Marcin Brixen: O niedzieleniu Polaków
02.02.2020 15:24

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Sąsiadka Hiobowskich, mama Wiktymiusza, zorganizowała w swoim mieszkaniu protest w obronie sądownictwa. Zaprosiła na niego mamę Łukaszka oraz jeszcze jedną panią, swoją znajomą. Protest polegał na piciu piwa bezalkoholowego.
Sąsiadka Hiobowskich, mama Wiktymiusza, zorganizowała w swoim mieszkaniu protest w obronie sądownictwa. Zaprosiła na niego mamę Łukaszka oraz jeszcze jedną panią, swoją znajomą. Protest polegał na piciu piwa bezalkoholowego.
- Czyż to nie genialne? - mama Wiktymiusza zaśmiewała się do łez. Rzuciła się na fotel i fikała nogami odzianymi w antygwałtki z napisem KONSTYTUCJA.
- Niby co? - spytała znajoma.
- No jak to? - obruszyła się mama Wiktymiusza. - Pijemy sobie piwo a faszystowski skarb opresyjnego państwa nic z tego nie ma! Nie ma akcyzy! Cha cha!
- Uważam - odezwała się znajoma. - Uważam, że każdy, kto głosował na reżim, powinien płacić akcyzę. Nieważne co kupuje. Niech czuje. I odwrotnie. Każdy, kto nie popiera tego rządu, nie powinien płacić akcyzy.
- Przestańcie dzielić Polaków - odezwał się nieśmiało tata Wiktymiusza. Mama Wiktymiusza zareagowała błyskawicznie:
- Czy ja ci pozwoliłam wyjść z kuchni?
- On częściowo ma rację, dzielenie Polaków jest w tym kraju, niestety, jest - niespodziewanie za tatą Wiktymiusza ujęła się znajoma. - A wiecie kto najwięcej dzieli? Kościół! To niepojęte jak oni dzielą! Sama się ostatnio o tym przekonałam! Przyszedł do mnie ksiądz po kolędzie, na początku stycznia! Oczywiście go nie wpuściłam.
- Dziwne, że przyszedł do niewierzącej - odezwał się tata Wiktymiusza z kuchni.
- Wierzę w Boga, ale Boga, który czyta "Wiodący Tytuł Prasowy" - oznajmiła dumnie znajoma. - Powiedziałam księdzu, że go nie wpuszczę, jak co roku, dopóki nie ujawnią pedofilów, nie odejdą z polityki, dopóki episkopat nie poda się do dymsji, dopóki nie przestaną szczuć na LGBT, dopóki nie przestaną dzielić ludzi. Tak mu powiedziałam. A datek przeznaczyłam na Największą Kwestę.
- A on co? - zainteresowała się mama Łukaszka.
- Nic, poszedł. Ale to jeszcze nie koniec. Ja poszłam do niego. Córka chce mieć ślub. I on powiedział, że go nie da! Ksiądz! Nie da ślubu?! To po co on jest, pytam się. Jakby Jezus to słyszał, to by się w grobie przewrócił.
- Podał jakiś powód? - mama Wiktymiusza była wstrząśnięta.
- Tak. Uważajcie - sięgnął po jakieś notatki i powiedział, że mi nie da, bo ja od lat nie przyjmuję kolędy! Więc jak ja mu tak, to on mi też tak! A Jezus mówił o nadstawianiu drugiego policzka!
- Co innego jest gorsze - przerwała jej wstrząśnięta mama Wiktymiusza. - On cię zlustrował! Rozumiesz to! Oni tak dzielą Polaków...
Urwała i popatrzyła osłupiała w stronę drzwi. Stał w nich tata Wiktymiusza.
- Przecież mówiłam... - zaczęła mama Wiktymiusza ze zmarszczonymi groźnie, ale jej mąż jej przerwał.
- Goście do ciebie.
- Jak ktoś przyjdzie udajemy patriarchat - mama Wiktymiusza wyjaśniła koleżankom. - Kto przyszedł?
- Jakiś DOK.
Wszystkie trzy panie zaczęły się śmiać.
- No widzisz, jaki ty jesteś - mama Wiktymiusza ocierała łzy. - Nawet prosty, trzyliterowy skrót potrafisz pomylić. Co za miła niespodzianka, niech wejdą.
Weszło dwóch młodych panów.
- Dzień dobry, jesteśmy z DOK.
Śmiech zamarł paniom na ustach.
- Jak to? - odetkała się mama Wiktymiusza. - Myślałam...
