Zbigniew "Zebe" Kula: 2 Liga - Widzew ucieka rywalom

Po wygranej ze Skrą Częstochowa, Widzew Łódź umocnił się na fotelu lidera. Co prawda druga w tabeli Elana, rozegra swój mecz 14 kolejki w późniejszym terminie, ale pozostałe zespoły z czołówki, tylko zremisowały swoje spotkania. Tak więc przewaga lidera nad Olimpią Grudziądz oraz GKS-em Bełchatów, wzrosła do 9 punktów.
Nie może się odnaleźć drużyna Siarki Tarnobrzeg, przegrywając kolejne spotkanie. W trudnej sytuacji znalazł się także Rozwój Katowice, doznając wysokiej porażki w Stalowej Woli. Były klub Arkadiusza Milika został czerwoną latarnią tabeli.
W Rybniku kibice zobaczyli istny horror. Po bardzo emocjonującym meczu, obfitującym w sporą ilość sytuacji bramkowych, ostatecznie padł remis, chociaż goście z Grudziądza mogą mówić o sporym pechu.
Już w piątej minucie sędzia Aluszyk nie uznał im bramki, dopatrując się faulu Hirsza na Łubiku. Od tego momentu rybniczanie przejęli inicjatywę, stwarzając szereg sytuacji do zdobycia bramki. Wykorzystali tylko jedną, gdy po rzucie rożnym Bojdys wyskoczył najwyżej do piłki i głową skierował ją do bramki bronionej przez Muzyka.
Wydawało się, że rybniczanie pójdą za ciosem i coś w pierwszej połowie jeszcze ustrzelą. W tym okresie stworzyli sobie sześć okazji do zdobycia gola, przy jednej przeciwnika.
Tymczasem w 37’ zwlekający z interwencją Jaroszewski, zdaniem sędziego sfaulował w polu karnym Handzlika i ten wskazał ręką na jedenasty metr boiska. Papikyan się nie pomylił, wyrównując stan meczu.
Od tego momentu obraz gry się zmienił. Goście opanowali sytuację na boisku i przejęli inicjatywę.

