Mieczysław Gil dla "TS": Do granic... obłędu
19.10.2017 20:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
„Polscy katolicy zorganizowali kontrowersyjny dzień modlitwy na granicach” – brytyjski serwis BBC bynajmniej nie ograniczył się do podania bezstronnej informacji. Zdaniem stacji nie modlili się o zbawienie Polski i świata. Była to tylko zasłona dymna, przekonuje BBC, która nie ma wątpliwości, że prawdziwy cel modlitwy był polityczny, a nie duchowy.
Mieczysław Gil
"New York Times" także nie bawił się w Wersal. Oznajmił, że była to "demonstracja przeciw szerzeniu islamu w Europie", że nie na darmo zorganizowano ją w rocznicę rozgromienia Imperium Osmańskiego pod Lepanto. Podobnie nieprzychylnie akcję modlitewną Polaków na granicach skomentowały France24, AFP, Daily Mail czy ABS News. Na naszym rodzimym podwórku od komentarzy nie powstrzymał się Mateusz Kijowski, suspendowany ks. Wojciech Lemański czy Janusz Palikot. I "Tygodnik Powszechny", w tym osobiście jego były redaktor naczelny ks. Adam Boniecki. Ale gdy obserwuję ewolucję "Tygodnika", jakoś mnie to nie dziwi. Bardziej zasmuca.
W 320 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski w święto Matki Bożej Różańcowej przeszło milion osób modliło się o pokój dla Polski i całego świata. Skala zjawiska wzbudziła przerażenie i złość "oświeconych elit". Złość, bo pomimo ogromnych nakładów finansowych, pomimo wielkich akcji w mediach społecznościowych, pomimo publicznego wyśmiewania polskiego katolicyzmu, jako ciemnego, ciasnego i nie na miarę współczesnego, nowoczesnego świata - Polacy w dalszym ciągu nie są podatni na tę pseudopostępową indoktrynację. Nie dość, że niedawny "czarny wtorek" tak naprawdę okazał się wielką klapą, nie dość, że wakacyjne blokowanie miesięcznic smoleńskich okazało się głośnym, ale tylko incydentalnym fajerwerkiem, a blokowanie Wawelu podczas przyjazdu Jarosława Kaczyńskiego zgromadziło zaledwie grupkę nienawistników, to nawet lansowani przez ponowoczesne media celebryci przyznali się do udziału lub wsparcia różańcowej akcji. Najdotkliwszy cios przyszedł jednak z najmniej oczekiwanej strony.
Dziennikarz Onetu Andrzej Gajcy nie bez racji zauważył, że w Polsce polityczna poprawność nakazuje tolerancję wobec cudzoziemców, par homoseksualnych, " czarnych marszy", etc., bo demokracja to równe prawa dla wszystkich. Zasada ta jednak "nie obowiązuje w przypadku modlących się katolików" - konstatuje. Gajcy zauważa, że ten absurdalny, podszyty hejtem obraz zabobonnej, ciemnej Polski skutecznie sprzedano opinii międzynarodowej, czego wyrazem są właśnie wspomniane doniesienia zagranicznych mediów. Chciałbym, by jego głos, nie pochodzący przecież z kręgów "zabobonnej, zaściankowej Polski", zaowocował choć drobną refleksją naszych "oświeconych" elit.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (42/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
"New York Times" także nie bawił się w Wersal. Oznajmił, że była to "demonstracja przeciw szerzeniu islamu w Europie", że nie na darmo zorganizowano ją w rocznicę rozgromienia Imperium Osmańskiego pod Lepanto. Podobnie nieprzychylnie akcję modlitewną Polaków na granicach skomentowały France24, AFP, Daily Mail czy ABS News. Na naszym rodzimym podwórku od komentarzy nie powstrzymał się Mateusz Kijowski, suspendowany ks. Wojciech Lemański czy Janusz Palikot. I "Tygodnik Powszechny", w tym osobiście jego były redaktor naczelny ks. Adam Boniecki. Ale gdy obserwuję ewolucję "Tygodnika", jakoś mnie to nie dziwi. Bardziej zasmuca.