- Wszyscy tak myślą - powiedział jeden z panów. - A my reprezentujemy Demokratyczną Ofensywę Kolędową.
- Księża! - ryknął znajoma. - Wiedziałam!
- Nie, skądże, jesteśmy jak najbardziej świeccy - drugi pan roześmiał się lekko i wyjął notes.
- Rząd! - krzyknęła mama Łukaszka.
- A tak, dlaczego tylko kościół może spotykać się ludźmi - powiedział pierwszy pan i zasiadł w fotelu. - Co tak państwo stoicie, siadajcie, w końcu jesteście u siebie.
- Jeszcze - zażartował drugi.
- Jesteśmy przede wszystkim w Europie - oznajmiła zimno mama Wiktymiusza.
Obaj panowie spojrzeli na siebie.
- Dobrze trafiliśmy - powiedział z zadowoleniem pierwszy.
- Dobrze - potwierdził drugi. - Źródło nie kłamało.
- Źródło...?! - mama Wiktymiusza zaczęła się gotować. - Proszę natychmiast opuścić ten lokal.
- Najpierw przedstawimy naszą propozycję - oznajmił pierwszy.
- Jeszcze czego. Wy tylko dzielicie ludzi.
- Wszyscy ją przyjmują - dorzucił kusząco drugi. - Chodzi o to, żeby było tak, jak było.
- To słucham - mama Wiktymiusza była nieufna.
- Jeśli dobrze rozumiemy, to nie jest pani zwolenniczką obecnie rządzącej ekipy.
- Dobrze.
- I chciałaby pani żyć jak za poprzedniej ekipy.
- Czy chciałabym! Każdy patriota by chciał.
- O, bardzo dobrze. Zatem jeśli podpiszecie państwo ten dokument będziecie żyć tak, jakby rządziła poprzednia ekipa - powiedział pierwszy pan i położył na stole jedną kartkę papieru.
- Czy to nie jest dzielenie Polaków? - spytała nieśmiało mama Łukaszka.
Mama Wiktymiusza wstała z fotela, przeczytała ją raz i drugi po czym podpisała.
- No i git - powiedział drugi chowając kartkę. - Powiadomimy wszystkie zainteresowane instytucje. Od dziś będziecie państwo żyć jak za poprzednich rządów.
- Boże - rozanielona mama Wiktymiusza przycisnęła dłonie do policzków. - Znowu będą nas szanować w Europie!
- To też - powiedział pierwszy pan. - Ale zmiany są o wiele większe. Państwo mają dziecko?
- Tak.
- Od dziś wstrzymany będzie program pięćset plus. I trzysta plus oczywiście też. Mogą też państwo zapomnieć o trzynastej emeryturze.
- W ogóle o emeryturze - wtrącił drugi pan. Pierwszy kontynuował:
- Do ZUS prześle informację, że mają państwo podniesiony wiek emerytalny. Sieci sprzedaży paliw będą państwu naliczać państwu większą cenę za litr... Co się tak pani patrzy, będziecie mieć dokładnie tak, jak za poprzednich rządów, sama pani tego chciała!
Mamie Wiktymiusza mina rzedła z sekundy na sekundę. I nie wiadomo jak by się to skończyło, gdyby nie tata Wiktymiusza.
- Ja nie podpisałem - powiedział cicho.
- Uff - odetchnęła z ulgą mama Wiktymiusza. - To teraz ty będziesz musiał nas utrzymywać i... Co ty robisz?
Tata Wiktymiusza powoli, powoli przeszedł przez pokój i zasiadł w fotelu opuszczonym przez mamę Wiktymiusza. Chwilę się mościł, jakby siedział w nim po raz pierwszy i nie mógł się nacieszyć jego miękkością. Po czym spojrzał na mamę Wiktymiusza i powiedział jej prosto w oczy:
- Do kuchni.
- Czyż to nie genialne? - mama Wiktymiusza zaśmiewała się do łez. Rzuciła się na fotel i fikała nogami odzianymi w antygwałtki z napisem KONSTYTUCJA.
- Niby co? - spytała znajoma.
- No jak to? - obruszyła się mama Wiktymiusza. - Pijemy sobie piwo a faszystowski skarb opresyjnego państwa nic z tego nie ma! Nie ma akcyzy! Cha cha!
- Uważam - odezwała się znajoma. - Uważam, że każdy, kto głosował na reżim, powinien płacić akcyzę. Nieważne co kupuje. Niech czuje. I odwrotnie. Każdy, kto nie popiera tego rządu, nie powinien płacić akcyzy.
