Aleksandra Jakubiak: Straszne decyzje w strasznych czasach- oderwane refleksje nad "Milczeniem" Scorsese

Po ostatnich dniach przykrych doświadczeń na gruncie polskim, z radością przyjmuję istnienie sztuki dotykającej tematyki chrześcijańskiej w perspektywie zagadnień trudnych, która ożywia myślenie, odświeża wiarę, nie boi się ludzkiej słabości, ani Bożej niezrozumiałości, która wierzącym i niewierzącym pozwoli postawić podstawowe pytania i nie wywoła światopoglądowej wojny, nikogo nie obrazi, nie wzbudzi nienawiści, szyderstwa. Bardziej łączy niż dzieli. To prawdziwa ulga.
Cisza... im bardziej usta milczą, tym głośniej wołają nasze własne tęsknoty, im dłużej milczą, tym bardziej dochodzą do głosu prawdziwe potrzeby, prawdziwy głód. A potem dusza już tylko patrzy i wsłuchuje się, wsłuchuje, by wreszcie zacząć słyszeć głos, którego tak bardzo pragnie. Cokolwiek ów głos nie mówi, jest i ukojeniem i wyzwaniem, jest przewrotem kopernikańskim. Tak zaczyna się droga Ćwiczeń Duchowych Ignacego Loyoli, założyciela zakonu jezuitów. Ścieżkę tę po dziś dzień przebywa wielu katolików, tę samą praktykę stosowali bohaterowie filmu "Milczenie" Martina Scorsese.
Usłyszeli głos. I doszli za nim najpierw do zakonu, potem do kapłaństwa, wreszcie do ogarniętej terrorem Japonii.
W poczuciu misji ratowania bliskiego im człowieka dwóch portugalskich zakonników jedzie do kraju ogarniętego falą prześladowań, by odszukać swego duchowego nauczyciela posądzanego w Europie o apostazję. Im dalej zagłębiali się w nieludzkie warunki życia ściganych i zadręczanych chrześcijan, tym więcej rodzi się w nich pytań o naszą rolę w zbawieniu, o istnienie kresu wytrzymałości, o utrzymanie odpowiedzialności za innych, o granice Bożej pokory, o kolejne maski, w które przyodziewa się nasza ludzka pycha. A może to nie ich pytania, tylko moje? Nie wiem. Każdy z bohaterów, koniec końców, udzieli Bogu, sobie i ludziom innych odpowiedzi, dokona innych wyborów, ale każdy postawiony będzie w innych okolicznościach.
Jeden z jezuitów w sytuacji tragicznego wyboru publicznie zapiera się wiary. Czy kierowało nim kategoryczne odrzucenie siebie wobec bezmiaru dramatu, którego był trybikiem, zaparcie się własnego pragnienia bycia niewzruszonym mężem Bożym, gdy od jego decyzji zależało życie chrześcijan, którzy ze strachu wyparli się Chrystusa i których śmierć, bez nawrócenia, mogła mieć straszne konsekwencje duchowe? Czy też może kierował nim po prostu zwierzęcy strach człowieka doprowadzonego do ostateczności? Znów nie wiem, nigdy nie będę wiedzieć. Jakkolwiek nie było, dalsze jego losy były kroczeniem wśród własnych popiołów.
Czy polecam ten film? Zdecydowanie. Nie wiem, jakie po obejrzeniu go padną z Państwa strony pytania i jakie będą odpowiedzi lub ich braki, ale warto zaryzykować... a nóż, runie nasze przekonanie o tym, że rozumiemy jak to jest z męczeństwem i odsłoni się jedna lub więcej iluzji projektowanych w nas przez pychę własnej mocy i wyobrażeń o sobie. Ja traktuję to wybicie z kolein jako duchowy dar.
Obecne czasy są okresem największych prześladowań Kościoła w całej jego historii, to także jest milczeniem. Jednocześnie Miłosierdzie Boga, które w oczach człowieka jawi się jako coś nie na ziemską sprawiedliwość, skandal niezrozumiały, coraz mocniej rozlewa się po spękanej bólem ziemi. Nie należę do osób specjalnie mężnych, ten film stanowi więc także inspirację do prośby o mniej zagmatwane wybory, niż miał o. Rodrigues, szczególnie w chwili ostatecznej.
I jeszcze jedna myśl, po ostatnich dniach przykrych doświadczeń na gruncie polskim, z radością przyjmuję istnienie sztuki dotykającej tematyki chrześcijańskiej w perspektywie zagadnień trudnych, która ożywia myślenie, odświeża wiarę, nie boi się ludzkiej słabości, ani Bożej niezrozumiałości, która wierzącym i niewierzącym pozwoli postawić podstawowe pytania i nie wywoła światopoglądowej wojny, nikogo nie obrazi, nie wzbudzi nienawiści, szyderstwa. Bardziej łączy niż dzieli. To prawdziwa ulga.
A co do reszty... Może lepiej, żeby pozostała milczeniem.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 25.02.2017 11:43
Komentarze
Potężne pożary lasów w Japonii. Ewakuowano ponad 3 tys. osób
25.04.2026 16:17

Komentarzy: 0
Ponad 1000 strażaków walczy w sobotę, czwarty dzień z rzędu, w północnej Japonii z dwoma pożarami lasów, które zmusiły ponad 3 tys. osób do ewakuacji. Łączny obszar objęty pożarem jest trzecim co do wielkości odnotowanym w Japonii, gdzie leśne pożary nasiliły się w ostatnich latach.
Czytaj więcej
Anna Wiejak: „Nie rańcie nas więcej”. Kilka słów o liście KEP i stanowisku środowisk żydowskich
02.04.2026 19:31

Komentarzy: 2
Zarzucanie Polakom antysemityzmu jest delikatnie mówiąc nietaktem. Zarówno KEP, jak i część środowisk żydowskich zadaje rany niewinnym polskim katolikom, i to w okresie najważniejszych Świąt w roku liturgicznym – Wielkanocnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Czytaj więcej
Toksyczny Jezus z kompleksem Boga. Jak młode pokolenie widzi chrześcijaństwo
29.03.2026 10:35

Komentarzy: 0
Wyobraźmy sobie Sąd Ostateczny. Tylko z odwróconymi rolami. Zamiast Chrystusa na tronie zasiada trybunał złożony z nastolatków. W dłoniach mają smartfony, w głowach – poczucie moralnej słuszności. Na ławie oskarżonych siada sam Bóg. Brzmi jak herezja. Albo scenariusz kabaretu. Tymczasem to zapis rzeczywistości.
Czytaj więcej
Anna Wiejak: Żydów należy nawracać, a nie odwiedzać ich synagogi
25.03.2026 17:09

Komentarzy: 0
W Internecie wrze po liście, jaki biskupi wystosowali do wiernych 21 marca 2025 roku z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej synagodze większej. Część księży mówi wprost o bluźnierstwie, ponieważ z listu można wywnioskować, że Ofiara Chrystusa była daremna.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki: „To chrześcijańska tożsamość kazała Polakom ratować Żydów”
24.03.2026 12:56
