Szukaj
Konto

Mieczysław Gil dla "TS": Co to za młodzież?

21.09.2017 20:20
T. Gutry
Źródło: Tygodnik Solidarność
Komentarzy: 0
Na zlecenie Rzecznika Praw Obywatelskich w 16 polskich szkołach przeprowadzono badania. Dr Łukasz Jurczyszyn, socjolog i politolog, oraz Andrzej Stefański z biura RPO przez 5 miesięcy jeździli po kraju i w nieskrępowanej obecnością nauczycieli rozmowie starali się poznać życiowe preferencje młodych ludzi u progu dorosłości. Badaniami objęli młodzież zarówno z dalekiej prowincji, jak i dużych miast. Z renomowanych liceów i tych całkiem przeciętnych. Rozmawiali też z uczniami techników i zawodówek. Generalny wniosek jest taki: młodzi widzą, twierdzi dr L. Jurczyszyn, że ich plany życiowe są zabezpieczane przez państwo polskie. Nie mają wobec tego pilnej potrzeby wyjazdu.
W wersji podanej przez TVN24 brzmi to następująco: "Z raportu płyną pesymistyczne wnioski na temat światopoglądu młodego pokolenia (…). Ich marzenia są przyziemne, związane z założeniem rodziny, dobrą pracą i stabilizacją". Dziennikarka tej stacji, Barbara Sowa, jest zdołowana postawą polskich 17-, 18-latków. Dlaczego? Bo w zdecydowanej większości nie zamierzają wyjeżdżać z kraju. "Wystarczy im do szczęścia spokojne życie w granicach Polski, a często swojego rodzinnego miasta" - komentuje w sposób mało pochlebny.

Przeprowadzających badania, co sami przyznają, ten wynik też zaskoczył. Andrzej Stefański zastanawiał się nawet, czy nie popełnili jakiegoś błędu w metodologii, bo na pytanie, czego należy się obawiać, młodzi odpowiadali, że bezrobocia i terroryzmu. I choć autor raportu mówi, że on w tym wieku o takich rzeczach w ogóle nie myślał, to zdaje się, nie bierze pod uwagę tego, jak bardzo zmienił się świat od czasów jego młodości i że takie porównania kompletnie nie mają sensu. W przeciwieństwie do starszych roczników, nawet nie tak odległych, młodzi nie traktują wyjazdu za granicę jako sposobu na "ustawienie się" w życiu. A jeśli już, to raczej jako opcję zapasową, na wypadek, gdyby im tutaj coś nie wyszło. To zasadnicza zmiana w nastawieniu do życia młodych ludzi.

Korzystna dla państwa, choć mocno rozczarowuje lewicowo-liberalne środowiska. Ale też daje odpowiedź co do skuteczności prowadzonej przez nie propagandy. Młodzi chcą normalnego życia we własnym kraju, nie ufają mediom, krzywym okiem patrzą na imigrantów (Ukraińców chwalą), mają sceptyczny stosunek do prowadzonej przez UE polityki. "Czy jest aż tak źle?"- niepokoi się TVN24. Wręcz przeciwnie, o to właśnie chodzi! Tak trudno to zrozumieć?

Mieczysław Gil

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (38/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.09.2017 20:20