Ekspert alarmuje: Prawa nielegalnych imigrantów są ważniejsze niż prawa obywateli

- Portal Tysol.pl zapytał Agnieszkę Kolek, dlaczego tak łatwo legalizuje się pobyt nielegalnych imigrantów w całej Unii Europejskiej, a dlaczego tak trudno odesłać ich do krajów pochodzenia.
- W ocenie ekspert tematyka jest złożona.
- Agnieszka Kolek wskazuje, że jest to bardzo niebezpieczne.
„To jest bardzo niebezpieczne”
Pytana, dlaczego tak łatwo legalizuje się pobyt nielegalnych imigrantów w całej Unii Europejskiej, a dlaczego tak trudno odesłać ich do krajów pochodzenia, Agnieszka Kolek odpowiada:
Myślę, że tematyka jest złożona, ale żeby jak najprościej to wytłumaczyć, to przed długi czas mieliśmy taki konsensus elit razem z organizacjami, które na powierzchni nazywają się pozarządowe, ale tak naprawdę są sponsorowane przez Komisję Europejską – jest to sieć międzynarodowa, która bardziej opiera się na prawach człowieka, które coraz bardziej się poszerzają i robią się coraz bardziej abstrakcyjne i waga jest przywiązywana do nich większa niż do prawa obywatela, obywatela kraju, który ma prawa i obowiązki i z nich się wywiązuje. I tutaj tkwi problem, że został stworzony rodzaj klimatu, atmosfery, że te prawa abstrakcyjne tego globalnego nie wiadomo kogo, bo to nawet nie jest obywatel, bo nie ma obowiązków, tylko ma same prawa: ma prawo się przenieść, gdzie chce, ma prawo dostać pomoc, ma prawo mieszkać, gdzie chce i jak chce, że to jest ważniejsze niż obywatel danego kraju.
To jest bardzo niebezpieczne
- zauważa.
„Rodzaj sekularnej religii”
Dopytywana, na ile to wynika z ponadnarodowego konsensusu co do tego, żeby dokonać podmiany społeczeństw (obserwujemy to nie tylko w Unii Europejskiej, ale też w Stanach Zjednoczonych, w Wielkiej Brytanii), Agnieszka Kolek ocenia:
Moim zdaniem to nie jest konsensus. Jeżeli to jest konsensus, to tylko w bardzo wąskiej grupie elitarnej rodzaju klasy najwyższej, która pracuje na poziomie globalnym w różnych krajach i powoli odcięła się od swoich korzeni. Dla nich człowiek jest rodzajem materiału wymiennego. Grunt, żeby był konsumentem, producentem. Jest po prostu wymienny i nie ma znaczenia, skąd pochodzi i gdzie zdąża.
Oni stworzyli też rodzaj takiej sekularnej religii, która się nazywa różnorodnością, i twierdzą, że to jest najwyższa wartość w społeczeństwie, gdzie tak naprawdę to jest sztuczny wytwór syntetyczny. To nie jest organiczna różnorodność, gdzie jeżeli patrzymy na historię narodów, grup etnicznych w Europie, to jesteśmy bardzo różnorodni. Mamy różne formy ekspresji, czy folkloru, czy historii, czy mitów, czy baśni, a tutaj po prostu jest to bardzo syntetyczny wytwór
- konstatuje.
Pakt migracyjny
Unijny Pakt o migracji i azylu zaczyna obowiązywać w Unii Europejskiej od 12 czerwca 2026 roku. Polska nie jest z niego zwolniona, ale otrzymała czasowe wyłączenie z obowiązkowego mechanizmu relokacji migrantów. W pierwszym półroczu obowiązywania przepisów Polska nie będzie musiała przyjmować uchodźców ani płacić ekwiwalentu za ich nieprzyjęcie (tzw. opłaty solidarnościowej). Rada Unii Europejskiej potwierdziła, że ze względu na trudną sytuację geopolityczną i przyjęcie milionów uchodźców z Ukrainy, Polska została uznana za kraj znajdujący się pod presją migracyjną. Zwalnia ją to z obowiązku przyjmowania osób w ramach relokacji lub wnoszenia w tym okresie opłat solidarnościowych (ustalonych pierwotnie na 20 tys. euro za nieprzyjętego migranta). Status ten jest weryfikowany cyklicznie przez Komisję Europejską.
Komentarze
Mec. Kwaśniewski: Polska powinna wyjść spod jurysdykcji ETPCz ws. migracji

Polityka migracyjna bez naiwności i populizmu

Straż Graniczna wydała ważny komunikat ws. sytuacji na granicy
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Nowy premier Węgier postawi się Brukseli w sprawie paktu migracyjnego?






