Ewa Zarzycka dla "TS": Polityczny klimat
06.11.2017 19:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Ponuro za oknem. Ponuro w duszy. A media jakby się zawzięły, by ów stan podtrzymywać. Jedne nieodmiennie straszą dyktaturą, drugie walą przez oczy propagandową, prorządową maczugą. Nawet plotki z życia celebrytów jakieś takie smutne... Ten się rozwiódł, tamta chora (uściślając – o mało co nie zachorowała), inna po latach ujawnia traumę swego dzieciństwa – nikt nie dostrzegał jej wielkiego talentu… Nawet wyznania prezydenta Słupska, pana Biedronia, iż brzydzi się luksusem i już w dzieciństwie wiedział, że nie może zniszczyć bluzeczki ani rajstopek, gdyż będzie w nich chodziło jego rodzeństwo, nie podnoszą na duchu. Bo jak mają podnieść, skoro ZUS wyliczył „ikonie dziennikarstwa telewizyjnego”, panu Maciejowi Orłosiowi, emeryturę w wysokości „gdzieś około 80 złotych”? I rzeczony musi pracować do śmierci?!
Ewa Zarzycka
Nie pierwszy to raz media podnoszą lament nad emerytalną biedą gwiazd i innych równiejszych Polaków. Naturalnie przez delikatność nikt się nie zastanawia, ile te biedactwa zarabiały i zarabiają, jakie składki na emeryturę płaciły i płacą, czy tylko ZUS-owi swoją starość powierzyły. Takimi "drobiazgami" jak to, że większość z owych "skazanych na nędzę", gdy tylko ich składka emerytalna osiągnęła trzydziestokrotność przeciętnego wynagrodzenia (na co niektórym wystarczał kwartał), płacić na ZUS przestawali, czytelnikom czy internautom też nikt głowy nie zawraca. Kowalski nie musi wiedzieć, że płaci składki proporcjonalnie większe niż oni.
Ma współczuć i na państwo tudzież na ZUS złorzeczyć. Po to ten medialny szum. A że niedawno rząd pochylił się nad niedolą emerytalną zamożnych Polaków i zapowiedział zniesienie górnego limitu składek - wszyscy mają je płacić przez cały rok, szum może być jeszcze większy. Bo do czego to podobne, żeby bogatsi płacili więcej?!
To jaskrawy przejaw pisowskiej dyktatury. Już widzę te blokady ministerstw rodziny i rozwoju. W pierwszym szeregu gwiazdy, za nimi totalna opozycja… i ci, którym te zmiany wyjdą na dobre. To nielogiczne? Cóż, taki mamy w Polsce polityczny klimat.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (45/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Nie pierwszy to raz media podnoszą lament nad emerytalną biedą gwiazd i innych równiejszych Polaków. Naturalnie przez delikatność nikt się nie zastanawia, ile te biedactwa zarabiały i zarabiają, jakie składki na emeryturę płaciły i płacą, czy tylko ZUS-owi swoją starość powierzyły. Takimi "drobiazgami" jak to, że większość z owych "skazanych na nędzę", gdy tylko ich składka emerytalna osiągnęła trzydziestokrotność przeciętnego wynagrodzenia (na co niektórym wystarczał kwartał), płacić na ZUS przestawali, czytelnikom czy internautom też nikt głowy nie zawraca. Kowalski nie musi wiedzieć, że płaci składki proporcjonalnie większe niż oni.
Ma współczuć i na państwo tudzież na ZUS złorzeczyć. Po to ten medialny szum. A że niedawno rząd pochylił się nad niedolą emerytalną zamożnych Polaków i zapowiedział zniesienie górnego limitu składek - wszyscy mają je płacić przez cały rok, szum może być jeszcze większy. Bo do czego to podobne, żeby bogatsi płacili więcej?!
To jaskrawy przejaw pisowskiej dyktatury. Już widzę te blokady ministerstw rodziny i rozwoju. W pierwszym szeregu gwiazdy, za nimi totalna opozycja… i ci, którym te zmiany wyjdą na dobre. To nielogiczne? Cóż, taki mamy w Polsce polityczny klimat.
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (45/2017) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.11.2017 19:00
Ewa Zarzycka dla "TS": Obywatelski obowiązek
02.10.2017 20:00

Komentarzy: 0
To nieprawda, Szanowni Państwo, że politycy to nie są normalni ludzie, jak mawia często tzw. ulica (nie mając bynajmniej na względzie ich, polityków, nadzwyczajności). Jak każdy z nas mają chwile słabości. Dopada ich na przykład nieokiełznana potrzeba zwierzeń, rozmowy „pa duszam”. Gdy przypadek sprawi, że znajdziesz się wtedy, Czytelniku, w pobliżu takiego polityka w potrzebie, twym obywatelskim obowiązkiem jest swym ramieniem mu służyć, by mógł się na nim wypłakać, wyżalić, o knowaniach wrogów opowiadając i o swej ciężkiej, acz niedocenianej pracy na rzecz Ojczyzny umiłowanej.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Piekło dyskryminacji
25.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Kilkaset lat temu pewien francuski mieszczanin dowiedział się, że mówi prozą. Przeżył prawie 40 lat, nic o tym nie wiedząc, był to więc dla biedaka nie lada wstrząs. Poczułam to samo, gdy Franciscus Cornelis Gerardus Maria Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych, Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”, etc., etc., powiedział, że mój rząd mnie dyskryminuje.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Chodź, opowiem ci bajeczkę…
18.09.2017 22:55

Komentarzy: 0
To nieprawda, że bajki są tylko dla dzieci, choć gdyby zapytać dorosłych ludzkich osobników, czy je lubią, zapewne większość zaprzeczy. Co naturalnie nie przeszkadza im śledzić z zapartym tchem serialu „Gra o tron”, czy po raz kolejny czytać książki z wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego. Przecież to nie jest bajka o Czerwonym Kapturku czy Kopciuszku – powiedzą, gdy im ktoś upodobanie do elfów, rycerzy, smoków i magii wypomni.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Katalog politycznej poprawności
11.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Niedawno w mojej skrzynce pocztowej znalazłam najnowszą ofertę „Ikei”. Ucieszyłam się, bo przyszła mi ochota mieszkanie przemeblować. Z postępem i najnowszymi trendami we wzornictwie się zaprzyjaźnić. „Ikea” to międzynarodowy koncern, który głównie produkuje i sprzedaje meble oraz wszystko, co jest potrzebne do domu – tekstylia, garnki, dywany, szklanki , kieliszki itp. A katalog to spis rzeczy ułożonych w określonym porządku, np. towarów sprzedawanych przez jakąś firmę, z cenami.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Być jak Katon
04.09.2017 19:49

Komentarzy: 0
Marek Porcjusz Katon – polityk, pisarz i mówca rzymski, zwykł był każde swoje wystąpienie w Senacie, bez względu na jego temat, kończyć słowami: „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć”. Politycznie poprawni, gdyby wówczas tacy byli, zjedliby go za to, zarzucili brak obiektywizmu (wszak Katon jako żołnierz z Kartaginą walczył), nacjonalizm i w ogóle szczucie. Ale mleko się już rozlało, poprawni sprawę przespali i Katon wraz ze swoim powiedzeniem jest we wszystkich encyklopediach. Mało tego – co rusz jakiś polityk usiłuje oblec się w jego szaty, pouczając, oceniając, krytykując całokształt i moralne zepsucie, kreując się na męża surowego acz sprawiedliwego, prawego, zatroskanego jedynie stanem państwa i społeczeństwa.
Czytaj więcej