Grzegorz Gołębiewski: W Polsce nie może być spokojnie, chyba że po "naszemu"

W Polsce nie może być więc spokojnie, w Polsce musi wrzeć jeszcze bardziej niż na Zachodzie, żeby w końcu nasi wielcy orędownicy wolności i demokracji, którzy tę wolność i demokrację łamali bezkarnie przez osiem lat, mogli odzyskać władzę i zagonić Polaków do kąta.
A może to nie jest tylko polityczna poprawność, opacznie pojmowany liberalizm, tylko rodzaj zazdrości z jednej strony i poczucia wyższości z drugiej? Emmanuel Macron dwoi się i troi, żeby udowodnić jak bardzo broni Francuzów i Unii Europejskiej przed niepoprawną Polską, która ponoć łamie prawo. Mówi to prezydent państwa, w którym obowiązuje stan wyjątkowy, a długa broń na ulicach Paryża jest czymś tak normalnym jak zapach porannych croissantów. W którym na miejskim rynku nie można wystawić bożonarodzeniowej choinki, łamiąc w ten sposób podstawowe wolności obywatelskie. Silne rozdwojenie jaźni - tak można nazwać głos liderów Zachodu wobec Polski. Angela Merkel zajmuje się coraz intensywniej praworządnością w Polsce, a sama nie potrafi zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom. A jeśli już obywatel padnie ofiarą imigranta, to przybysz może zawsze liczyć na łagodny wymiar kary. Bo tak nakazuje polityczna poprawność i troska o zagubionych wyznawców Allacha.
Tak naprawdę to Zachód dziś wrze, a Polska spokojnie buduje swoją przyszłość, respektując wszystkie prawa obywatelskie i podstawy demokracji. To o Polsce można jeszcze mówić jako o kraju, gdzie jest wolność, w tym wolność słowa. Niemal tygodniowe milczenie niemieckich mediów po gwałtach i napadach w Kolonii, u nas byłoby niemożliwe. I można tak mnożyć przykłady wręcz totalitarnej w swej retoryce nowej kultury Zachodu, można w nieskończoność cytować skandaliczne wyroki, jakie zapadają w sprawach o gwałt, których ofiarami są nastoletnie dziewczynki. Elity Zachodu czują się wyśmienicie niczym dwór Nerona. Drażni je jednak sytuacja w Polsce, która nie poddaje się nowej wizji zunifikowanej Europy, a do tego jeszcze pod rządami PiS notuje wymierne sukcesy gospodarcze. No i zaczyna się "rozpychać" w kontrze do Niemiec, próbując tworzyć Trójmorze, które narusza wielkomocarstwowe zapędy Berlina.
W Polsce nie może być więc spokojnie, w Polsce musi wrzeć jeszcze bardziej niż na Zachodzie, żeby w końcu nasi wielcy orędownicy wolności i demokracji, którzy tę wolność i demokrację łamali bezkarnie przez osiem lat, mogli odzyskać władzę i zagonić Polaków do kąta. Nie ma co ukrywać, nie brakuje takich, którym jest wszystko jedno, byle tylko nie rządził PiS. Nie brakuje ludzi, którzy całym sercem wspierają nałożenie sankcji na Polskę, a Timmermans i Boni są dla nich bohaterami. Tak już bardziej konkretnie, to jest to niemal jedna trzecia wyborców. Ciągle jeszcze zakompleksionych wobec Zachodu, a jednocześnie mających to nieodparte poczucie wyższości nad elektoratem pisowskim, który jest dla nich więcej niż głupi i zacofany. Stąd właśnie to szydercze nazywanie się "gorszym sortem" przy absolutnym przekonaniu, że jest się najlepszym sortem z możliwych, po prostu elitą. Dlatego tak łatwo można nadal grać emocjami ludzi, także tych, którzy łatwo ulegają prostym hasłom, że PiS chce im zabrać wolność i Internet, a nawet TVN(!). No niestety, są tacy, którzy wierzą w te kłamstwa i manipulacje, szczególnie wśród tak zwanego wielkomiejskiego elektoratu. Że to wszystko razem sprzyja też polityce Moskwy wobec naszego kraju, to kolejna odsłona "problemu", jaki stwarza dziś w Europie Polska, państwom mającym decydujący głos w kształtowaniu polityki europejskiej.
Zachód od samego początku naszej transformacji czerpał z niej olbrzymie zyski. Zachodnie koncerny chcą oczywiście w Polsce nadal inwestować, ponieważ to jest poważny biznes. Trzeba jeszcze tylko ponownie umieścić nas w pozycji posłusznego poddanego, w jakiej tkwiliśmy przez osiem lat rządów PO/PS, przyjąć na początek kilkanaście tysięcy imigrantów, odsunąć PiS od władzy, a wtedy naprawdę nikt nie będzie się interesował jakimś najściem służb na redakcję znanego tygodnika. Na te polityczne realia rząd PiS nie może się obrażać, bo było chyba jasne od pierwszego dnia po przejęciu władzy, że wizja silnej i wpływowej Polski, jest nie do przyjęcia, ani dla Berlina, ani dla Paryża, ani tym bardziej dla Putina. Może poszłoby znacznie łatwiej z "wyłączeniem rządu", gdyby w USA wyborów nie wygrał Donald Trump. Nie możemy jednak w żadnym razie liczyć na to, że Stany Zjednoczone staną murem za rządem Prawa i Sprawiedliwości. Cokolwiek będzie się działo w najbliższych tygodniach i miesiącach, o przyszłości Polski zdecydują wyborcy, i ci którzy będą głosować, i ci, którzy pozostaną w domach. Na spokój i dialog nie ma jednak póki co liczyć. Ani na wielki przełom na miarę Sierpnia 80`.
