Ukraiński zakaz uderza w polski przemysł. Huty alarmują, a Bruksela milczy

- Ukraina od początku roku blokuje eksport złomu stalowego
- Polska była głównym odbiorcą tego strategicznego surowca
- Branża hutnicza zarzuca KE brak reakcji na działania Kijowa
Polski przemysł alarmuje po decyzji Ukrainy
Od początku roku obowiązuje wprowadzony przez Ukrainę zakaz eksportu złomu stalowego. Decyzja Kijowa mocno uderzyła w polski sektor hutniczy, który od lat korzystał z dostaw tego surowca.
Jak podkreśla branża, złom stalowy ma dziś strategiczne znaczenie dla nowoczesnego hutnictwa i jest podstawą tzw. zielonej transformacji przemysłu stalowego.
„Problem ukraińskiego złomu jest jednym z nierozwiązanych elementów relacji handlowych Polski z Unią Europejską” - alarmował prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej Mirosław Motyka.
Huty wskazują na złamanie umów
Polska była do tej pory głównym odbiorcą ukraińskiego złomu. Wstrzymanie eksportu oznacza poważne zakłócenie rynku i problemy dla krajowych hut.
„Zablokowanie realizacji tych dostaw stanowi więc znaczące zaburzenie w handlu międzynarodowym złomu stalowego z punktu widzenia Polski” - podkreślił Mirosław Motyka w rozmowie z RMF FM.
Ukraina tłumaczy swoją decyzję koniecznością zabezpieczenia surowców dla własnego przemysłu zbrojeniowego i stalowego. Polska branża hutnicza uważa jednak, że zakaz jest sprzeczny z obowiązującymi porozumieniami.
„Mamy tu do czynienia z dwoma odrębnymi obszarami polityki handlowej, które rządzą się inną logiką” - zaznaczył Motyka.
Według prezesa Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej działania Kijowa są naruszeniem Umowy Stowarzyszeniowej UE-Ukraina oraz zasad Światowej Organizacji Handlu.
Komisja Europejska bez zdecydowanej reakcji
Warszawa już na początku roku zwróciła się do Komisji Europejskiej o pilną interwencję. Do tej pory Bruksela nie podjęła jednak zdecydowanych działań.
KE zapowiada jedynie, że chce rozwiązać spór w „szerszym kontekście dotyczącym stali”. Według branży może to oznaczać próbę powiązania sprawy złomu z negocjacjami dotyczącymi nowych limitów eksportu ukraińskiej stali do Unii Europejskiej.
RMF FM informowało wcześniej, że od 1 lipca mają zostać zmniejszone kontyngenty bezcłowe na ukraińską stal w ramach nowych mechanizmów ochrony europejskiego hutnictwa. W tej sprawie trwają rozmowy między Brukselą a Kijowem.
„Ukraina nie może łamać prawa dla własnych korzyści”
Polska branża hutnicza sprzeciwia się łączeniu obu kwestii i oczekuje natychmiastowej reakcji Komisji Europejskiej.
Zdaniem Mirosława Motyki obecna sytuacja tworzy niebezpieczny precedens.
„Łączenie tych spraw sugeruje, że Ukraina może łamać prawo w jednym obszarze, by coś ugrać w drugim” - ocenił prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej.
Branża oczekuje, że Komisja Europejska wymusi na Ukrainie przestrzeganie obowiązujących umów, zamiast traktować sprawę zakazu eksportu złomu jako element politycznych negocjacji dotyczących rynku stali.
Komentarze
Zapowiedziano remont głównego przejścia granicznego dla autokarów ze Lwowa w Medyce

Ukraińcy dezinformują ws. ukraińskiej zbrodni w Hucie Pieniackiej. Jest komunikat IPN

Co z odebraniem Orderu Orła Białego Zełenskiemu? Są pierwsze przecieki z Pałacu Prezydenckiego

Nowy skandal korupcyjny na Ukrainie. Zajączkowska: To przypomina strukturę mafijną

Zastępca szefa IPN: Ofiary będą miały groby

