Polscy wioślarze z medalem mistrzostw Europy

- Dominik Czaja, Mateusz Biskup, Mirosław Ziętarski i Konrad Domański zdobyli srebrny medal mistrzostw Europy w wioślarstwie w czwórce podwójnej.
- Zawody odbyły się we włoskim Varese.
- Złoto zdobyli Niemcy (wygrali o 1,03 sekundy), brąz przypadł Chorwatom.
- Polacy prowadzili po 500 metrach, ale potem Niemcy przyspieszyli i nie oddali już prowadzenia.
Polska czwórka podwójna z medalem mistrzostw Europy
W finałowej walce o złoty medal niemal od samego początku liczyły się tylko dwie załogi - Niemcy i Polacy. Biało-czerwoni po pierwszych 500 metrach byli na prowadzeniu, ale potem ich rywale przyspieszyli. Ostatecznie Niemcy wygrali o 1,03 sekundy, a Polacy niezagrożeni przypłynęli na drugim miejscu, wyprzedzając o długość łodzi Chorwatów. Dyrektor sportowy Polskiego Związku Towarzystw Wioślarskich Andrzej Krzepiński przyznał, że po udanych eliminacjach, w których Polacy wygrali swój przedbieg i zanotowali najlepszy czas kwalifikacji, po cichu liczył nawet na złoto.
- Nasi zawodnicy spisali się bardzo dobrze, ale muszę przyznać, że Niemcy nas zaskoczyli. Popłynęli ponadprzeciętnie, byli znakomicie dysponowani
- przyznał.
Jak dodał, w ME nie wystąpiły najlepsze załogi, dlatego obraz finału nie jest miarodajny.
- Zabrakło Anglików, a niektóre federacje, jak choćby Holendrzy czy Włosi, którzy nawet nie awansowali do finału A, podporządkowali swoje przygotowania pod mistrzostwa świata, które pod koniec sierpnia odbędą się w Amsterdamie. Termin mistrzostw Europy nie był do końca optymalny, dlatego te regaty nie są miarodajną imprezą, nie oddają prawdziwego układu sił. O tym przekonamy się na mistrzostwach świata, ale z drugiej strony w tej konkurencji od lat dominuje Europa i nikt tu spoza naszego kontynentu nie dołączy
- tłumaczył.
W ubiegłym roku czwórka podwójna zdobyła brązowe medale mistrzostw Europy i świata, ale rywalizowała w innym zestawieniu. Do Czai i Domańskiego dołączyli teraz Ziętarski i Biskup, którzy z kolei z powodzeniem rywalizowali wcześniej w dwójce podwójnej i zdobyli tytuły mistrza globu i kontynentu. W tym sezonie trenerzy kadry wioseł krótkich dokonywali zmian w osadach, by ostatecznie wrócić do składu z igrzysk olimpijskich W Paryżu, kiedy to Czaja, Biskup, Ziętarski i Fabian Barański zdobyli brązowy medal.
Krzepiński nie ukrywał, że ten sezon nie był łatwy, a ubiegłoroczne sukcesy być może nieco uśpiły czujność i zawodników, i władz związku.
- Być może te medale sprawiły, że poczuliśmy się zbyt spokojni, a tymczasem świat się przebudził i... "nie bierze jeńców". Ta świadomość jednak do nas dotarła. Nie ukrywamy, że po różnych zmianach w osadach, skupiliśmy się przede wszystkim na czwórce i sztabowi trenerskiemu udało się znaleźć optymalny skład. Po ostatnim obozie zawodnicy „złapali” jazdę, a łódka zaczęła płynąć coraz szybciej. I widać, że jesteśmy na fali wznoszącej
- podsumował dyrektor sportowy PZTW.
Występ kobiecej czwórki podwójnej
W sobotnich finałach wystąpiła jeszcze jedna polska załoga - kobieca czwórka podwójna w składzie: Zuzanna Lesner, Wiktoria Kalinowska, Barbara Stępień i Zuzanna Jasińska zajęła piątą lokatę, a wygrały Szwajcarki, przed Niemkami prowadzonymi przez byłego trenera kadry kobiet Marcina Witkowskiego. W finale B w konkurencji dwójek podwójnych Piotr Płomiński i Jakub Woźniak uplasowali się na piątej pozycji, co oznacza, że zostali sklasyfikowani na 11. miejscu. W finale B w czwórce bez sternika Jerzy Kaczmarek, Mateusz Wilangowski, Cezary Litka i Michał Szpakowski finiszowali na drugiej pozycji za Duńczykami (8. miejsce w klasyfikacji ogólnej).
W niedzielę w finale A popłynie męska ósemka - do tej konkurencji zgłosiło się tylko pięć osad.
Komentarze
Nie żyje 20-letni kolarz. Zmarł po tragicznym wypadku
Lewandowski zadebiutował na treningu Chicago Fire

Lewandowski z wiadomością dla kibiców Chicago Fire. Padła konkretna obietnica

Trzykrotny mistrz świata podjął decyzję o zakończeniu kariery

Za nami ósmy etap Tour de France. Emocji nie zabrakło do samej mety








