Jerzy Bukowski: Niedyplomatyczna obrona dyplomaty

Za wysoce niestosowne uważam zwracanie się post factum do Prezydenta RP w sprawie, która leży w jego wyłącznej kompetencji, aczkolwiek z pewnością została skonsultowana z MSZ.
Grupa naukowców, ekspertów, przedsiębiorców, dziennikarzy i działaczy polskich środowisk na Ukrainie zwróciła się do prezydenta Andrzeja Dudy z listem otwartym zawierającym prośbę o nieodwoływanie Jana Piekły z funkcji ambasadora RP na Ukrainie (ma to nastąpić 31 stycznia przyszłego roku) do końca okresu jego urzędowania lub chociażby do końca kampanii przed wyborami do Rady Najwyższej Ukrainy.
Nie zamierzam wgłębiać się w argumenty przeciwników odwołania reprezentanta Rzeczypospolitej w Kijowie przed upływem zwyczajowych czterech lat, które kończą mu się w październiku 2020 roku. Za wysoce niestosowne uważam jednak zwracanie się post factum do Prezydenta RP w sprawie, która leży w jego wyłącznej kompetencji, aczkolwiek z pewnością została skonsultowana z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Gdyby zwolennicy Piekły podjęli dyskretną akcję protestacyjną wcześniej (z pewnością mieli pewne sygnały, bo w Polsce prawie niczego nie da się zachować w tajemnicy), być może doszłoby do rzeczowej rozmowy, w której mogliby spokojnie przedstawić głowie państwa powody swojej obrony ambasadora. Wątpię, aby po niej prezydent Duda zmienił zdanie, ale nie można wykluczyć i takiej ewentualności.
Występowanie z listem otwartym podważającym decyzję Prezydenta RP w tak delikatnej materii, jaką jest dyplomacja, a zwłaszcza trudne stosunki polsko-ukraińskie, jest działaniem skrajnie nieodpowiedzialnym i szkodzącym naszej racji stanu.
Nie zamierzam wgłębiać się w argumenty przeciwników odwołania reprezentanta Rzeczypospolitej w Kijowie przed upływem zwyczajowych czterech lat, które kończą mu się w październiku 2020 roku. Za wysoce niestosowne uważam jednak zwracanie się post factum do Prezydenta RP w sprawie, która leży w jego wyłącznej kompetencji, aczkolwiek z pewnością została skonsultowana z Ministerstwem Spraw Zagranicznych.
Gdyby zwolennicy Piekły podjęli dyskretną akcję protestacyjną wcześniej (z pewnością mieli pewne sygnały, bo w Polsce prawie niczego nie da się zachować w tajemnicy), być może doszłoby do rzeczowej rozmowy, w której mogliby spokojnie przedstawić głowie państwa powody swojej obrony ambasadora. Wątpię, aby po niej prezydent Duda zmienił zdanie, ale nie można wykluczyć i takiej ewentualności.
Występowanie z listem otwartym podważającym decyzję Prezydenta RP w tak delikatnej materii, jaką jest dyplomacja, a zwłaszcza trudne stosunki polsko-ukraińskie, jest działaniem skrajnie nieodpowiedzialnym i szkodzącym naszej racji stanu.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 26.12.2018 22:46
Komentarze
[Felieton „TS”] Marek Jan Chodakiewicz: Studia w Kalifornii: Lekcja islamu
02.09.2024 20:37

Komentarzy: 0
Przygotowany emocjonalnie – bardziej niż intelektualnie – zacząłem moją przygodę uniwersytecką w północnej Kalifornii w 1982 r. Islam funkcjonował w moim życiu jako nurt podrzędny w stosunku do mojego głównego zainteresowania, jakim była sowietologia, a oprócz tego fascynowała mnie przez wiele lat Japonia. Ale islam nigdy nie zniknął. Wprost przeciwnie – był stale obecny.
Czytaj więcej
Słowenia uznała państwowość Palestyny
30.05.2024 19:43
Śmierć Polaka w Strefie Gazy. Krzysztof Bosak zabiera głos
03.04.2024 18:48

Komentarzy: 0
Polskie władze powinny domagać się w zdecydowany sposób sprawiedliwości w stosunku do sprawcy zamordowania w Strefie Gazy polskiego wolontariusza organizacji humanitarnej - powiedział w środę wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja). Oczekujemy, że polski Sejm przyjmie uchwałę - dodał.
Czytaj więcej
Polskie służby dyplomatyczne w ogóle nie odnalazły skargi Ukrainy na Polskę do WTO
10.10.2023 22:06
Media: „Niemiecki dyplomata zatrzymany w związku ze śmiercią swojego męża. Ślady krwi były w całym domu”
07.08.2022 15:01


