Jacek Jarecki: Wielka krzyżacka majówka

W Malborku nastało wielkie poruszenie, odkąd rozniosło się na mieście, że w najbliższych dniach Krzyżacy po raz kolejny staną w zwartym szyku na polach Grunwaldu. Narzekaniom nie było końca.
W krzyżackiej aptece wykupiono maści na ból wszystkich części ciała, a kolejka do Wielkiego Szpitalnika Zakonu, w celu zdobycia zaświadczenia chorobowego, wydłużyła się i zmieniła w zakręcony, spiralny ogonek. Minęła ósma, a nikt nie odmykał wierzei urzędu.
- Minęła ósma, a nikt nie odmyka - marudził Von Pałętasz, co rusz spoglądając na zegarek.
- I nikt nie odemknie - złowieszczo obwieścił krzyżak Macencjusz, przepychając się na czoło kolejki, by wleźć na schodki i stamtąd ogłosić, że o żadnych zwolnieniach mowy być nie może. - Wielki Mistrz zarządził, że wszystkie krzyżackie ręce mają być w dniu bitwy na pokładzie, czyli na placu, a nie tam, gdzie jeden z drugim przeważnie je lubi trzymać - zakończył.
- No, ale jak to, w maju? Na deszczu? W mieście? - podniosły się pełne zdziwienia głosy.
- Najważniejsze, że Polacy się nie stawią! - zawołał zniecierpliwiony Macencjusz.
- Czy aby na pewno? - dopytywał niewielki krzyżak, który kazał nazywać się Gotfrydem z Bulionu, ale wszyscy wołali na niego: Ej, gofry!
- Uspokójcie się bracia krzyżacy i siostry krzyżaczki. Dajcie mi mówić, albowiem znam szczegóły zapowiedzianej kampanii, którymi z polecenia WM mam się z wami podzielić.
- Kto to jest WM? - zapytał krzyżak, kudłaty niczym stary Żmudzin z powieści Sienkiewicza. Uciszyło się nieco.
- Chodź no tutaj kudłaty krzyżaku. Posłużysz za punkt pierwszy. Czy widzicie tego oto krzyżaka? - Macencjusz wskazał na kudłacza.
- To nasz Kudłaty - krzyknął Von Pałętasz.
- Wygląda jak smarkacz, nie groźny rycerz! Łeb rozkudłany, broda rozkudłana i do tego cały siwy. Osiwiałeś z rozpusty, czy ze starości?
- Po trosze... - bąknęło zmieszane krzyżaczysko.
- Na następną sobotę masz być ogolony, łeb na jeża, a przede wszystkim pofarbowany na kruczo.
- Mam być Murzynem?
- Włosy! Murzyna dostarczy zaprzyjaźniona redakcja. To się wszystkich tyczy, więc nie rozumiem skąd te śmiechy. Żadnych siwych łbów, ci o kosturkach wystąpią jako niepełnosprawni, ale młodzi! Gotowi do walki, dla dobra... Polaczkowie muszą ujrzeć zgraną, krzyżacką paczkę w rozkwicie sił witalnych, nie, jak ostatnio bywało... Wielki Mistrz na przykład...
- Wielki Mistrz na forsie śpi, co rusz młodszy, zębem sztucznym błyska!
- Będziemy wypożyczać sztuczne szczęki, peruki dla łysych a kto ma wzrok błędny, dostanie szklane oczy. Oczywiście za pokwitowaniem.
- Znaczy się bitwy nie będzie? - wrócił do tematu Ej, gofry.
- Jasne, że nie! Sami ze sobą mamy się bić? Jeszcze nam głupi Jagiełło daje ochronę, w razie czego, bo zbieramy się w samej stolicy Polaczków.
- Rany boskie! Jak my tam dojdziemy? Chłopstwo nas w drodze okrutnie poszarpie.
- Autobusami dojedziemy. Tym się nie martwcie. Jest jeszcze w Malborku wieża złotem nasypana. Ad rem. Tym razem będziemy twardzi, a przede wszystkim młodzi, wykształceni i...
- Ja się wykształcić nie dam! - oburzył się Von Pałętasz.
- I wszyscy, ale dosłownie wszyscy mają wiedzieć, po co się zebraliśmy, co chcemy osiągnąć, jeśli Polaczkowie poddadzą się naszej krzyżackiej władzy. Jeśli ktoś się nie czuje na dość silny na rozumie, zapytany przez media niech udaje niemowę, że mu siepacze Jagiełły język wyrwali, albo coś. Wielki Mistrz osobiście wam to powtórzy, ale już teraz zapowiadam, że jak się który, albo która, znajdzie na YouTube w jakimś głupim filmiku, w lochu skończy. Nie przechwalać się dokonanymi uprzednio zniszczeniami, nie straszyć gardeł podrzynaniem, bo my dla dobra, ku powszechnej szczęśliwości, aby nieszczęsny naród wybawić od losu, jakiego już niegdyś za dawnych Jagiellonów zaznawał.
- A można przy okazji jakiś sklep zrabować? - zainteresował się Von Pałętasz, ale widząc, że krzyżak Macencjusz sięga pod płaszcz, pospiesznie zasłonił się Kudłatym.
- Każdy dostanie kartkę z hasłami, pieśniami oraz innymi szczegółowymi zaleceniami. Na pamięć kuć, bo będę przepytywał, a oporni majówkę spędzą... Wiecie gdzie. Żarty się skończyły! Albo my ich, albo oni nas.
Rozchodzili się powiewając płachtami kart. Czytaci popisywali się swoją umiejętnością, inni narzekali na rozwielmożnienie krzyżaka Macencjusza. Krzyżacy z sekcji poznańskiej, próbowali zwrócić zakupione niepotrzebnie maści, ale apteka była zamknięta. Niektórzy narzekali, że zamiast grillować, będą musieli uczyć się z kartki.
Krzyżak Macencjusz został sam. Otarł pot z czoła i westchnął. Od dawna żałował, że wplątał się w tą krzyżacką aferę. Chciał zostać kowalem artystycznym. Miałby fach w ręku, spokojne zajęcie, ale ojciec krzyżak, matka krzyżaczka zamiłowana. Tak długo gnębili młodego Macencjuszka, aż uległ. A tu, ani wesołej kompanii, panie krzyżaczki, odpuść Boże, piękne jak przedwczorajsze ruskie pierogi, ciągle ględzenie i ględzenie. Tylko ta wieża złotem nasypana. Presja, prawda, środowiskowa.
