Szukaj
Konto

[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Następna będzie Afryka

29.04.2020 22:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Następna będzie Afryka
Źródło: google maps
Komentarzy: 0
Doniesienia o 700 tysiącach zakażonych koronawirusem w Stanach Zjednoczonych budzą przerażenie. A co powiedzieć o wynikach raportu opublikowanego przez Komisję Gospodarczą Narodów Zjednoczonych ds. Afryki? Według ekspertów Komisji, o ile podjęte zostaną rygorystyczne środki zaradcze (co w przypadku Afryki nie jest możliwe do natychmiastowego zrealizowania) – zakażonych zostanie 122 mln osób, z czego umrze 300 tys.
W najczarniejszym wariancie eksperci przewidują, że zakażeniu wirusem ulegnie ponad miliard mieszkańców Afryki, a ofiar będzie aż 3, 3 mln! Zarówno Reid Wilson, korespondent portalu The Hill, autor książek o eboli, jak i pochodzący z Etiopii dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, a także wielu innych ekspertów zgodnie ostrzegają, że za sprawą COVID-19 kontynent ten może dotknąć katastrofa na niespotykaną dotąd skalę. To właśnie Afryka stanie się światowym centrum pandemii.

Na razie zdiagnozowano zaledwie 20 tys. przypadków koronawirusa. Ale tam epidemia dopiero się zaczyna i to głównie w krajach Afryki Północnej: w Egipcie, Maroku i Algierii, ale też w Republice Południowej Afryki. Nie ulega wątpliwości, że rozprzestrzeni się na inne kraje. Czy są to miarodajne dane? Z pewnością nie. Bo o ile u nas narzeka się na brak testów, to co mają powiedzieć mieszkańcy Afryki? Niecały miesiąc temu (i nie sadzę, by w tym czasie sytuacja radykalnie się zmieniła) ekspertka WHO Mary Stephen pracująca w Brazzaville w Kongu ujawniła, że w Afryce testom na obecność koronawirusa poddano zaledwie… 400 osób! Zakładając, że jakimś cudem testy będą tam bardziej dostępne, to i tak barierą nie do pokonania będzie słabość systemu ochrony zdrowia. Niedofinansowana służba zdrowia jest bolączką wszystkich bez wyjątku krajów afrykańskich. Na prywatną stać bardzo niewielu. Większość kolorowej ludności miejskiej mieszka w przeludnionych slumsach, w bardzo prymitywnych warunkach. O zachowaniu elementarnych zasad higieny nie ma nawet co marzyć. Także w Republice Południowej Afryki, najzamożniejszym kraju na kontynencie, podstawowa opieka zdrowotna pozostawia wiele do życzenia. Co będzie, jeśli do kapsztadzkich slumsów Khayelitsha, w których oficjalnie przebywa 2 mln osób, a naprawdę pewnie ze dwa razy więcej (są to głównie niezarejestrowani migranci z innych afrykańskich państw), dotrze wirus? To może okazać się prawdziwą bombą biologiczną. Czy Afryka poradzi sobie z tym wyzwaniem? Bez światowej pomocy - nie. Szkopuł w tym, że w sytuacji, gdy każdy kraj walczy z pandemią u siebie, nie wiadomo, jak istotna będzie ta pomoc.


Okadkapodnewsy777898199.jpg?p=preview
Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.04.2020 22:50