Szukaj
Konto

Więzienie za korupcję i wysoka grzywna dla wpływowego przed laty polityka śląskiej lewicy

09.06.2017 00:35
Komentarzy: 0
Przez długie lata był bardzo wpływowym na Śląsku działaczem SLD – nawet wiceszefem partii w regionie. W latach 2002-2006 był wiceprezydentem Zabrza, a także wieloletnim radnym miejskim. Dziś Sąd Okręgowy w Gliwicach zdecydował, że Jerzy Wereta pójdzie do więzienia i słono zapłaci za udział w przestępczym procederze. W wydanym, prawomocnym wyroku skazano go na karę 2 lat i 3 miesięcy bezwzględnej „odsiadki” za korupcję, płatną protekcję, poświadczenia nieprawdy w fakturach oraz złożenie nieprawdziwego oświadczenia majątkowego. Nadto musi zapłacić 68 tys. złotych grzywny oraz zwrócić 241 tys. zł pochodzących z korupcyjnego przestępstwa.


Wraz z Weretą wyrok usłyszał wiceprezes gliwickiej firmy, który korumpował samorządowca. Bartłomiej L. został skazany na karę 11 miesięcy w zawieszeniu oraz 11 tys. zł grzywny. Trzeci z oskarżonych - prezes firmy - zmarł w trakcie trwania procesu.

Sąd Okręgowy w zdecydowanej większości podzielił ustalenia Prokuratury Okręgowej w Gliwicach oraz Sądu Rejonowego w Zabrzu. Uznano Jerzego Weretę winnym m.in. tego, że jako wiceprezydent Zabrza przyjął co najmniej tysiąc złotych łapówki od znanego zabrzańskiego gangstera Krystiana F. w związku z procedurą zamiany gruntów, na której zyskał przestępca (ten z kolei znany był w Polsce z tego, że - jak ustalił "Głos Zabrza i Rudy Śl." uzyskał ułaskawienie prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego z powodu rzekomej, śmiertelnej choroby, choć w rzeczywistości był zdrowy i mógł budować lokalny gang).

Sąd potwierdził, że Wereta w zamian za łapówkę od prywatnej firmy budowlanej z Gliwic obiecał wpłynąć na organizowany przez Urząd Miejski w Zabrzu konkurs ofert na wydzierżawienie i rozebranie pokopalnianej hałdy. I faktycznie, firma ta wyścig do zlecenia wygrała, choć miała najmniejszy potencjał technologiczny spośród oferentów i zaproponowała miastu najmniejszy pożytek finansowy dla gminnej kasy. W zamian za pomoc w wygraniu konkursu, radny otrzymywał także nielegalną prowizję (złotówka od każdej tony) od sprzedawanego pod budowę autostrad kruszywa z hałdy, która to prowizja była "legalizowana" w postaci wystawiania przez niego faktur na fikcyjne usługi dla gliwickiej firmy. Samorządowiec został również skazany za złożenie fałszywego oświadczenia majątkowego, w którym zataił informacje o udziale w pewnej spółce.
PRZEMYSŁAW JARASZ

PS. Pełne dane oraz wizerunek skazanego samorządowca podaję za jego zgodą.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.06.2017 00:35