- Przestańcie dzielić Polaków - odezwał się nieśmiało tata Wiktymiusza. Mama Wiktymiusza zareagowała błyskawicznie:
- Czy ja ci pozwoliłam wyjść z kuchni?
- On częściowo ma rację, dzielenie Polaków jest w tym kraju, niestety, jest - niespodziewanie za tatą Wiktymiusza ujęła się znajoma. - A wiecie kto najwięcej dzieli? Kościół! To niepojęte jak oni dzielą! Sama się ostatnio o tym przekonałam! Przyszedł do mnie ksiądz po kolędzie, na początku stycznia! Oczywiście go nie wpuściłam.
- Dziwne, że przyszedł do niewierzącej - odezwał się tata Wiktymiusza z kuchni.
- Wierzę w Boga, ale Boga, który czyta "Wiodący Tytuł Prasowy" - oznajmiła dumnie znajoma. - Powiedziałam księdzu, że go nie wpuszczę, jak co roku, dopóki nie ujawnią pedofilów, nie odejdą z polityki, dopóki episkopat nie poda się do dymsji, dopóki nie przestaną szczuć na LGBT, dopóki nie przestaną dzielić ludzi. Tak mu powiedziałam. A datek przeznaczyłam na Największą Kwestę.
- A on co? - zainteresowała się mama Łukaszka.
- Nic, poszedł. Ale to jeszcze nie koniec. Ja poszłam do niego. Córka chce mieć ślub. I on powiedział, że go nie da! Ksiądz! Nie da ślubu?! To po co on jest, pytam się. Jakby Jezus to słyszał, to by się w grobie przewrócił.
- Podał jakiś powód? - mama Wiktymiusza była wstrząśnięta.
- Tak. Uważajcie - sięgnął po jakieś notatki i powiedział, że mi nie da, bo ja od lat nie przyjmuję kolędy! Więc jak ja mu tak, to on mi też tak! A Jezus mówił o nadstawianiu drugiego policzka!
- Co innego jest gorsze - przerwała jej wstrząśnięta mama Wiktymiusza. - On cię zlustrował! Rozumiesz to! Oni tak dzielą Polaków...
Urwała i popatrzyła osłupiała w stronę drzwi. Stał w nich tata Wiktymiusza.
- Przecież mówiłam... - zaczęła mama Wiktymiusza ze zmarszczonymi groźnie, ale jej mąż jej przerwał.
- Goście do ciebie.
- Jak ktoś przyjdzie udajemy patriarchat - mama Wiktymiusza wyjaśniła koleżankom. - Kto przyszedł?
- Jakiś DOK.
Wszystkie trzy panie zaczęły się śmiać.
- No widzisz, jaki ty jesteś - mama Wiktymiusza ocierała łzy. - Nawet prosty, trzyliterowy skrót potrafisz pomylić. Co za miła niespodzianka, niech wejdą.
Weszło dwóch młodych panów.
- Dzień dobry, jesteśmy z DOK.
Śmiech zamarł paniom na ustach.
- Jak to? - odetkała się mama Wiktymiusza. - Myślałam...
- Wszyscy tak myślą - powiedział jeden z panów. - A my reprezentujemy Demokratyczną Ofensywę Kolędową.
- Księża! - ryknął znajoma. - Wiedziałam!
- Nie, skądże, jesteśmy jak najbardziej świeccy - drugi pan roześmiał się lekko i wyjął notes.
- Rząd! - krzyknęła mama Łukaszka.
- A tak, dlaczego tylko kościół może spotykać się ludźmi - powiedział pierwszy pan i zasiadł w fotelu. - Co tak państwo stoicie, siadajcie, w końcu jesteście u siebie.
- Jeszcze - zażartował drugi.
- Jesteśmy przede wszystkim w Europie - oznajmiła zimno mama Wiktymiusza.
Obaj panowie spojrzeli na siebie.
- Dobrze trafiliśmy - powiedział z zadowoleniem pierwszy.
- Dobrze - potwierdził drugi. - Źródło nie kłamało.
- Źródło...?! - mama Wiktymiusza zaczęła się gotować. - Proszę natychmiast opuścić ten lokal.
- Najpierw przedstawimy naszą propozycję - oznajmił pierwszy.
- Jeszcze czego. Wy tylko dzielicie ludzi.
- Wszyscy ją przyjmują - dorzucił kusząco drugi. - Chodzi o to, żeby było tak, jak było.
- To słucham - mama Wiktymiusza była nieufna.
- Jeśli dobrze rozumiemy, to nie jest pani zwolenniczką obecnie rządzącej ekipy.
- Dobrze.