Zdjęcie: Zbigniew Kula
W drugiej połowie rybniczanom wystarczyło sił tylko na 10 minut. Uwidoczniła się coraz większa przewaga przyjezdnych, którzy co rusz, stwarzali zagrożenie pod bramka Łubika. Gospodarze próbowali się odgryzać, ale robili to mało przekonująco.
Najlepszą szansę na zdobycie bramki w tej części gry, mieli piłkarze z Grudziądza w 79’, kiedy to Łubik na raty obronił dwa strzały wprowadzonego do gry Przemysława Kity. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, a z linii bramkowej wybił ją szczęśliwie Krotofil.
W 83’ boisko musiał opuścić Kujawa, który w krótkim odstępie czasu dwukrotnie faulował zawodników rywala. W tym momencie wydawało się, że podopieczni trenera Mariusza Pawlaka dopną wreszcie swego i przechylą szalę zwycięstwa na swoja stronę. Tymczasem obrona rybniczan, wsparta pomocnikami, dawała radę, ryglując dostęp do własnej bramki.
Paradoksalnie, w doliczonym czasie gry, Bojdys stanął przed szansą, by zespół gospodarzy zgarnął pełną pulę. Jego strzał poszybował jednak wysoko nad bramką.
Goście mieli silne punkty w osobach, najlepszego na boisku Papikyana, Ziętarskiego i Ciechanowskiego. Groźny był także Hirsz, ale w przekroju całego spotkania, można czuć w stosunku do niego pewien niedosyt.
W drużynie rybnickiej na wyróżnienie zasłużyli Tkocz, Bojdys i szczęśliwie broniący Łubik. Spratek okazał się tym razem mało skuteczny.
ROW Rybnik - Olimpia Grudziądz 1:1 (1:1)
1:0 - Michał Bojdys 23’ (asysta Tkocz)
1:1 - Aghwan Papikyan 37’ - rzut karny
Rzuty rożne: 3 - 5
Strzały celne: 3 -7
Sytuacje bramkowe: 10 - 16
ROW Rybnik: Łubik - Janik (57’ Koleczko), Kujawa, Bojdys - Jaroszewski (75’ Mazurek) , Krotofil, Spratek, Zawadzki, Bukowiec (64’ Brychlik) - Tkocz - Okuniewicz (89’ Rostkowski)
Olimpia Grudziądz: Muzyk - Ciechanowski, Nakrošius, Witasik, Wawszczyk - Kaczmarek (84’ Skibicki), Śmietanko (70’ Kita), Ziętarski, Handzlik (63’ Kamiński), Papikyan - Hirsz (79’ Marzec)
Żółte kartki: Janik, Kujawa.
Czerwona kartka: Kujawa (81. minuta, za drugą żółtą)
Zawody prowadził: Konrad Aluszyk
14. kolejka II ligi:
Górnik Łęczna - Znicz Pruszków 2:2
Stal Stalowa Wola - Rozwój Katowice 4:0
Gryf Wejherowo - Olimpia Elbląg 0:2
ROW 1964 Rybnik - Olimpia Grudziądz 1:1
Resovia - GKS Bełchatów 0:0
Elana Toruń - Ruch Chorzów - mecz przełożony
Widzew Łódź - Skra Częstochowa 2:0
Błękitni Stargard - Radomiak Radom - mecz przełożony
Pogoń Siedlce - Siarka Tarnobrzeg 2:1
W Rybniku kibice zobaczyli istny horror. Po bardzo emocjonującym meczu, obfitującym w sporą ilość sytuacji bramkowych, ostatecznie padł remis, chociaż goście z Grudziądza mogą mówić o sporym pechu.
Już w piątej minucie sędzia Aluszyk nie uznał im bramki, dopatrując się faulu Hirsza na Łubiku. Od tego momentu rybniczanie przejęli inicjatywę, stwarzając szereg sytuacji do zdobycia bramki. Wykorzystali tylko jedną, gdy po rzucie rożnym Bojdys wyskoczył najwyżej do piłki i głową skierował ją do bramki bronionej przez Muzyka.
Wydawało się, że rybniczanie pójdą za ciosem i coś w pierwszej połowie jeszcze ustrzelą. W tym okresie stworzyli sobie sześć okazji do zdobycia gola, przy jednej przeciwnika.
Tymczasem w 37’ zwlekający z interwencją Jaroszewski, zdaniem sędziego sfaulował w polu karnym Handzlika i ten wskazał ręką na jedenasty metr boiska. Papikyan się nie pomylił, wyrównując stan meczu.
Od tego momentu obraz gry się zmienił. Goście opanowali sytuację na boisku i przejęli inicjatywę.

