Jerzy Bukowski: Przeciw krakowskiej "pomnikozie"
26.01.2018 19:48

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Kraków godnie uczcił już wszystkie najważniejsze osoby i wydarzenia, którym należy się pomnikowa pamięć.
Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa zajął stanowisko w omówionej tu już przeze mnie sprawie potrzeby ograniczenia budowy w podwawelskim grodzie kolejnych pomników.
Gromadzące miłośników i znawców Krakowa stowarzyszenie jest poważnie zaniepokojone tegorocznymi planami, wedle których w dawnej stolicy Rzeczypospolitej ma stanąć w jubileuszowym roku 100-lecia odzyskania niepodległości aż pięć pomników: Armii Krajowej (tzw. "Wstęga Pamięci") na bulwarze Czerwieńskim, generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Orła Białego lub "Tym, co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956 na placu Inwalidów, Juliusza Leo przy kładce Bernatka od strony Podgórza, Stanisława Pyjasa przed domem studenckim "Żaczek" oraz sześć popiersi w alei Wielkich Polaków XX Wieku parku im. doktora Henryka Jordana: Ignacego Daszyńskiego, Romana Dmowskiego, gen. Jozefa Hallera, Wojciecha Korfantego, gen. Kazimierza Sosnkowskiego, Wincentego Witosa.
W ostatnich dniach media poinformowały, że w okolicach Wawelu ma pojawić się kolejny, niezwykle oryginalny pomnik przedstawiających Turków pojących konie w Wiśle, co stanowiłoby nawiązanie do słynnej przepowiedni Wernyhory o odzyskaniu wolności przez Polskę dopiero wtedy, gdy osmańscy wojownicy znajdą się nad brzegiem królowej naszych rzek. Ponieważ kilkunastu żołnierzy armii tureckiej zmarło z ran w krakowskim szpitalu podczas I wojny światowej, prezydenci obu państw uznali, że właśnie w 2018 roku należy zbudować taki oryginalny monument. Zwolennicy tego pomysłu powołują się na piękną postawę Turcji, która nigdy nie uznała rozbiorów Polski (słynne zawołanie podczas audiencji ambasadorów u sułtana: "poseł Lechistanu nie przybył"), przeciwnicy podkreślają, że właśnie w Krakowie jest - przy kościele pw. Świętego Mikołaja - chaczkar (kamień krzyżowy) upamiętniający mającą wszelkie znamiona ludobójstwa rzeź Ormian przez tych, których pokonaliśmy w 1683 roku pod Wiedniem.
W tej sytuacji OKRK przestrzega przed "pomnikozą", zwłaszcza że finansowy wysiłek społecznych inicjatyw w tej materii ponosi w ogromnej części miasto. Komitet uważa, że koszty wznoszenia zaproponowanych przez siebie monumentów powinni brać na siebie pomysłodawcy i przypomina propozycję swojej obecnej przewodniczącej, radnej doktor Małgorzaty Jantos, aby za każdej kadencji Rady Miasta Krakowa wznosić maksymalnie 4 pomniki.
Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa zdecydowanie sprzeciwia się też "multiplikowaniu różnorodnych pomników", ponieważ przyczynia się to bardziej "do deprecjacji, aniżeli upamiętnienia i refleksji, jaka towarzyszyć powinna, zarówno programowo-ideowym celom, jak i odbiorowi każdego monumentu".
Mam identyczną opinię w tej sprawie, zwłaszcza że po realizacji tegorocznych zamierzeń można będzie z satysfakcją powiedzieć, że Kraków godnie uczcił już wszystkie najważniejsze osoby i wydarzenia, którym należy się pomnikowa pamięć.
Gromadzące miłośników i znawców Krakowa stowarzyszenie jest poważnie zaniepokojone tegorocznymi planami, wedle których w dawnej stolicy Rzeczypospolitej ma stanąć w jubileuszowym roku 100-lecia odzyskania niepodległości aż pięć pomników: Armii Krajowej (tzw. "Wstęga Pamięci") na bulwarze Czerwieńskim, generała Ryszarda Kuklińskiego na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Orła Białego lub "Tym, co stawiali opór komunizmowi w latach 1944-1956 na placu Inwalidów, Juliusza Leo przy kładce Bernatka od strony Podgórza, Stanisława Pyjasa przed domem studenckim "Żaczek" oraz sześć popiersi w alei Wielkich Polaków XX Wieku parku im. doktora Henryka Jordana: Ignacego Daszyńskiego, Romana Dmowskiego, gen. Jozefa Hallera, Wojciecha Korfantego, gen. Kazimierza Sosnkowskiego, Wincentego Witosa.
W ostatnich dniach media poinformowały, że w okolicach Wawelu ma pojawić się kolejny, niezwykle oryginalny pomnik przedstawiających Turków pojących konie w Wiśle, co stanowiłoby nawiązanie do słynnej przepowiedni Wernyhory o odzyskaniu wolności przez Polskę dopiero wtedy, gdy osmańscy wojownicy znajdą się nad brzegiem królowej naszych rzek. Ponieważ kilkunastu żołnierzy armii tureckiej zmarło z ran w krakowskim szpitalu podczas I wojny światowej, prezydenci obu państw uznali, że właśnie w 2018 roku należy zbudować taki oryginalny monument. Zwolennicy tego pomysłu powołują się na piękną postawę Turcji, która nigdy nie uznała rozbiorów Polski (słynne zawołanie podczas audiencji ambasadorów u sułtana: "poseł Lechistanu nie przybył"), przeciwnicy podkreślają, że właśnie w Krakowie jest - przy kościele pw. Świętego Mikołaja - chaczkar (kamień krzyżowy) upamiętniający mającą wszelkie znamiona ludobójstwa rzeź Ormian przez tych, których pokonaliśmy w 1683 roku pod Wiedniem.
W tej sytuacji OKRK przestrzega przed "pomnikozą", zwłaszcza że finansowy wysiłek społecznych inicjatyw w tej materii ponosi w ogromnej części miasto. Komitet uważa, że koszty wznoszenia zaproponowanych przez siebie monumentów powinni brać na siebie pomysłodawcy i przypomina propozycję swojej obecnej przewodniczącej, radnej doktor Małgorzaty Jantos, aby za każdej kadencji Rady Miasta Krakowa wznosić maksymalnie 4 pomniki.
Obywatelski Komitet Ratowania Krakowa zdecydowanie sprzeciwia się też "multiplikowaniu różnorodnych pomników", ponieważ przyczynia się to bardziej "do deprecjacji, aniżeli upamiętnienia i refleksji, jaka towarzyszyć powinna, zarówno programowo-ideowym celom, jak i odbiorowi każdego monumentu".
Mam identyczną opinię w tej sprawie, zwłaszcza że po realizacji tegorocznych zamierzeń można będzie z satysfakcją powiedzieć, że Kraków godnie uczcił już wszystkie najważniejsze osoby i wydarzenia, którym należy się pomnikowa pamięć.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.01.2018 19:48
W Muzeum Etnograficznym w Krakowie została zarejestrowana Solidarność
18.02.2026 11:28
Kraków czeka na zmianę. Referendum gniewu
16.02.2026 19:37