W 320 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski w święto Matki Bożej Różańcowej przeszło milion osób modliło się o pokój dla Polski i całego świata. Skala zjawiska wzbudziła przerażenie i złość "oświeconych elit". Złość, bo pomimo ogromnych nakładów finansowych, pomimo wielkich akcji w mediach społecznościowych, pomimo publicznego wyśmiewania polskiego katolicyzmu, jako ciemnego, ciasnego i nie na miarę współczesnego, nowoczesnego świata - Polacy w dalszym ciągu nie są podatni na tę pseudopostępową indoktrynację. Nie dość, że niedawny "czarny wtorek" tak naprawdę okazał się wielką klapą, nie dość, że wakacyjne blokowanie miesięcznic smoleńskich okazało się głośnym, ale tylko incydentalnym fajerwerkiem, a blokowanie Wawelu podczas przyjazdu Jarosława Kaczyńskiego zgromadziło zaledwie grupkę nienawistników, to nawet lansowani przez ponowoczesne media celebryci przyznali się do udziału lub wsparcia różańcowej akcji. Najdotkliwszy cios przyszedł jednak z najmniej oczekiwanej strony.
Dziennikarz Onetu Andrzej Gajcy nie bez racji zauważył, że w Polsce polityczna poprawność nakazuje tolerancję wobec cudzoziemców, par homoseksualnych, " czarnych marszy", etc., bo demokracja to równe prawa dla wszystkich. Zasada ta jednak "nie obowiązuje w przypadku modlących się katolików" - konstatuje. Gajcy zauważa, że ten absurdalny, podszyty hejtem obraz zabobonnej, ciemnej Polski skutecznie sprzedano opinii międzynarodowej, czego wyrazem są właśnie wspomniane doniesienia zagranicznych mediów. Chciałbym, by jego głos, nie pochodzący przecież z kręgów "zabobonnej, zaściankowej Polski", zaowocował choć drobną refleksją naszych "oświeconych" elit.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (42/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2017 20:00
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Walka o krzyż
08.05.2020 22:20

Komentarzy: 0
27 kwietnia 1960 r. w Nowej Hucie na ulice wyszły „resztki antyspołecznych szumowin, które dały o sobie znać w gorszących chuligańskich ekscesach” – nie przebierał w słowach Władysław Gomułka. Towarzysz Wiesław pozwolił sobie też na zbesztanie hutników: „To cały kraj wypruwa sobie żyły, a wy urządzacie zamieszki i chcecie budować kościoły?”.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Następna będzie Afryka
29.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Doniesienia o 700 tysiącach zakażonych koronawirusem w Stanach Zjednoczonych budzą przerażenie. A co powiedzieć o wynikach raportu opublikowanego przez Komisję Gospodarczą Narodów Zjednoczonych ds. Afryki? Według ekspertów Komisji, o ile podjęte zostaną rygorystyczne środki zaradcze (co w przypadku Afryki nie jest możliwe do natychmiastowego zrealizowania) – zakażonych zostanie 122 mln osób, z czego umrze 300 tys.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Doczekamy się reform?
22.04.2020 20:50
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Meandry sprawiedliwości
17.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Sąd Najwyższy w Canberze, stolicy Australii, w siedmioosobowym składzie jednogłośnie uniewinnił kardynała George’a Pella. 78-letni duchowny w wieku 46 lat został biskupem pomocniczym Melbourne (1987-1996), a następnie arcybiskupem metropolitą tego miasta.
Czytaj więcej
[Felieton "TS"] Mieczysław Gil: Punkty zapalne
08.04.2020 22:50

Komentarzy: 0
Napływające z Włoch informacje napawają lekkim optymizmem. Zmasakrowany przez koronawirusa kraj odnotowuje spadającą liczbę nowych zakażeń. Nie znaczy to jednak, że już można odetchnąć z ulgą. W Polsce szczyt zachorowań nastąpi za dwa, trzy tygodnie. Rząd próbuje je zminimalizować poprzez wprowadzenie bardzo rygorystycznych zasad przebywania poza domem. Na ogół jest to dobrze przyjmowane przez społeczeństwo. Wypowiedź prof. Marka Chłaja o tym, że wdrażane przez władzę przepisy są ograniczeniem godności i praw obywatelskich (bo policja np. może nam nakazać publiczne obnażenie się), furory nie zrobiła.
Czytaj więcej
