Marcin Brixen: Przesłuchanie przed komisją Gamber Old

Tata Łukaszka pewnego dnia przeszedł do pracy i został bardzo zaskoczony. Zaskoczenia tego dokonali we dwóch: jego szef oraz kolega z pracy o nazwisku Kubiak.
Tata Łukaszka pewnego dnia przeszedł do pracy i został bardzo zaskoczony. Zaskoczenia tego dokonali we dwóch: jego szef oraz kolega z pracy o nazwisku Kubiak.
- Mamy nowego - rzucił bombę Kubiak, który żarł landrynki.
Tata Łukaszka poczuł się oszołomiony.
- I to nie jakiś tam pierwszy lepszy szeregowy pracownik - kontynuował Kubiak żrąc batony. - Dyrektor!
- Ma kompetencje - odezwał się surowo szef. - Koordynował, nadzorował, przewodniczył, zastępował, był, zajmował stanowiska...
- A umie coś?
- Nic. I to jest ciekawe.
- Wszystko w administracji państwowej? - spytał tata Łukaszka.
- Skąd wiesz? - spytał Kubiak żrąc chipsy.
- Strzelałem... A jakie stanowisko u nas będzie miał?
- Menedżer do spraw sygnowania akt - rzekł z namaszczeniem szef.
- Znaczy się słup - skomentował Kubiak żrąc gruszkę.
- Panie Kubiak! - huknął szef. - Czy pan tu robi cokolwiek poza żarciem?
- Kawki mogę zrobić! - Kubiak zerwał się energicznie, chwycił kubki. - Dla pana taką jak pan lubi?
I pognał do kuchni.
- To dobry pracownik, ale bardzo niezdyscyplinowany - westchnął szef.
- Mhm, tak - mruknął tata Łukaszka, bo nie potrafił sobie przypomnieć kiedy to widział Kubiaka przy pracy. - Chciałbym zobaczyć tego nowego...
Jego życzenie spełniło się godzinę później, kiedy to ktoś z dyrektorów wszedł do ich działu.
- Niech pan pozwoli kolego - dyrektor zaprosił nowego i weszli.
Akurat trafili na Kubiaka, który przykimał nieco na krześle i teraz poprawiał się na meblu kręcąc się na nim.
- Tu mamy dział, który... Który robi... - zaczął dyrektor i wzrok jego spoczął na Kubiaku. - Co pan tu właściwie robi?
Wszyscy zmartwieli.
Kubiak podniósł na niego jasne spojrzenie i odparł bez namysłu:
- Obrót.
- Tu robią obrót - poinformował dyrektor nowego.
- Obrót w firmie ważna rzecz - rzekł z emfazą nowy, uścisnął rękę Kubiakowi i poszedł z dyrektorem dalej.
- Kubiak, pan jest genialny - sapnął szef.
- Wiem - odparł skromnie Kubiak żrąc orzeszki.
Nowego zobaczyli ponownie jutro. Ale w firmie. W telewizji.
Wpadła sekretarka z krzykiem, że na kanale Fałsz24 jest relacja z posiedzenia komisji do spraw potężnej afery Gamber Old. I nowy ma tam zeznawać jako świadek! Bo podobno zajmował jakieś ważne stanowisko w służbach, które miały udaremniać takie afery, a on nic z tym nie zrobił!
Nowy, pewny siebie i z bezczelnym uśmiechem, zasiadł przed komisją.
- Mam tutaj notatkę na temat pana działań, chciałabym aby pan powiedział czy wiedział pan... - strzeliła pierwszym pytaniem przewodnicząca komisji.
- Nie pamiętam - odparł gładko nowy.
I tak nie pamiętał przez półtorej godziny.
Potem się okazało, że nie tylko pamięć u niego szwankuje.
Na służbach się nie znał.
Zakresu obowiązków nie znał.
Nie zajmował się.
Nie zrobił. nie zawiadomił.
Zapomniał. Zdarza się. Natłok obowiązków.
Jakich obowiązków? Nie pamiętał.
Nie kojarzył dat, faktów. Nie rozumiał,
- Co ja takiego zrobiłem źle? - pytał zdumiony nowy.
- Nic pan nie zrobił, to źle.
- Jak można karać człowieka za coś, czego nie zrobił?
- Można.
- Terror! Tu nie można oddychać! Duszna atmosfera nienawiści!
- Proszę odpowiadać na pytania! - przewodnicząca straciła wreszcie cierpliwość.
