Szukaj
Konto

Michał Ossowski, red. naczelny TS: Przeszliśmy od polityki sterowanej autorytarnie do polityki niesterowanej w ogóle

03.02.2026 18:41
Michał Ossowski
Źródło: Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska
Komentarzy: 0
Dzisiejsza sytuacja w Polsce skłania do gorzkiej diagnozy: kraj zwyczajnie zwija się pod ciężarem chaosu decyzyjnego, który stał się podstawowym narzędziem władzy.
Co musisz wiedzieć
  • Autor wskazuje, że gabinet Donalda Tuska rządzi za pomocą chaosu i liczy się dla niego tylko polityczny zysk.
  • Prowadzi to do słabości instytucji publicznych i braku zaufania obywateli do państwa.
  • Cierpi na tym również polska demokracja, która w tak dalece posuniętej niestabilności traci swój sens.

 

System nie działa

Rządzenie przez chaos polega na ciągłym mnożeniu sprzecznych komunikatów, prowizorycznych rozwiązań i doraźnych decyzji, które nie tworzą spójnej całości. Prawo zmienia się z dnia na dzień, często bez konsultacji, bez refleksji nad skutkami. W takiej rzeczywistości instytucje publiczne przestają być przewidywalne, a obywatele tracą elementarne poczucie bezpieczeństwa.

Obecny rząd jest najbardziej skrupulatny w tropieniu i karaniu przeciwników politycznych. Robi to często, w sposób wątpliwy traktując prawo i ustalone w społeczeństwie zasady. Brak dialogu społecznego, o którym alarmował nieraz Piotr Duda, jest jednym z przejawów rządzenia za pomocą chaosu. Gdy władza ignoruje prawo, omija procedury i traktuje konsultacje jako zbędny rytuał, wysyła jasny sygnał: reguły nie obowiązują. W efekcie każdy zaczyna czuć się panem własnych działań. Obywatel uczy się omijać system, bo system nie działa. To nie tylko rozkład administracji publicznej, lecz erozja samego państwa.

Logika zysku

Donald Tusk doskonale wie, co robi i jakie decyzje przynoszą mu doraźne korzyści polityczne. Umiejętnie porusza się w konflikcie, potrafi zarządzać emocjami elektoratu i grać na podziałach, które wzmacniają jego pozycję. Problem polega na tym, że ta skuteczność dotyczy wyłącznie logiki politycznego zysku, a nie interesu państwa. To, co pomaga mu utrzymać władzę, nie przekłada się na stabilność instytucji. Państwo na takiej strategii nie ma szansy zyskać - jest jedynie narzędziem w bieżącej grze, a nie celem odpowiedzialnego rządzenia.

W ciągu ostatnich trzydziestu siedmiu lat przeszliśmy długą drogę od polityki sterowanej autorytarnie do polityki niesterowanej w ogóle. Problem polega na tym, że ani w jednej, ani w drugiej nie ma miejsca na szacunek do obywateli. Brak koordynacji, brak odpowiedzialności i brak jasnych celów sprawiają, że demokracja traci swój sens.

Państwo rządzone w ten sposób wystawia się na działania sił, które mu nie sprzyjają. Ale przede wszystkim - rozsypuje się samo.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.02.2026 18:41
Źródło: Tygodnik Solidarność nr 5/2026