Komentarzy: 0
Wybory samorządowe w Krakowie w 2024 roku znacząco odbiegały od dotychczasowego wielkomiejskiego schematu, w którym kandydat Platformy prezydenturę zdobywał już w pierwszej turze, lub – jeśli doszło do drugiej – zyskiwał w niej bezpieczną przewagę. Tu walka toczyła się do samego końca, a wynik nie był pewny do ostatniej chwili. Popierany przez Platformę Aleksander Miszalski z niezależnym Łukaszem Gibałą po bardzo brutalnej kampanii wygrał przewagą zaledwie 5343 głosów. Dziś nie jest pewne, czy dotrwa do końca swojej kadencji, a na Kraków z kilku powodów patrzy cała Polska.
Czytaj więcej
Karol Gac: Jeśli udałoby się odwołać Miszalskiego, za Krakowem poszłyby też inne miasta.
12.02.2026 19:29

Komentarzy: 0
Zbiórka podpisów ws. odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego i Rady Miasta nabiera tempa. Co więcej nie jest wykluczone, że włodarza stolicy Małopolski faktycznie uda się odwołać. Gdyby tak się stało, to byłby nie tylko ogromny cios w Donalda Tuska, ale również szansa na wywołanie politycznej lawiny.
Czytaj więcej
Mandat dla ministra. Żurek: „Prawnicy mówili, że wygramy to przed sądem”
11.02.2026 09:59

Komentarzy: 0
Po publikacji nagrania z jazdy Fiatem 126p krakowska policja wszczęła postępowanie, które zakończyło się mandatem dla ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka. – Prawnicy mi powiedzieli, "80 proc., że wygramy to przed sądem". Ja powiedziałem "nie" – powiedział dzisiaj w Radiu ZET Żurek.
Czytaj więcej
Tragedia w Krakowie. 14-latka zmarła po zatruciu czadem
11.02.2026 08:40

Komentarzy: 0
Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej i lądowania śmigłowca LPR na jednej z krakowskich ulic nie udało się uratować 14-letniej dziewczynki. Przyczyną śmierci było zatrucie tlenkiem węgla. To już dziewiąta ofiara czadu w Małopolsce od początku sezonu grzewczego.
Czytaj więcej