- I chciałaby pani żyć jak za poprzedniej ekipy.
- Czy chciałabym! Każdy patriota by chciał.
- O, bardzo dobrze. Zatem jeśli podpiszecie państwo ten dokument będziecie żyć tak, jakby rządziła poprzednia ekipa - powiedział pierwszy pan i położył na stole jedną kartkę papieru.
- Czy to nie jest dzielenie Polaków? - spytała nieśmiało mama Łukaszka.
Mama Wiktymiusza wstała z fotela, przeczytała ją raz i drugi po czym podpisała.
- No i git - powiedział drugi chowając kartkę. - Powiadomimy wszystkie zainteresowane instytucje. Od dziś będziecie państwo żyć jak za poprzednich rządów.
- Boże - rozanielona mama Wiktymiusza przycisnęła dłonie do policzków. - Znowu będą nas szanować w Europie!
- To też - powiedział pierwszy pan. - Ale zmiany są o wiele większe. Państwo mają dziecko?
- Tak.
- Od dziś wstrzymany będzie program pięćset plus. I trzysta plus oczywiście też. Mogą też państwo zapomnieć o trzynastej emeryturze.
- W ogóle o emeryturze - wtrącił drugi pan. Pierwszy kontynuował:
- Do ZUS prześle informację, że mają państwo podniesiony wiek emerytalny. Sieci sprzedaży paliw będą państwu naliczać państwu większą cenę za litr... Co się tak pani patrzy, będziecie mieć dokładnie tak, jak za poprzednich rządów, sama pani tego chciała!
Mamie Wiktymiusza mina rzedła z sekundy na sekundę. I nie wiadomo jak by się to skończyło, gdyby nie tata Wiktymiusza.
- Ja nie podpisałem - powiedział cicho.
- Uff - odetchnęła z ulgą mama Wiktymiusza. - To teraz ty będziesz musiał nas utrzymywać i... Co ty robisz?
Tata Wiktymiusza powoli, powoli przeszedł przez pokój i zasiadł w fotelu opuszczonym przez mamę Wiktymiusza. Chwilę się mościł, jakby siedział w nim po raz pierwszy i nie mógł się nacieszyć jego miękkością. Po czym spojrzał na mamę Wiktymiusza i powiedział jej prosto w oczy:
- Do kuchni.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.02.2020 15:24
Szanse koalicji rządowej na dotrwanie do końca kadencji. Jest nowy sondaż
12.12.2025 07:24

Komentarzy: 0
49,6 proc. respondentów twierdzi, że rządowa koalicja dotrwa do końca kadencji sejmowej w obecnym kształcie, a 30,1 proc. jest przeciwnego zdania – wynika z sondażu Instytutu Badań Rynkowych i Społecznych (IBRiS) na zlecenie Polskiego Radia 24. Opinii na ten temat nie ma 20,3 proc. ankietowanych.
Czytaj więcej
Solidarność mówi DOŚĆ! - nowy numer "Tygodnika Solidarność"
08.12.2025 19:01

Komentarzy: 0
W najnowszym numerze "Tygodnika Solidarność" analizujemy najważniejsze wyzwania i problemy z jakimi zmagają się Polacy oraz całe państwo pod sterami obecnego rządu. Na łamach TySola znajdziemy teksty dotyczące społecznych kosztów unijnej polityki klimatycznej, sporu o granice suwerenności oraz, jak zawsze, tematy kluczowe dla świata pracy.
Czytaj więcej
Polacy ocenili działania Żurka. Minister nie będzie zadowolony
24.11.2025 07:20

Komentarzy: 0
45,1 proc. respondentów źle ocenia rozliczenia rządów PiS przez szefa MS, prokuratora generalnego Waldemara Żurka - wynika z badania IBRiS dla „Rzeczpospolitej”. Pozytywnie działania ministra sprawiedliwości ocenia z kolei 32,4 proc. badanych.
Czytaj więcej
Karol Nawrocki ujawnia kulisy współpracy z Tuskiem. „Nie będę notariuszem większości”
17.11.2025 08:00
Zdecydowany lider sympatii Polaków. Tusk i Trzaskowski daleko w tyle
10.11.2025 14:18

Komentarzy: 0
Wyniki tego badania mogą zaskoczyć wielu obserwatorów sceny politycznej. Najbardziej lubianym politykiem w Polsce został Karol Nawrocki – i to z przewagą, której nie osiągnął żaden inny lider. Nawet Donald Tusk i Rafał Trzaskowski razem nie zdołali go dogonić.
Czytaj więcej