Tak naprawdę to Zachód dziś wrze, a Polska spokojnie buduje swoją przyszłość, respektując wszystkie prawa obywatelskie i podstawy demokracji. To o Polsce można jeszcze mówić jako o kraju, gdzie jest wolność, w tym wolność słowa. Niemal tygodniowe milczenie niemieckich mediów po gwałtach i napadach w Kolonii, u nas byłoby niemożliwe. I można tak mnożyć przykłady wręcz totalitarnej w swej retoryce nowej kultury Zachodu, można w nieskończoność cytować skandaliczne wyroki, jakie zapadają w sprawach o gwałt, których ofiarami są nastoletnie dziewczynki. Elity Zachodu czują się wyśmienicie niczym dwór Nerona. Drażni je jednak sytuacja w Polsce, która nie poddaje się nowej wizji zunifikowanej Europy, a do tego jeszcze pod rządami PiS notuje wymierne sukcesy gospodarcze. No i zaczyna się "rozpychać" w kontrze do Niemiec, próbując tworzyć Trójmorze, które narusza wielkomocarstwowe zapędy Berlina.
W Polsce nie może być więc spokojnie, w Polsce musi wrzeć jeszcze bardziej niż na Zachodzie, żeby w końcu nasi wielcy orędownicy wolności i demokracji, którzy tę wolność i demokrację łamali bezkarnie przez osiem lat, mogli odzyskać władzę i zagonić Polaków do kąta. Nie ma co ukrywać, nie brakuje takich, którym jest wszystko jedno, byle tylko nie rządził PiS. Nie brakuje ludzi, którzy całym sercem wspierają nałożenie sankcji na Polskę, a Timmermans i Boni są dla nich bohaterami. Tak już bardziej konkretnie, to jest to niemal jedna trzecia wyborców. Ciągle jeszcze zakompleksionych wobec Zachodu, a jednocześnie mających to nieodparte poczucie wyższości nad elektoratem pisowskim, który jest dla nich więcej niż głupi i zacofany. Stąd właśnie to szydercze nazywanie się "gorszym sortem" przy absolutnym przekonaniu, że jest się najlepszym sortem z możliwych, po prostu elitą. Dlatego tak łatwo można nadal grać emocjami ludzi, także tych, którzy łatwo ulegają prostym hasłom, że PiS chce im zabrać wolność i Internet, a nawet TVN(!). No niestety, są tacy, którzy wierzą w te kłamstwa i manipulacje, szczególnie wśród tak zwanego wielkomiejskiego elektoratu. Że to wszystko razem sprzyja też polityce Moskwy wobec naszego kraju, to kolejna odsłona "problemu", jaki stwarza dziś w Europie Polska, państwom mającym decydujący głos w kształtowaniu polityki europejskiej.
Zachód od samego początku naszej transformacji czerpał z niej olbrzymie zyski. Zachodnie koncerny chcą oczywiście w Polsce nadal inwestować, ponieważ to jest poważny biznes. Trzeba jeszcze tylko ponownie umieścić nas w pozycji posłusznego poddanego, w jakiej tkwiliśmy przez osiem lat rządów PO/PS, przyjąć na początek kilkanaście tysięcy imigrantów, odsunąć PiS od władzy, a wtedy naprawdę nikt nie będzie się interesował jakimś najściem służb na redakcję znanego tygodnika. Na te polityczne realia rząd PiS nie może się obrażać, bo było chyba jasne od pierwszego dnia po przejęciu władzy, że wizja silnej i wpływowej Polski, jest nie do przyjęcia, ani dla Berlina, ani dla Paryża, ani tym bardziej dla Putina. Może poszłoby znacznie łatwiej z "wyłączeniem rządu", gdyby w USA wyborów nie wygrał Donald Trump. Nie możemy jednak w żadnym razie liczyć na to, że Stany Zjednoczone staną murem za rządem Prawa i Sprawiedliwości. Cokolwiek będzie się działo w najbliższych tygodniach i miesiącach, o przyszłości Polski zdecydują wyborcy, i ci którzy będą głosować, i ci, którzy pozostaną w domach. Na spokój i dialog nie ma jednak póki co liczyć. Ani na wielki przełom na miarę Sierpnia 80`.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 01.09.2017 01:30
Komentarze
Politico wskazało najbardziej wpływowych europosłów. Wśród nich Adam Bielan
22.09.2026 17:06

