socjalistycznej. Inny więzień Auschwitz, PPS-owiec Stanisław Dubois opowiadał, że "Tor" był widziany podczas rozmowy z szefem Politische Abteilung - oddziału politycznego obozowego gestapo - Grabnerem, która odbyła się bez wiedzy dowództwa konspiracyjnej organizacji. W wyniku denuncjacji tylko w jednej egzekucji zginęło kilkudziesięciu więźniów, w tym członkowie kierownictwa ZOW, z wyjątkiem trzech osób, których "Tor" nie znał.
W opracowaniach o Związku Organizacji Wojskowej i w relacjach świadków nie pojawia się człowiek o takim pseudonimie. W kierownictwie ZOW była natomiast osoba, której charakterystyka odpowiada opisywanemu konfidentowi. Nosiła pseudonim "Rot", a był to… Józef Cyrankiewicz.
Przed ucieczką z Auschwitz Pilecki miał spotkać się z "Torem" - "Rotem" i dać do zrozumienia, że został rozszyfrowany jako konfident. Po wojnie wysłał list do Cyrankiewicza, w którym zarzucił mu, że kłamliwie przedstawia swoje zasługi dla obozowej konspiracji.
Historyk prof. Józef Garliński, sam w czasie wojny więzień Auschwitz, napisał: "Temat ruchu oporu w Oświęcimiu został załgany do wszystkich możliwych granic i wykorzystano go do wsparcia kariery politycznej Józefa Cyrankiewicza. (...) Znajomość prawdy o Oświęcimiu Witold Pilecki przypłacił życiem".
Śmierci Pileckiego z rąk komunistów starali się zapobiec byli więźniowie Auschwitz, pisząc petycje o łaskę do Cyrankiewicza, który komunistycznym premierem - na długie lata - został trzy miesiące przed aresztowaniem rotmistrza. Okazały się bezskuteczne…
Przez cały PRL obowiązywała wersja, że to właśnie Cyrankiewicz był organizatorem oporu więźniów w KL Auschwitz. Jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku w obozowym muzeum widniało jego zdjęcie, a o Pileckim - prawdziwym twórcy konspiracji - nie było ani słowa. Jeszcze w styczniu 2005 r., podczas obchodów 60. rocznicy wyzwolenia KL Auschwitz, prezydent Aleksander Kwaśniewski, mówiąc o więźniach-bohaterach, wymienił Cyrankiewicza, "zapominając" o rotmistrzu. Pilecki został oczyszczony z zarzutów, jakie postawili mu komunistyczni mordercy dopiero w 1990 r., rok po śmierci Cyrankiewicza.

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Schnepf w obławie augustowskiej

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Zbrodnie znane, nieosądzone

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Legalni prezydenci Rzeczypospolitej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Niewinni Ciastoń i Płatek

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Największe zwycięstwo Żołnierzy Wyklętych