- Ojej, nie znam się. Pani też się od razu zna na wszystkim? Następnym razem będę bardziej uważał.
- Nie będzie następnej razy!
- Wiedziałem! - nowy złapał się za serce. - Dyktatura!
- Wcale że nie!
- Wcale że tak! Chcecie dyktować kto ma jaką pracę wykonywać! Każdy ma prawo sprawdzić się w służbach specjalnych!
- Dosyć tych wygłupów! Niech pan podpisze...
- Ale ja nie umiem pisać!
Komisja osłupiała.
- Ależ... Pan ma wyższe wykształcenie!
- Trzeba pytać tych co mi dawali te papiery. Nawet nie wiem co w nich było. Nie umiem czytać!
- Ma pan przecież prawo jazdy - parsknęła przewodnicząc. - Analfabetom nie dają. Proszę no sięgnąć do dokumentów, widziałam, że chował je pan w prawej kieszeni... Prawej mówię! Ta jest lewa!
- Nie wiem która to prawa! - krzyczał świadek. - Udowodnijcie mi, że wiem!
Obrady komisji zakończyły się wyniesieniem świadka z sali. Leżał na podłodze ssąc kciuk i gaworząc "ma-ma" robił pod siebie.
Wszyscy rozeszli się szepcząc, że nowy na bank nie pojawi się jutro w firmie, bo się będzie wstydził. A nawet jeśli się pojawi, to go zwolnią.
Mylili się.
Pojawił się.
Dostał awans i podwyżkę.
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen
- Mamy nowego - rzucił bombę Kubiak, który żarł landrynki.
Tata Łukaszka poczuł się oszołomiony.
- I to nie jakiś tam pierwszy lepszy szeregowy pracownik - kontynuował Kubiak żrąc batony. - Dyrektor!
- Ma kompetencje - odezwał się surowo szef. - Koordynował, nadzorował, przewodniczył, zastępował, był, zajmował stanowiska...
- A umie coś?
- Nic. I to jest ciekawe.
- Wszystko w administracji państwowej? - spytał tata Łukaszka.
- Skąd wiesz? - spytał Kubiak żrąc chipsy.
- Strzelałem... A jakie stanowisko u nas będzie miał?
- Menedżer do spraw sygnowania akt - rzekł z namaszczeniem szef.
- Znaczy się słup - skomentował Kubiak żrąc gruszkę.
- Panie Kubiak! - huknął szef. - Czy pan tu robi cokolwiek poza żarciem?
- Kawki mogę zrobić! - Kubiak zerwał się energicznie, chwycił kubki. - Dla pana taką jak pan lubi?
I pognał do kuchni.
- To dobry pracownik, ale bardzo niezdyscyplinowany - westchnął szef.
- Mhm, tak - mruknął tata Łukaszka, bo nie potrafił sobie przypomnieć kiedy to widział Kubiaka przy pracy. - Chciałbym zobaczyć tego nowego...
Jego życzenie spełniło się godzinę później, kiedy to ktoś z dyrektorów wszedł do ich działu.
- Niech pan pozwoli kolego - dyrektor zaprosił nowego i weszli.
Akurat trafili na Kubiaka, który przykimał nieco na krześle i teraz poprawiał się na meblu kręcąc się na nim.
- Tu mamy dział, który... Który robi... - zaczął dyrektor i wzrok jego spoczął na Kubiaku. - Co pan tu właściwie robi?
Wszyscy zmartwieli.
Kubiak podniósł na niego jasne spojrzenie i odparł bez namysłu:
- Obrót.
- Tu robią obrót - poinformował dyrektor nowego.
- Obrót w firmie ważna rzecz - rzekł z emfazą nowy, uścisnął rękę Kubiakowi i poszedł z dyrektorem dalej.
- Kubiak, pan jest genialny - sapnął szef.
- Wiem - odparł skromnie Kubiak żrąc orzeszki.
Nowego zobaczyli ponownie jutro. Ale w firmie. W telewizji.
Wpadła sekretarka z krzykiem, że na kanale Fałsz24 jest relacja z posiedzenia komisji do spraw potężnej afery Gamber Old. I nowy ma tam zeznawać jako świadek! Bo podobno zajmował jakieś ważne stanowisko w służbach, które miały udaremniać takie afery, a on nic z tym nie zrobił!
Nowy, pewny siebie i z bezczelnym uśmiechem, zasiadł przed komisją.
