Ryszard Czarnecki: Szczyt UE czyli 0 do 3…

Trzy wyzwania − i trzy razy Unia podejmuje najgorsze z możliwych rozwiązań. A potem establiszment dziwi się, że ludzie głosują, jak głosują, a UE nie ma już praktycznie żadnego autorytetu.
Na właśnie zakończonym szczycie UE wydarzyły się trzy rzeczy źle świadczące o Unii Europejskiej. Po pierwsze nie podjęto decyzji o kształcie rozwodu z Wielką Brytanią − mimo, że w przyszłym miesiącu minie już 1,5 roku (!) od rozpoczęcia negocjacji. Po drugie znów dużo − i słusznie − mówiono o imigracji spoza Europy, ale znów bez żadnych wiążących konkluzji, poza potwierdzeniem politycznej śmierci pomysłu przymusowych "kwot"( z tego najbardziej cieszyć się mogą Polska i Węgry). Po trzecie Bruksela jednak pokazała, że potrafi być zdecydowana: presja na Włochy, aby te trzykrotnie(!) zmniejszyły deficyt budżetowy, nawet się zwiększyła.
Podsumowując: Unia jest powolna tam, gdzie należy działać bardzo szybko, a bardzo szybka wtedy, gdy lepiej, aby w ogóle się nie wtrącała. Trzeba jednak powiedzieć, że w tej antywłoskiej akcji (Italia też ma prawicowy rząd...) UE uzyskała pełne wsparcie najbogatszych krajów Unii: Niemiec i Holandii. Tych samych, których przedstawiciele zarzucają Polsce brak... europejskiej solidarności. Owa "europejska solidarność" − tyle, że "inaczej" − teraz Berlin i Haga brutalnie zademonstrowały wobec Italii. Nie chodzi "tylko" o ingerowanie w wewnętrzne sprawy trzeciego (po Brexicie) państwa członkowskiego UE ale też o olbrzymia karę finansową, którą Rzym może zostać obciążony już za parę miesięcy.
Trzy wyzwania − i trzy razy Unia podejmuje najgorsze z możliwych rozwiązań. A potem establiszment dziwi się, że ludzie głosują, jak głosują, a UE nie ma już praktycznie żadnego autorytetu.
*pełna wersja komentarza, który ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (20.10.2018)
Podsumowując: Unia jest powolna tam, gdzie należy działać bardzo szybko, a bardzo szybka wtedy, gdy lepiej, aby w ogóle się nie wtrącała. Trzeba jednak powiedzieć, że w tej antywłoskiej akcji (Italia też ma prawicowy rząd...) UE uzyskała pełne wsparcie najbogatszych krajów Unii: Niemiec i Holandii. Tych samych, których przedstawiciele zarzucają Polsce brak... europejskiej solidarności. Owa "europejska solidarność" − tyle, że "inaczej" − teraz Berlin i Haga brutalnie zademonstrowały wobec Italii. Nie chodzi "tylko" o ingerowanie w wewnętrzne sprawy trzeciego (po Brexicie) państwa członkowskiego UE ale też o olbrzymia karę finansową, którą Rzym może zostać obciążony już za parę miesięcy.
Trzy wyzwania − i trzy razy Unia podejmuje najgorsze z możliwych rozwiązań. A potem establiszment dziwi się, że ludzie głosują, jak głosują, a UE nie ma już praktycznie żadnego autorytetu.
*pełna wersja komentarza, który ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (20.10.2018)

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 20.10.2018 14:22
Komentarze
Minister obrony składa rezygnację. Powodem brak pieniędzy
11.06.2026 21:33
Burza w Wielkiej Brytanii. Minister obrony podał się do dymisji przez brak pieniędzy na obronność
11.06.2026 14:00

Komentarzy: 0
Minister obrony Wielkiej Brytanii John Healey zrezygnował ze stanowiska, otwarcie oskarżając premiera Keira Starmera oraz Ministerstwo Skarbu o niewystarczające finansowanie brytyjskiej armii. W liście rezygnacyjnym ostrzegł, że brak dodatkowych środków może osłabić zdolności obronne kraju i zwiększyć ryzyko dla żołnierzy.
Czytaj więcej
Belfast w ogniu po ataku nożownika. Rodzina ofiary wydała oświadczenie
10.06.2026 15:59

Komentarzy: 0
W Belfaście doszło do brutalnego ataku nożownika, który chciał odciąć głowę 40-latkowi. Rodzina ofiary zaapelowała, by tragedia nie stała się pretekstem do nienawiści wobec imigrantów.
Czytaj więcej
Białe brytyjskie dzieci staną się mniejszością w szkołach
09.06.2026 17:11

Komentarzy: 0
Jak poinformował portal European Conservative, najnowsze dane opublikowane przez angielski Departament Edukacji dają wgląd w przyszłość kraju, ujawniając, jak Brytyjczycy powoli stają się mniejszością we własnym kraju.
Czytaj więcej
Wielka Brytania: Polak wygrał dom za miliony i podjął zaskakującą decyzję
09.06.2026 16:01

Komentarzy: 0
Przez lata pracował w Wielkiej Brytanii, spłacał zobowiązania i odkładał marzenie o powrocie do Polski. Wszystko zmieniło się w jeden wieczór. 39-letni Dawid Szulc wygrał luksusowy dom wart 1,8 mln funtów, samochód i gotówkę. Teraz chce sprzedać wygrane nagrody i wrócić do kraju, za którym tęsknił od lat. Niezwykłą historię Polaka opisuje brytyjski "Daily Mail".
Czytaj więcej
