Szukaj
Konto

USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP

17.03.2026 21:43
Albert Forster przemawiający z mównicy - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Archiwum IPN
Komentarzy: 0
Jak poinformował portal dw.com, Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępnia w sieci pełne kartoteki członków NSDAP. Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.
Co musisz wiedzieć
  • Amerykańskie Archiwum Narodowe udostępnia w sieci pełne kartoteki członków NSDAP.
  • Tymczasem te same materiały w archiwach niemieckich nadal pozostają tajne, oficjalnie ze względu na ochronę danych.
  • Alianci korzystali z kartotek podczas przeprowadzania procedur denazyfikacyjnych.

 

Na stronie archiwum można od kilku dni przeglądać "miliony kart z nazwiskami, datami urodzenia, numerami członkowskimi, datami przystąpienia oraz częściowo także zdjęciami portretowymi narodowo-socjalistycznych towarzyszy i towarzyszek partyjnych".

Publikacja daje wgląd - choć niekompletny, bo nie zachowało się sto procent kartotek - w akta tych Niemców, którzy do 1945 roku przynajmniej na papierze wspierali rządy i zbrodnie nazistów.

Kartoteki członków NSDAP zostały w pełni udostępnione po raz pierwszy od czasów II wojny światowej. Można je przeglądać bez rejestracji.

To, o czym w wielu rodzinach do dziś się milczy, można teraz zbadać łatwiej niż kiedykolwiek wcześniej, a dotyczy to zarówno badaczy, jak i zainteresowanych osób prywatnych

- komentuje Frederik Seeler w "Der Spiegel".

NSDAP

Do 1945 roku do NSDAP przystąpiło około 8,5 miliona Niemców, zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Dla każdego członka partia prowadziła kilka kart z danymi osobowymi: jedną w centralnym rejestrze w Monachium i drugą w rejestrach lokalnych w miejscach zamieszkania i przynależności partyjnej członków

- przypomina dw.com.

Ocalały dzięki niesubordynacji

Portal podkreśla, że nazistowscy biurokraci wypełniali karty w sposób skrupulatny. Na polecenie NSDAP kartoteki miały zostać zniszczone pod koniec wojny, ale Hanns Huber, dyrektor papierni w Monachium-Freimann, zignorował polecenie partii i zamiast tego ukrył dokumenty w makulaturze.

Dzięki temu zachowało się około 80 procent akt (przynajmniej w przypadku rejestrów lokalnych, prowadzonych dla jednostek terytorialnych o nazwie "Gau"). Po wojnie zostały one skonfiskowane przez armię amerykańską i przeniesione do specjalnie otwartego archiwum w Berlinie Zachodnim, Berlin Document Center

- pisze dw.com.

Archiwum zostało przekazane Niemcom

Tam alianci korzystali z kartotek podczas przeprowadzania procedur denazyfikacyjnych. W ten sposób niemal niemożliwe było zaprzeczenie członkostwu w NSDAP. W latach dziewięćdziesiątych Amerykanie zwrócili dokumenty niemieckiemu państwu; obecnie znajdują się one w Archiwum Federalnym w Berlinie-Lichterfelde. To ostatnie zdigitalizowało już kartoteki w rejestrze centralnym i w rejestrach lokalnych, ale do tej pory nie może ich udostępnić publicznie online ze względu na prawo członków NSDAP do prywatności. To wygasa w Archiwum Federalnym dopiero dziesięć lat po śmierci danej osoby lub 100 lat po jej urodzeniu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.03.2026 21:43
Źródło: dw.com