Splunął, owinął się krzyżackim płaszczem, bo duć zaczęło i poszedł posiedzieć nad fosą, licząc, że może coś ciekawego zobaczy po drugiej stronie.
- Minęła ósma, a nikt nie odmyka - marudził Von Pałętasz, co rusz spoglądając na zegarek.
- I nikt nie odemknie - złowieszczo obwieścił krzyżak Macencjusz, przepychając się na czoło kolejki, by wleźć na schodki i stamtąd ogłosić, że o żadnych zwolnieniach mowy być nie może. - Wielki Mistrz zarządził, że wszystkie krzyżackie ręce mają być w dniu bitwy na pokładzie, czyli na placu, a nie tam, gdzie jeden z drugim przeważnie je lubi trzymać - zakończył.
- No, ale jak to, w maju? Na deszczu? W mieście? - podniosły się pełne zdziwienia głosy.
- Najważniejsze, że Polacy się nie stawią! - zawołał zniecierpliwiony Macencjusz.
- Czy aby na pewno? - dopytywał niewielki krzyżak, który kazał nazywać się Gotfrydem z Bulionu, ale wszyscy wołali na niego: Ej, gofry!
- Uspokójcie się bracia krzyżacy i siostry krzyżaczki. Dajcie mi mówić, albowiem znam szczegóły zapowiedzianej kampanii, którymi z polecenia WM mam się z wami podzielić.
- Kto to jest WM? - zapytał krzyżak, kudłaty niczym stary Żmudzin z powieści Sienkiewicza. Uciszyło się nieco.
- Chodź no tutaj kudłaty krzyżaku. Posłużysz za punkt pierwszy. Czy widzicie tego oto krzyżaka? - Macencjusz wskazał na kudłacza.
- To nasz Kudłaty - krzyknął Von Pałętasz.
- Wygląda jak smarkacz, nie groźny rycerz! Łeb rozkudłany, broda rozkudłana i do tego cały siwy. Osiwiałeś z rozpusty, czy ze starości?
- Po trosze... - bąknęło zmieszane krzyżaczysko.
- Na następną sobotę masz być ogolony, łeb na jeża, a przede wszystkim pofarbowany na kruczo.
- Mam być Murzynem?
- Włosy! Murzyna dostarczy zaprzyjaźniona redakcja. To się wszystkich tyczy, więc nie rozumiem skąd te śmiechy. Żadnych siwych łbów, ci o kosturkach wystąpią jako niepełnosprawni, ale młodzi! Gotowi do walki, dla dobra... Polaczkowie muszą ujrzeć zgraną, krzyżacką paczkę w rozkwicie sił witalnych, nie, jak ostatnio bywało... Wielki Mistrz na przykład...
- Wielki Mistrz na forsie śpi, co rusz młodszy, zębem sztucznym błyska!
- Będziemy wypożyczać sztuczne szczęki, peruki dla łysych a kto ma wzrok błędny, dostanie szklane oczy. Oczywiście za pokwitowaniem.
- Znaczy się bitwy nie będzie? - wrócił do tematu Ej, gofry.
- Jasne, że nie! Sami ze sobą mamy się bić? Jeszcze nam głupi Jagiełło daje ochronę, w razie czego, bo zbieramy się w samej stolicy Polaczków.
- Rany boskie! Jak my tam dojdziemy? Chłopstwo nas w drodze okrutnie poszarpie.
- Autobusami dojedziemy. Tym się nie martwcie. Jest jeszcze w Malborku wieża złotem nasypana. Ad rem. Tym razem będziemy twardzi, a przede wszystkim młodzi, wykształceni i...
- Ja się wykształcić nie dam! - oburzył się Von Pałętasz.
- I wszyscy, ale dosłownie wszyscy mają wiedzieć, po co się zebraliśmy, co chcemy osiągnąć, jeśli Polaczkowie poddadzą się naszej krzyżackiej władzy. Jeśli ktoś się nie czuje na dość silny na rozumie, zapytany przez media niech udaje niemowę, że mu siepacze Jagiełły język wyrwali, albo coś. Wielki Mistrz osobiście wam to powtórzy, ale już teraz zapowiadam, że jak się który, albo która, znajdzie na YouTube w jakimś głupim filmiku, w lochu skończy. Nie przechwalać się dokonanymi uprzednio zniszczeniami, nie straszyć gardeł podrzynaniem, bo my dla dobra, ku powszechnej szczęśliwości, aby nieszczęsny naród wybawić od losu, jakiego już niegdyś za dawnych Jagiellonów zaznawał.
- A można przy okazji jakiś sklep zrabować? - zainteresował się Von Pałętasz, ale widząc, że krzyżak Macencjusz sięga pod płaszcz, pospiesznie zasłonił się Kudłatym.
- Każdy dostanie kartkę z hasłami, pieśniami oraz innymi szczegółowymi zaleceniami. Na pamięć kuć, bo będę przepytywał, a oporni majówkę spędzą... Wiecie gdzie. Żarty się skończyły! Albo my ich, albo oni nas.
Rozchodzili się powiewając płachtami kart. Czytaci popisywali się swoją umiejętnością, inni narzekali na rozwielmożnienie krzyżaka Macencjusza. Krzyżacy z sekcji poznańskiej, próbowali zwrócić zakupione niepotrzebnie maści, ale apteka była zamknięta. Niektórzy narzekali, że zamiast grillować, będą musieli uczyć się z kartki.
Krzyżak Macencjusz został sam. Otarł pot z czoła i westchnął. Od dawna żałował, że wplątał się w tą krzyżacką aferę. Chciał zostać kowalem artystycznym. Miałby fach w ręku, spokojne zajęcie, ale ojciec krzyżak, matka krzyżaczka zamiłowana. Tak długo gnębili młodego Macencjuszka, aż uległ. A tu, ani wesołej kompanii, panie krzyżaczki, odpuść Boże, piękne jak przedwczorajsze ruskie pierogi, ciągle ględzenie i ględzenie. Tylko ta wieża złotem nasypana. Presja, prawda, środowiskowa.
Splunął, owinął się krzyżackim płaszczem, bo duć zaczęło i poszedł posiedzieć nad fosą, licząc, że może coś ciekawego zobaczy po drugiej stronie.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 29.04.2017 19:07
Komentarze
Marcin Bąk: Metoda zrywów
25.07.2026 18:49