Zdjęcie: Zbigniew Kula
W drugiej połowie rybniczanom wystarczyło sił tylko na 10 minut. Uwidoczniła się coraz większa przewaga przyjezdnych, którzy co rusz, stwarzali zagrożenie pod bramka Łubika. Gospodarze próbowali się odgryzać, ale robili to mało przekonująco.
Najlepszą szansę na zdobycie bramki w tej części gry, mieli piłkarze z Grudziądza w 79’, kiedy to Łubik na raty obronił dwa strzały wprowadzonego do gry Przemysława Kity. Piłka odbiła się jeszcze od słupka, a z linii bramkowej wybił ją szczęśliwie Krotofil.
W 83’ boisko musiał opuścić Kujawa, który w krótkim odstępie czasu dwukrotnie faulował zawodników rywala. W tym momencie wydawało się, że podopieczni trenera Mariusza Pawlaka dopną wreszcie swego i przechylą szalę zwycięstwa na swoja stronę. Tymczasem obrona rybniczan, wsparta pomocnikami, dawała radę, ryglując dostęp do własnej bramki.
Paradoksalnie, w doliczonym czasie gry, Bojdys stanął przed szansą, by zespół gospodarzy zgarnął pełną pulę. Jego strzał poszybował jednak wysoko nad bramką.
Goście mieli silne punkty w osobach, najlepszego na boisku Papikyana, Ziętarskiego i Ciechanowskiego. Groźny był także Hirsz, ale w przekroju całego spotkania, można czuć w stosunku do niego pewien niedosyt.
W drużynie rybnickiej na wyróżnienie zasłużyli Tkocz, Bojdys i szczęśliwie broniący Łubik. Spratek okazał się tym razem mało skuteczny.
ROW Rybnik - Olimpia Grudziądz 1:1 (1:1)
1:0 - Michał Bojdys 23’ (asysta Tkocz)
1:1 - Aghwan Papikyan 37’ - rzut karny
Rzuty rożne: 3 - 5
Strzały celne: 3 -7
Sytuacje bramkowe: 10 - 16
ROW Rybnik: Łubik - Janik (57’ Koleczko), Kujawa, Bojdys - Jaroszewski (75’ Mazurek) , Krotofil, Spratek, Zawadzki, Bukowiec (64’ Brychlik) - Tkocz - Okuniewicz (89’ Rostkowski)
Olimpia Grudziądz: Muzyk - Ciechanowski, Nakrošius, Witasik, Wawszczyk - Kaczmarek (84’ Skibicki), Śmietanko (70’ Kita), Ziętarski, Handzlik (63’ Kamiński), Papikyan - Hirsz (79’ Marzec)
Żółte kartki: Janik, Kujawa.
Czerwona kartka: Kujawa (81. minuta, za drugą żółtą)
Zawody prowadził: Konrad Aluszyk
14. kolejka II ligi:
Górnik Łęczna - Znicz Pruszków 2:2
Stal Stalowa Wola - Rozwój Katowice 4:0
Gryf Wejherowo - Olimpia Elbląg 0:2
ROW 1964 Rybnik - Olimpia Grudziądz 1:1
Resovia - GKS Bełchatów 0:0
Elana Toruń - Ruch Chorzów - mecz przełożony
Widzew Łódź - Skra Częstochowa 2:0
Błękitni Stargard - Radomiak Radom - mecz przełożony
Pogoń Siedlce - Siarka Tarnobrzeg 2:1

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 14.10.2018 19:56
Komentarze
Justina Kozan z medalem mistrzostw Europy. Polka pobiła rekord kraju
12.08.2026 21:39

Komentarzy: 0
Justina Kozan zdobyła brązowy medal na 400 metrów stylem zmiennym w odbywających się w Paryżu mistrzostwach Europy w pływaniu. Wygrała Ellen Walshe z Irlandii, a druga była Brytyjka Amalie Smith.
Czytaj więcej
Ewa Swoboda wicemistrzynią Europy! Do złota zabrakło 0,02 sekundy
10.08.2026 23:18

Komentarzy: 0
Ewa Swoboda zdobyła srebrny medal mistrzostw Europy w Birmingham w biegu na 100 m. Polka uzyskała czas 11,02 i przegrała z brytyjką Amy Hunt zaledwie o 0,02 sekundy.
Czytaj więcej
Nie żyje znany komentator sportowy. Przegrał walkę z chorobą
09.08.2026 12:44
Iga Świątek odwróciła losy spotkania. Jest kolejny awans
08.08.2026 21:42
Leo Messi w żałobie
08.08.2026 19:39

Komentarzy: 0
Jorge Messi, ojciec Lionela Messiego, zmarł w wieku 68 lat po długiej walce z chorobą. Ostatnie miesiące życia spędził na zmianę w domu i w klinice w Rosario, w towarzystwie żony i dzieci - poinformowała rodzina argentyńskiego piłkarza.
Czytaj więcej

