Polska flaga i banderowskie pozdrowienie
25.08.2018 13:28
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Rozumiem konieczność budowania dobrych stosunków z naszym wschodnim sąsiadem, ale są pewne granice, których przekraczania winny zabraniać honor własnego państwa i narodowe imponderabilia.
Chciałem sam napisać o tej bulwersującej sprawie, ale ponieważ ubiegł mnie - błyskawicznie reagując na nią - ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski, pozwolę sobie odwołać się do jego tekstu zamieszczonego na stronie internetowej Radia RM FM.
Rozumiem konieczność budowania dobrych stosunków z naszym wschodnim sąsiadem, ale są pewne granice, których przekraczania winny zabraniać honor własnego państwa i narodowe imponderabilia.
Chodzi o udział pocztu sztandarowego Wojska Polskiego z biało-czerwoną-flagą na wczorajszej defiladzie, która odbyła się z okazji rocznicy odzyskania niepodległości przez Ukrainę w centrum Kijowa.
Ks. Zaleski ma ogromne pretensje do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka o wysłanie owego pocztu pomimo apeli ze strony różnych środowisk patriotycznych (głównie kresowych). Uznały one za niewłaściwe uświetnianie przez Polskę parady wojskowej, podczas której po raz pierwszy zaprezentowana została - o czym wcześniej wiedziano w MON - uaktualniona pieśń Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz banderowskie pozdrowienie "Sława Ukrainie - herojom sława".
"To samo pozdrowienie, z którym na ustach członkowie ludobójczych sotni Ukraińskiej Powstańczej Armii atakowały bezbronne wsie polskie tak na Wołyniu, jak w Małopolsko Wschodniej i na Lubelszczyźnie, mordując starców, kobiety i dzieci" - napisał krakowski kapłan.
Zwrócił on uwagę, że dzieje się to w chwili, "gdy władze tego kraju wciąż blokują ekshumację nie tylko ofiar ludobójstwa, ale i żołnierzy Wojska Polskiego, którzy polegli w obronie granic w 1920 i 1939 roku". Swoje pretensje ks. Zaleski kieruje oczywiście nie do członków pocztu sztandarowego, ale do tych, którzy wydali im rozkaz uczestnictwa w ukraińskiej defiladzie.
"Zwłaszcza, że obecnie, w 100. rocznicę odzyskania niepodległości, pan prezydent Andrzej Duda, zwierzchnik polskich sił zbrojnych oraz minister Błaszczak i cała generalicja ustawicznie odwołują do tradycji polskich powstańców i obrońców Rzeczypospolitej. A przecież kości wielu tych bohaterów, którzy polegli na Kresach Wschodnich, wciąż nie są pochowane ze względu na wolę prezydenta Petro Poroszenki i rządu ukraińskiego. Że nie wspomnę o skandalicznych działaniach kijowskiego IPN, bądź co bądź instytucji państwowej" - czytamy na blogu blisko związanego ze środowiskami kresowymi duchownego.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zakończył swój wpis słowami, pod którymi podpisuję się obiema rękami
"Polskie władze odwołują się także do dewizy <Bóg - Honor - Ojczyzna>. Pozwolę więc sobie, jako skromny podporucznik rezerwy, zadać pytanie: Panie prezydencie, panie ministrze, a gdzie ten honor się zgubił?"
Rozumiem konieczność budowania dobrych stosunków z naszym wschodnim sąsiadem, ale są pewne granice, których przekraczania winny zabraniać honor własnego państwa i narodowe imponderabilia.
Chodzi o udział pocztu sztandarowego Wojska Polskiego z biało-czerwoną-flagą na wczorajszej defiladzie, która odbyła się z okazji rocznicy odzyskania niepodległości przez Ukrainę w centrum Kijowa.
Ks. Zaleski ma ogromne pretensje do ministra obrony narodowej Mariusza Błaszczaka o wysłanie owego pocztu pomimo apeli ze strony różnych środowisk patriotycznych (głównie kresowych). Uznały one za niewłaściwe uświetnianie przez Polskę parady wojskowej, podczas której po raz pierwszy zaprezentowana została - o czym wcześniej wiedziano w MON - uaktualniona pieśń Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz banderowskie pozdrowienie "Sława Ukrainie - herojom sława".
"To samo pozdrowienie, z którym na ustach członkowie ludobójczych sotni Ukraińskiej Powstańczej Armii atakowały bezbronne wsie polskie tak na Wołyniu, jak w Małopolsko Wschodniej i na Lubelszczyźnie, mordując starców, kobiety i dzieci" - napisał krakowski kapłan.
Zwrócił on uwagę, że dzieje się to w chwili, "gdy władze tego kraju wciąż blokują ekshumację nie tylko ofiar ludobójstwa, ale i żołnierzy Wojska Polskiego, którzy polegli w obronie granic w 1920 i 1939 roku". Swoje pretensje ks. Zaleski kieruje oczywiście nie do członków pocztu sztandarowego, ale do tych, którzy wydali im rozkaz uczestnictwa w ukraińskiej defiladzie.
"Zwłaszcza, że obecnie, w 100. rocznicę odzyskania niepodległości, pan prezydent Andrzej Duda, zwierzchnik polskich sił zbrojnych oraz minister Błaszczak i cała generalicja ustawicznie odwołują do tradycji polskich powstańców i obrońców Rzeczypospolitej. A przecież kości wielu tych bohaterów, którzy polegli na Kresach Wschodnich, wciąż nie są pochowane ze względu na wolę prezydenta Petro Poroszenki i rządu ukraińskiego. Że nie wspomnę o skandalicznych działaniach kijowskiego IPN, bądź co bądź instytucji państwowej" - czytamy na blogu blisko związanego ze środowiskami kresowymi duchownego.
Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zakończył swój wpis słowami, pod którymi podpisuję się obiema rękami
"Polskie władze odwołują się także do dewizy <Bóg - Honor - Ojczyzna>. Pozwolę więc sobie, jako skromny podporucznik rezerwy, zadać pytanie: Panie prezydencie, panie ministrze, a gdzie ten honor się zgubił?"

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.08.2018 13:28
Niemiecki raport obnaża system Ukrainy: korupcja to tylko wierzchołek góry lodowej
02.04.2026 11:21

Komentarzy: 0
Raport jednego z najważniejszych niemieckich think tanków pokazuje, że problem korupcji na Ukrainie jest tylko wierzchołkiem góry lodowej. Według analityków SWP państwo wciąż funkcjonuje w modelu oligarchicznym, który mimo wojny i reform nie został trwale przełamany.
Czytaj więcej
Nowe informacje z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej
02.04.2026 09:07
Drożyzna uderza w portfele. Coraz więcej Polaków tnie wydatki [SONDAŻ]
02.04.2026 07:57

Komentarzy: 0
Coraz wyższe ceny w sklepach i na stacjach paliw zaczynają wpływać na codzienne decyzje zakupowe Polaków. Najnowsze badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje, że część społeczeństwa już ogranicza z tego powodu wydatki.
Czytaj więcej
„Rosja zwiększa aktywność na froncie”. Zełenski o sytuacji na Ukrainie
01.04.2026 16:01

Komentarzy: 0
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w środę, że armia rosyjska próbuje zwiększać swoją aktywność bojową na linii frontu, ale nie wpływa to na operacje sił ukraińskich – podała agencja Ukrinform.
Czytaj więcej
Jest decyzja sądu: Polska musi wypłacić miliardy Pfizerowi
01.04.2026 14:07

