Mieczysław Gil dla "TS": Quo vadis, opozycjo?
28.12.2017 19:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Warto pamiętać, że zaledwie trzy tygodnie po przegraniu przez Platformę Obywatelską wyborów parlamentarnych w ramach powrotu do tego, „żeby było tak jak było”, powołano do życia Komitet Obrony Demokracji z Mateuszem Kijowskim na czele. Początkowo demonstracje uliczne przyciągały sporo osób, zwłaszcza w Warszawie. Gwoździem do trumny okazała się afera fakturowa, która całkowicie pogrążyła Kijowskiego, ale i nie wzmocniła jego antagonistów.
Mieczysław Gil
Równo rok temu prowokacyjne zachowanie posła Michała Szczerby, co skutkowało wykluczeniem go z obrad przez marszałka, stało się sygnałem do wszczęcia groteskowego puczu w sali posiedzeń Sejmu. I tym razem opozycji nie udało się sprowokować władzy do użycia siły, choć bardzo na to liczyła. "Zmartwychwstanie" Wojciecha Diduszko, "męczennika kaczystowskiego reżimu" przed Sejmem odebrało protestowi resztki wiarygodności.
Skoro masowe protesty okazały się na dłuższą metę niewykonalne, do akcji przystąpili zadymiarze blokujący Jarosławowi Kaczyńskiemu wjazd na Wawel. Wkrótce pomysł poszerzono o blokadę miesięcznic smoleńskich. Incydentalnie Obywatelom RP, bo tak się nazwali (jakby ci, którzy nie biorą w tym udziału, nie byli obywatelami RP!), udało się nawet przyciągnąć na warszawski bruk Władysława Frasyniuka. Lech Wałęsa zapowiedział, że też będzie protestował, ale tylko zapowiedział... Obaj byli przywódcy Solidarności, dziś nieprzejednani przeciwnicy PiS-u, o wiele lepiej czują się w niekoniecznie wyrafinowanych słownych atakach. "Nasz najlepszy towar eksportowy" był uprzejmy o zmianie na stanowisku premiera powiedzieć, że małpy pozamieniały się miejscami (sic!!!), a legenda wrocławskiej Solidarności, że "system zmusza nas do tego, żeby (…) za chwilę poleciały kamienie". Przypominam, że gdy na ulice polskich miast gen. W. Jaruzelski (któremu zresztą później, w 2009 r. Frasyniuk chciał stawiać pomniki!) wyprowadził czołgi i wozy opancerzone, a tysiące działaczy Solidarności internowano i zamykano w więzieniach, Solidarność nie wzywała do walki wręcz! Nawoływanie do niej w kontekście swojej działalności sprzed 36 lat jest nadużyciem i wielką nieuczciwością.
Media zrelacjonowały niedawne zajścia przed Sejmem, podczas których dziennikarka TVP obrzucona została wulgarnymi wyzwiskami. Knajacki język "demonstrantów" współgra z niekoniecznie eleganckim słownictwem sfrustrowanych niedawnych elit politycznych. Były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski porzucił wizerunek dżentelmena, by o Beacie Szydło napisać: "wredny babsztyl". Od zupełnie brudnej roboty są natomiast NN. To oni pod osłoną nocy oblewają farbami biura poselskie zajmowane przez polityków partii rządzącej. Właśnie poszli krok dalej. Obrzucili łatwopalną substancją biuro poselskie Beaty Kempy. Quo vadis, opozycjo?
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Równo rok temu prowokacyjne zachowanie posła Michała Szczerby, co skutkowało wykluczeniem go z obrad przez marszałka, stało się sygnałem do wszczęcia groteskowego puczu w sali posiedzeń Sejmu. I tym razem opozycji nie udało się sprowokować władzy do użycia siły, choć bardzo na to liczyła. "Zmartwychwstanie" Wojciecha Diduszko, "męczennika kaczystowskiego reżimu" przed Sejmem odebrało protestowi resztki wiarygodności.
