Krysztopa: Nie umiem nienawidzić muzułmanów

- Generalnie popieram politykę odmowy poddania się presji Niemiec w zakresie przymusowego przyjmowania imigrantów, co próbowała zrobić Platforma Obywatelska i za co oberwała solidne i zasłużone wyborcze baty. To co się bowiem dzieje, niewiele ma bowiem wspólnego z tym co usiłowały nam wcisnąć niemiecka i pokrewne propagandy, czyli odruchu serca wobec ofiar wojny. Zdecydowana większość imigrantów pochodzi z krajów nie objętych wojną, a i Syryjczycy najczęściej przyjeżdżają nie z Syrii, tylko z tureckich i innych obozów dla uchodźców. Co więcej, taka podróż zorganizowana gdzieś na styku przeróżnych handlarzy ludźmi i sorosowskich organizacji dla niepoznaki zwanych "humanitarnymi" jest podróżą dość kosztowną, w związku z czym do Europy nie przyjeżdżają najbardziej potrzebujący, ale ci których na to stać.
- mówił Cezary Krysztopa
- Wszystko to prawda, wnioski, o ile ma się więcej niż jedną w miarę niepoprawną politycznie szarą komórkę, są oczywiste. Natomiast nie wydaje mi się żeby niezbędna tu była aprioryczna nienawiść. Sam nigdy nie używam określeń "ciapaci" czy "brudasy", dlaczego miałbym to robić?
- mówił w radiowym felietonie redaktor Tysol.pl
Całości audycji można wysłuchać na stronie Polskiego Radia 24

Skazany za terroryzm islamista startuje w wyborach w Wielkiej Brytanii

Hiszpański rząd zalegalizuje pobyt nielegalnych migrantów. „To wezwanie do przyspieszenia inwazji”
Tylu cudzoziemców opuściło Polskę. Służby podały dane
"W tajemnicy przed Polakami". Europoseł alarmuje w sprawie specustawy dot. Ukraińców
Muzułmańscy imigranci nigdy nie będą się integrować. Stanowią zagrożenie większe niż się wydaje