Komentarzy: 0
My Polacy mamy opinie romantyków... w każdym razie tak lubi się przedstawiać sama sobie część polskiego obozu patriotycznego i niepodległościowego. W praktyce oznacza to często ogromne trudności w stałej, systematycznej pracy oraz skłonność do działania metodą zrywów.
Czytaj więcej
Polska nihilistyczna
24.07.2026 15:07

Komentarzy: 0
Niesamowite, ile zdziałać można w zaledwie dwa i pół roku. Rząd Donalda Tuska dokonał w tym czasie rzeczy, zdawałoby się, niemożliwej: wzmocnił niemal każdą z patologii, jaka kiedykolwiek trawiła III RP. Nihilizm państwowy późnego Tuska jest czymś, co będzie prześladować nas przez lata – a jego odwrócenie będzie najważniejszym zadaniem nowej władzy, sformowanej po nadchodzących wyborach.
Czytaj więcej
Zagraniczni turyści coraz chętniej wybierają Polskę. Padł rekord wydatków
23.07.2026 15:54

Komentarzy: 0
W 2025 r. turyści zagraniczni zostawili w Polsce rekordowe 41,3 mld zł. Największy udział w tej kwocie mieli turyści z Niemiec i Ukrainy. Od stycznia do maja 2026 r. liczba udzielonych noclegów podróżnym z zagranicy wzrosła o 11 proc. Polska staje się popularnym kierunkiem wśród turystów spoza UE.
Czytaj więcej
Koniec sporu zbiorowego w T.ERRE Polska. Solidarność wywalczyła podwyżki dla załogi
23.07.2026 07:35

Komentarzy: 0
Działacze Solidarności przekazali, że na początku usłyszeli od dyrekcji czechowickiego T. ERRE, że nie mogą liczyć na żadne podwyżki w tym roku. Podjęli jednak rozmowy, weszli w spór zbiorowy i wywalczyli wyższe pensje dla załogi.
Czytaj więcej
Fałszywe nagrania podsycają konflikt Polaków z Ukraińcami. Żaryn ostrzega przed rosyjską dezinformacją
22.07.2026 13:02

Komentarzy: 0
Rosyjskie kanały propagandowe rozpowszechniają zmanipulowane materiały mające wzbudzać wzajemną niechęć Polaków i Ukraińców – ostrzega Stanisław Żaryn, były pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej. Jego zdaniem działania te mają osłabiać poparcie Polski dla Ukrainy i pogarszać relacje między oboma państwami.
Czytaj więcej