Komentarzy: 0
Adam Bielan znalazł się w przygotowanym przez Politico gronie najbardziej wpływowych 17 europosłów. Portal zwraca uwagę na pozycję polityka PiS w Europejskich Konserwatystach i Reformatorach, jego bezpośredni kontakt z Jarosławem Kaczyńskim oraz relacje z amerykańskimi Republikanami. Według Politico Bielan stał się ważnym łącznikiem pomiędzy europejską prawicą a Waszyngtonem.
Czytaj więcej
Koalicja Obywatelska. Paśnik Augiasza
22.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Na stronie opisującej, jak według Koalicji Obywatelskiej wygląda realizacja „100 konkretów”, ten poświęcony telewizji znajduje się nie w bloku dotyczącym kultury, a w zakładce „rozliczenia PiS”. To mniejsze zdziwienie. Większym jest to, że Koalicja uznaje tę swoją obietnicę za całkowicie zrealizowaną.
Czytaj więcej
Czarnek: Wyjście z UE wbrew interesom Polski, ale wojna z Brukselą jest koniecznością
20.09.2026 17:51

Komentarzy: 0
Przemysław Czarnek zadeklarował w Augustowie, że nie popiera obecnie wyjścia Polski z Unii Europejskiej, ponieważ uważa taki krok za sprzeczny z interesem państwa. Jednocześnie zapowiedział zdecydowany sprzeciw wobec części polityk UE, które jego zdaniem uderzają w polską gospodarkę i rolnictwo. „Wojna z Brukselą jest koniecznością, ale nie oznacza wyjścia z Unii” – mówił.
Czytaj więcej
Lubelski radny Rozwoju Plus, wraca do PiS
18.09.2026 19:30

Komentarzy: 0
Zaledwie dziewięć dni po utworzeniu klubu Rozwój Plus w Radzie Miasta Lublin jego przewodniczący Marcin Jakóbczyk ogłosił odejście z nowego klubu i powrót do Prawa i Sprawiedliwości. Jak poinformował, decyzję podjął po osobistej rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim. „Pan prezes mnie wyraźnie przekonał” – powiedział radny. Nie wiadomo na razie, co zrobi pozostała trójka radnych Rozwoju Plus.
Czytaj więcej
Poseł Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego wraca do PiS
18.09.2026 12:56

Komentarzy: 0
Sławomir Skwarek opuszcza klub parlamentarny Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego i wraca do klubu Prawa i Sprawiedliwości. Decyzję ogłosił podczas konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS odniósł się przy tej okazji do piątkowego wyboru wicemarszałka Sejmu i postawy polityków Rozwoju Plus.
Czytaj więcej