- Mam tutaj notatkę na temat pana działań, chciałabym aby pan powiedział czy wiedział pan... - strzeliła pierwszym pytaniem przewodnicząca komisji.
- Nie pamiętam - odparł gładko nowy.
I tak nie pamiętał przez półtorej godziny.
Potem się okazało, że nie tylko pamięć u niego szwankuje.
Na służbach się nie znał.
Zakresu obowiązków nie znał.
Nie zajmował się.
Nie zrobił. nie zawiadomił.
Zapomniał. Zdarza się. Natłok obowiązków.
Jakich obowiązków? Nie pamiętał.
Nie kojarzył dat, faktów. Nie rozumiał,
- Co ja takiego zrobiłem źle? - pytał zdumiony nowy.
- Nic pan nie zrobił, to źle.
- Jak można karać człowieka za coś, czego nie zrobił?
- Można.
- Terror! Tu nie można oddychać! Duszna atmosfera nienawiści!
- Proszę odpowiadać na pytania! - przewodnicząca straciła wreszcie cierpliwość.
- Ojej, nie znam się. Pani też się od razu zna na wszystkim? Następnym razem będę bardziej uważał.
- Nie będzie następnej razy!
- Wiedziałem! - nowy złapał się za serce. - Dyktatura!
- Wcale że nie!
- Wcale że tak! Chcecie dyktować kto ma jaką pracę wykonywać! Każdy ma prawo sprawdzić się w służbach specjalnych!
- Dosyć tych wygłupów! Niech pan podpisze...
- Ale ja nie umiem pisać!
Komisja osłupiała.
- Ależ... Pan ma wyższe wykształcenie!
- Trzeba pytać tych co mi dawali te papiery. Nawet nie wiem co w nich było. Nie umiem czytać!
- Ma pan przecież prawo jazdy - parsknęła przewodnicząc. - Analfabetom nie dają. Proszę no sięgnąć do dokumentów, widziałam, że chował je pan w prawej kieszeni... Prawej mówię! Ta jest lewa!
- Nie wiem która to prawa! - krzyczał świadek. - Udowodnijcie mi, że wiem!
Obrady komisji zakończyły się wyniesieniem świadka z sali. Leżał na podłodze ssąc kciuk i gaworząc "ma-ma" robił pod siebie.
Wszyscy rozeszli się szepcząc, że nowy na bank nie pojawi się jutro w firmie, bo się będzie wstydził. A nawet jeśli się pojawi, to go zwolnią.
Mylili się.
Pojawił się.
Dostał awans i podwyżkę.
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 07.02.2018 01:47
Komentarze
Najnowszy sondaż. KO prowadzi, ale traci przewagę nad PiS
28.03.2026 11:22

Komentarzy: 0
Według najnowszego sondażu Social Changes dla telewizji wPolsce24, największym poparciem wśród ugrupowań politycznych cieszy się Koalicja Obywatelska, choć jej przewaga nad Prawem i Sprawiedliwością nieco się zmniejszyła. Widać też wyraźne zmiany w poparciu dla mniejszych partii.
Czytaj więcej
Pięć propozycji prezydenta na reformę polityki klimatycznej Unii Europejskiej
18.03.2026 08:46

Komentarzy: 0
Wczoraj prezydencki minister Karol Rabenda oraz doradca głowy państwa Wanda Buk mówili na konferencji prasowej o kosztach systemu ETS dla Polski. Prezydent Karol Nawrocki chciałby całkowitego wycofania się Polski z systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, ale w dzisiejszej konfiguracji politycznej jest to mało prawdopodobne. Dlatego Pałac Prezydencki przygotował pięć propozycji dotyczących reformy unijnej polityki klimatycznej.
Czytaj więcej
Nastroje społeczne coraz gorsze. Najnowszy sondaż wśród Polaków
24.02.2026 14:40

Komentarzy: 0
Przewaga negatywnych ocen nad pozytywnymi jeszcze się powiększyła – wynika z najnowszego badania CBOS. W lutym wzrosła liczba krytycznych opinii o sytuacji w kraju, polityce i gospodarce, a więcej osób spodziewa się pogorszenia niż poprawy.
Czytaj więcej
Rozłam w Polsce 2050. Odchodzi kilkadziesiąt osób
21.02.2026 10:33
Rafał Brzoska liderem nowego projektu politycznego? „Pytanie brzmi nie czy, lecz kiedy”
17.02.2026 17:38