Skoro masowe protesty okazały się na dłuższą metę niewykonalne, do akcji przystąpili zadymiarze blokujący Jarosławowi Kaczyńskiemu wjazd na Wawel. Wkrótce pomysł poszerzono o blokadę miesięcznic smoleńskich. Incydentalnie Obywatelom RP, bo tak się nazwali (jakby ci, którzy nie biorą w tym udziału, nie byli obywatelami RP!), udało się nawet przyciągnąć na warszawski bruk Władysława Frasyniuka. Lech Wałęsa zapowiedział, że też będzie protestował, ale tylko zapowiedział... Obaj byli przywódcy Solidarności, dziś nieprzejednani przeciwnicy PiS-u, o wiele lepiej czują się w niekoniecznie wyrafinowanych słownych atakach. "Nasz najlepszy towar eksportowy" był uprzejmy o zmianie na stanowisku premiera powiedzieć, że małpy pozamieniały się miejscami (sic!!!), a legenda wrocławskiej Solidarności, że "system zmusza nas do tego, żeby (…) za chwilę poleciały kamienie". Przypominam, że gdy na ulice polskich miast gen. W. Jaruzelski (któremu zresztą później, w 2009 r. Frasyniuk chciał stawiać pomniki!) wyprowadził czołgi i wozy opancerzone, a tysiące działaczy Solidarności internowano i zamykano w więzieniach, Solidarność nie wzywała do walki wręcz! Nawoływanie do niej w kontekście swojej działalności sprzed 36 lat jest nadużyciem i wielką nieuczciwością.
Media zrelacjonowały niedawne zajścia przed Sejmem, podczas których dziennikarka TVP obrzucona została wulgarnymi wyzwiskami. Knajacki język "demonstrantów" współgra z niekoniecznie eleganckim słownictwem sfrustrowanych niedawnych elit politycznych. Były minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski porzucił wizerunek dżentelmena, by o Beacie Szydło napisać: "wredny babsztyl". Od zupełnie brudnej roboty są natomiast NN. To oni pod osłoną nocy oblewają farbami biura poselskie zajmowane przez polityków partii rządzącej. Właśnie poszli krok dalej. Obrzucili łatwopalną substancją biuro poselskie Beaty Kempy. Quo vadis, opozycjo?
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (51/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.12.2017 19:00
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Walka o krzyż
08.05.2020 22:20

Komentarzy: 0
27 kwietnia 1960 r. w Nowej Hucie na ulice wyszły „resztki antyspołecznych szumowin, które dały o sobie znać w gorszących chuligańskich ekscesach” – nie przebierał w słowach Władysław Gomułka. Towarzysz Wiesław pozwolił sobie też na zbesztanie hutników: „To cały kraj wypruwa sobie żyły, a wy urządzacie zamieszki i chcecie budować kościoły?”.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Następna będzie Afryka
29.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Doniesienia o 700 tysiącach zakażonych koronawirusem w Stanach Zjednoczonych budzą przerażenie. A co powiedzieć o wynikach raportu opublikowanego przez Komisję Gospodarczą Narodów Zjednoczonych ds. Afryki? Według ekspertów Komisji, o ile podjęte zostaną rygorystyczne środki zaradcze (co w przypadku Afryki nie jest możliwe do natychmiastowego zrealizowania) – zakażonych zostanie 122 mln osób, z czego umrze 300 tys.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Doczekamy się reform?
22.04.2020 20:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Meandry sprawiedliwości
17.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Sąd Najwyższy w Canberze, stolicy Australii, w siedmioosobowym składzie jednogłośnie uniewinnił kardynała George’a Pella. 78-letni duchowny w wieku 46 lat został biskupem pomocniczym Melbourne (1987-1996), a następnie arcybiskupem metropolitą tego miasta.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Punkty zapalne
08.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Napływające z Włoch informacje napawają lekkim optymizmem. Zmasakrowany przez koronawirusa kraj odnotowuje spadającą liczbę nowych zakażeń. Nie znaczy to jednak, że już można odetchnąć z ulgą. W Polsce szczyt zachorowań nastąpi za dwa, trzy tygodnie. Rząd próbuje je zminimalizować poprzez wprowadzenie bardzo rygorystycznych zasad przebywania poza domem. Na ogół jest to dobrze przyjmowane przez społeczeństwo. Wypowiedź prof. Marka Chłaja o tym, że wdrażane przez władzę przepisy są ograniczeniem godności i praw obywatelskich (bo policja np. może nam nakazać publiczne obnażenie się), furory nie zrobiła.
Czytaj więcej
