Szukaj
Konto

To nie był wypadek: policja rozwikłała zagadkę śmierci młodego człowieka na torach kolejowych

27.11.2017 19:38
To nie był wypadek: policja rozwikłała zagadkę śmierci młodego człowieka na torach kolejowych
Źródło: slaskapolicja.pl
Komentarzy: 0
Na pozór miało to wyglądać na samobójstwo lub co najwyżej nieszczęśliwy wypadek. Ale śledczy na Śląsku odkryli skrywaną prawdę. Policjanci kryminalni z Mikołowa zatrzymali dwóch mężczyzn mających związek ze śmiercią mieszkańca Orzesza, którego ciało odnaleziono przed tygodniem na torach mikołowskiego dworca kolejowego. Policja jest przekonana, że 24-latek nie zginął na skutek nieszczęśliwego zdarzenia, a celowego działania. Decyzją sądu rejonowego obydwaj podejrzani zostali już tymczasowo aresztowani na trzy miesiące.
Ciało 24-letniego orzeszanina odnaleziono w sobotę 18 listopada na torach w pobliżu dworca kolejowego w centrum Mikołowa. Na miejscu pojawili się policjanci z mikołowskiej komendy. Ustalono, że mężczyzna został potrącony przez pociąg relacji Rybnik-Kraków, który przez mikołowską stację przejeżdżał o godz. 5.09. Pojawiło się kluczowe pytanie o to, w jaki sposób młody człowiek znalazł się w tym miejscu i jak rozegrał się dramat?
- Od tego momentu wykonano szereg czynności zmierzających do wyjaśnienia sytuacji. Policjanci zabezpieczyli kilkanaście nagrań miejskiego monitoringu, aby krok po kroku odtworzyć ostatnie godziny życia młodego mieszkańca Orzesza. Także dzięki relacjom świadków, po kilku dniach śledztwa zatrzymano dwóch mężczyzn: 27-letniego mikołowianina oraz jego 42-letniego kompana

- mówi Aleksandra Nowara, rzecznik prasowa śląskiego komendanta wojewódzkiego policji w Katowicach.

Ustalenia śledczych wskazują, że noc z 17 na 18 listopada cała trójka spędziła na terenie Mikołowa. Wszystko zakończyło się w rejonie tutejszego dworca, gdzie pomiędzy 24-letnim orzeszaninem a 27-letnim mikołowianinem doszło do nieporozumienia na tle finansowym. Wtedy to właśnie 27-latek miał dusić swojego kompana. Następnie postanowił upozorować samobójstwo ofiary, układając ciało na torach. Pomagać mu w tym miał 42-letni mikołowianin.

W miejscu zdarzenia przeprowadzono eksperymenty procesowe, które potwierdziły ustalenia śledczych. Zatrzymani mężczyźni zostali doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Mikołowie, gdzie usłyszeli zarzuty zabójstwa, wywierania wpływu na świadka i utrudniania postępowania karnego. Potem trafili przed oblicze sądu i za kraty aresztu.

Na razie nie jest jasne czy w chwili potrącenia przez pociąg ofiara już nie żyła, czy tylko była nieprzytomna.

Przemysław Jarasz
Komentarzy: 0
Data publikacji: 27.11.2017 19:38