Należący do Ringier Axel Springer „Komputer Świat” namawia Polaków, by sprawdzali, czy ich rodziny nie były w NSDAP

- „Komputer Świat” opisał narzędzie pozwalające sprawdzić w archiwach, czy dana osoba widnieje w dokumentach NSDAP.
- Dostęp do bazy jest płatny – użytkownik może wpisać nazwisko i sprawdzić jego obecność w archiwach za ok. 1 euro.
- „Sprawdź swojego dziadka. Mógł należeć do NSDAP” – apeluje do polskich użytkowników redakcja serwisu.
- Publikacja wywołała ostrą reakcję w sieci.
Wyszukiwarka oparta na archiwach III Rzeszy
W materiale opublikowanym przez „Komputer Świat” opisano narzędzie przygotowane przez redakcję „Die Zeit”. To wyszukiwarka wykorzystująca sztuczną inteligencję, która przeszukuje miliony dokumentów archiwalnych. Według opisu obejmuje ona m.in. karty członkowskie NSDAP, zawierające nazwiska, daty wstąpienia, a także inne szczegóły dotyczące osób z czasów III Rzeszy. Baza ma obejmować ponad 12 milionów dokumentów, w tym ponad 10 milionów kart członkowskich.
Sprawdź swojego dziadka. Mógł należeć do NSDAP
– apeluje „Komputer Świat”.
Zgodnie z przedstawionymi informacjami użytkownik może wpisać nazwisko i sprawdzić, czy pojawia się ono w archiwach. Dostęp do wyszukiwarki wymaga wykupienia subskrypcji za 1 euro.
Reakcje w sieci
Publikacja wywołała liczne komentarze wśród internautów. Wśród nich pojawiło się wiele głosów krytycznych.
Czy Wy jesteście normalni, czy tak nie za bardzo? Może Wasze rodziny miały coś wspólnego z NSDAP, bo rodziny Polaków to raczej niespecjalnie
– komentuje red. naczelny Tysol.pl Cezary Krysztopa.
Gówniaki, których właścicielem jest RASP – hitlerowcy i synowie SSmanów będą nas pytać w Polsce, czy ktoś z niemcami nie kolaborował… To ja wam odpowiem: mój ojceic kolaborował, mieszkając prawie 5 lat w oborze bo niemcy z wermachtu wprowadzili się do naszego domu i tam sobie mieszkali okupując naszą wioskę. Łaskawie zostawili nam jedną krowę, a resztę inwentarza złodzieje zapier*****i i sprzedali albo zjedli
– pisze z kolei Mariusz Gajowiak.
Komuś sie chyba posrało pod kopułą. Polaków nie przyjmowano do nsdap. Ale czego się można spodziewać po „computer bild”
– podsumowuje Jurek Krajewski.
USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
W marcu Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępniło w sieci pełne kartoteki członków NSDAP. Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.
Na stronie archiwum można przeglądać „miliony kart z nazwiskami, datami urodzenia, numerami członkowskimi, datami przystąpienia oraz częściowo także zdjęciami portretowymi narodowo-socjalistycznych towarzyszy i towarzyszek partyjnych”.
Publikacja daje wgląd – choć niekompletny, bo nie zachowało się sto procent kartotek – w akta tych Niemców, którzy do 1945 roku przynajmniej na papierze wspierali rządy i zbrodnie nazistów.
Kartoteki członków NSDAP zostały w pełni udostępnione po raz pierwszy od czasów II wojny światowej. Można je przeglądać bez rejestracji.
To, o czym w wielu rodzinach do dziś się milczy, można teraz zbadać łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej, a dotyczy to zarówno badaczy, jak i zainteresowanych osób prywatnych
– komentuje Frederik Seeler w „Der Spiegel”.
NSDAP
Do 1945 roku do NSDAP przystąpiło około 8,5 miliona Niemców, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Dla każdego członka partia prowadziła kilka kart z danymi osobowymi: jedną w centralnym rejestrze w Monachium i drugą w rejestrach lokalnych w miejscach zamieszkania i przynależności partyjnej członków
– przypomina dw.com.
Komentarze
Nowy sondaż o pierwszej damie. Tak Polacy oceniają Martę Nawrocką

Pałac Buckingham wydał komunikat. Chodzi o króla Karola III

Ewakuacja w dwóch regionach Niemiec. Saperzy rozbroili bomby
Pijany kierowca wjechał w bazarek na Mokotowie
Trzęsienie ziemi w Norwegii. Wstrząsy odczuwalne w Oslo i okolicach








